«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Ciemna noc 3695
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Mieczysław Fogg
na płycie
Fogg-Record
mx: 107
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Wieczór na redzie (Sołowjow-Siedoj, Gruszczyński)”
Chór Czejanda
na płycie
Muza
kat: 2067 b mx: ZND 2417-4
ze zbiorów:
MP
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Piosenka frontowego szofera”
Jerzy Adamczewski
na płycie
Muza
kat: 1035 a mx: Wa 86
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Płatki śniegu”
Etykiety płyt
Ciemna noc
Fogg-Record

Kt: 1036 A
Ciemna noc
Muza
Mx: Wa 1649-2
Kt: 1578 a
 
Ciemna noc
Muza
Mx: Wa 86
Kt: 1035 a
kolekcja: Kamil Wiśniewski
 
Ciemna noc
Muza
Mx: ZND 2417-4
Kt: 2067 b
kolekcja: MP
Ciemna noc
Spółdzielnia „Współpraca”
Mx: 107
 
 
Podobne teksty:
Czar oczu 2
Ach, dałbym sto tysięcy 2
Bubliczki (Bogomazow, Karsawin - Włast) 2
Odprowadź mnie 2
Ptak 2
Kto to, co to? 2
Violetta 2

Ciemna dziś noc
Świszczą kule po stepie i znów
Za depeszą depeszę przez mrok
Wiatr po drutach przesyła

Wiem, że tę noc
Znowu spędzisz do świtu bez snu
Przy łóżeczku dziecinnym i znów
W oczach łzy, moja miła

Jakże bym chciał
Gdy tak płaczesz, scałować te łzy
Jakże bym chciał
Właśnie teraz przytulić czule

Ciemna dziś noc
Step rozdziela nas czarny i zły
I dlatego nie słyszysz mych słów
Gdy wiatr świszcze i kule

Wierzę i wiem
Żeś ty moja i ja jestem twój
I ta wiara serdeczna nie raz
Była tarczą od kuli

Błogo mi tak
Choć śmertelny rozpętał się bój
I z uśmiechem już myślę o dniu
Gdy mnie znowu przytulisz

Co mi tam śmierć
Choć na stepie złowieszcza jej moc
Nad głową mą
Tak jak teraz zakrąży srożej

Czekasz mnie, wiem
Przy łóżeczku dziecinnym w tę noc
I dlatego wiem dobrze, że nic
Nic mi stać się nie może
Popraw swój wzrok!
SM

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Oliver K. 2016-04-15 15:04
Śpiewała Mirska podczas jednych z uroczystości...
Zenek 2019-05-19 12:06
Kierowniku, uważaj. Bo właśnie nominat rządzących w trakcie wykonywania tej piosenki zgonił ze sceny Gdańską Kapelę Podwórkową (którą sam wcześniej zaprosił) , bo "nie życzy sobie lewackiej sowieckiej propagandy".

Faktycznie, ten tekst Tuwima przesycony jest słowami Stalin, komunizm, związek sowiecki itp. A propaganda czyha w nim nawet w każdym przecinku, o kropkach już nie mówiąc.

skomentowałbym, ale szkoda klawiatury na debili.
Bartłomiej 2019-05-19 12:31
Płyta ze zbiorów 1993kemot to krążek z etykietą Spółdzielni Polsko-Radzieckiej.
kierownik 2019-05-19 13:16
Kurdęł, jak tu się lajkuje komentarze? I
Bartłomiej 2019-05-19 15:30
Kierowniku, gdzież tu konsekwencja? Gran z 1965 jest cacy, a np. Fogg z tego samego okresu już nie? I
kierownik 2019-05-19 15:40
Gdzie?
Krzysztof 2019-05-19 15:47
Wiera Gran śpiewała o wiele wcześniej ni nagrała.
Czemu zniknęła z wykonawców ?
Bartłomiej 2019-05-19 15:48
Przywidziało mi się J
Krzysztof 2019-05-19 15:49
W takim razie i Czejandów usunąć bo z końca lat 50.
Zenek 2019-05-19 15:52
A "Eterka" z początku lat 50 nima i nie będzie... Pewnie to też prosowiecka propagranda U
Bartłomiej 2019-05-21 22:52
Panie Krzysztofie, czy aby na pewno z końca lat 50.? Autor filmu podaje 1952, także nie wiem komu w tej sytuacji wierzyć.
Krzysztof 2019-05-22 10:44
Fakt moja pomyłka . Nagranie Czejandów z 1953 roku.
Inna 2019-05-31 15:36
Gdybym nie znała obecnego kontekstu, nigdy nie wpadłabym na to, że to taka "nieprawilna" piosenka. Tekst uniwersalny. Ale cóż-paranoja jest goła 👅
Krasawica 2019-06-03 13:55
Piosenka jest, hm, specyficzna. Pochodzi z sowieckiego filmu ,,Dwa bajca" z 1943 r., który głosi o tym, jak dzielny żołnierz radziecki lał niemieckiego faszystę idąc na zachód. To, czego film za bardzo już nie mówi, a co na portalu z końcówką .PL warto może wiedzieć, to fakt, przez które ziemie szedł, czyje te ziemie były i co na tych ziemiach przy okazji dzielny bojec sowiecki wyprawiał, np. Polakom. Np. palił ich domostwa do gołej ziemi, a ludzi wywoził na Syberię; kto chce, niech poogląda pozostałości tych domostw np. w okolicach Nowogródka, Litwo ojczyzno moja.

W bywszem Sowieckim Sajuzie piosenka ,,Tiomnaja nocz" w wersji oryginalnej pełni rolę mitotwórczą o dzielnym radzieckim żołnierzu-wyzwolicielu. Mit ten - kierownik-,,miłośnik" Andrzeja Boguckiego mnie poprawi, jeśli uważa inaczej - jest, delikatnie mówiąc, chyba dość kontrowersyjny z polskiego punktu widzenia. Czemu kontrowersyjny? Ano np. z powodu umowy rosyjsko-niemieckiej z 23 VIII 1939 r., która doprowadziła, do czego doprowadziła: wybuchu II wojny światówej, najazdu Rusów i Niemców na Polskę oraz - państwo wybaczą - śmierci dziesiątek polskich artystów, których wyciągamy z zapomnienia na tym portalu.

Po wojnie tekst przybliżył polskiemu odbiorcy znany przedwojenny miłośnik sanacji i przedwojenny wróg bolszewików, autor poematu o Józefie Piłsudskim, w którym to poemacie Piłsudskiemu kłaniali się Mickiewicz i Kopernik - Julian Tuwim. Mistrz Tuwim, już pod władzą ludową, szerokim gestem wspierającą twórców wspierających lud, zrobił to, co często po wojnie miał w zwyczaju robić w ramach współpracy z ww. władzą ludu. Z chęcią przetłumaczył dzieło z radzieckiego filmu z 1943 r. . Julian Tuwim bardzo, ale to bardzo chciał przybliżać ludowi polskiemu dokonania kulturalne bratniego narodu rosyjskiego. No i, jak widzimy, przybliżył, ku chwale socjalistycznej ojczyzny. Zrobił to, kiedy już - jak pisał Marian Hemar na emigracji w Londynie - uwierzył w Człowieka (wąsatego na Kremlu).

To tak odnośnie faktów, niekoniecznie przypominanych w ramach sporu o wyrzucenie zespołu z koncertu przez urzędnika (który nie umówił się z zapraszanym zespołem ws. repertuaru, hi hi; a to Polska właśnie). Słowa o Stalinie w tekście piosenki nie padają, jak słusznie i zbawiennie zauważa kol. Zenek, co nie zmienia faktu, że oprócz samej piosenki mamy jeszcze wiedzę o okolicznościach powstania piosenki, jej tłumaczenia na polski oraz jej wykorzystania w celach propagandowych.

Przy okazji wykorzystania, to obecnie, co może da różnym z państwa do myślenia, dzieło ,,Tiomnaja nocz" bywa w matuszce Rassiji uważane za hymn walczących z - jak to się mówi w telewizji rosyjskiej - banderowcami. Obecna oficjalna rosyjska wersja współczesności stwierdza, że człowiek rosyjski powinien zwalczać ,,banderowców", zajmując tymże ,,banderowcom" Donieck, Ługańsk i Donbas, celem stworzenia czy też odtworzenia na ziemiach praruskich państwa pt. Małorosja w miejsce jakiejś tam ,,banderowskiej" Ukrainy (cytat za rosyjską TV). W rosyjskich mediach, w tym w rosyjskim internecie, do zwalczania faszystów, banderowców i wszelkich wrogów swjatoj Rusi zachęca właśnie oryginalna wersja piosenki ,,Tiomnaja nocz". Urrrrrra!

Powyższe podało się celem przybliżenia faktów, obecnie niepodawanych w czasie sporu nt. ,,piosenki o tekście uniwersalnym" (?) z 1943 r., wywołanego przez urzędnika z Gdańska.

Szczegóły oraz wersję oryginalną znajdą państwo pod tym linkiem:

https://www.youtube.com/watch?v=1vRYwaJC5FY
Andrzej 2019-06-03 18:13
a gdzież to szanowny Krasawic ma w tymże tekście jakiekolwiek utrwalanie mitu wyzwoliciela? Brednia.

A moze ten bojec to był akurat uciskany przez Sowietów Czeczen, któremu Wissarionowicz kazał iść prać faszystów?. Ja nie wiem - więc mentorsko, po pisbolszewicku ("moja raqcja jest najmojsza| J nie pouczam

Komuś chyba dojna zmiana za bardzo mózg wyprała a
Krasawica 2019-06-04 13:15
Proszę czytać ze zrozumieniem, bo głupio mi cytować własny tekst: ,,Słowa o Stalinie w tekście piosenki nie padają, jak słusznie i zbawiennie zauważa kol. Zenek, co nie zmienia faktu, że oprócz samej piosenki mamy jeszcze wiedzę o okolicznościach powstania piosenki, jej tłumaczenia na polski oraz jej wykorzystania w celach propagandowych."

I o tych okolicznościach był mój post.

To może jeszcze raz, specjalnie dla właściciela niewypranego mózgu, pana Andrzeja: w piosence nie ma słowa o Stalinie i komunizmie, nie ma nic kawa na ławę, co obrażałoby delikatnego wielbiciela sowieckich piosenek, pana Andrzeja i jego mózg; zgoda.

Za to piosenka została użyta w sowieckim filmie, f.i.l.m.i.e., panie Andrzeju, filmie chwalącym czyn Stalina oraz chwalącym mit sowieta-wyzwoliciela, który to mit nieszczególnie pasuje do faktów oraz który to mit nieszczególnie się przysłużył Polsce. Jak pan już obejrzy ten film oraz przeczyta ze dwie książki o tym, co - zdaje się, lubiani przez pana - bojcy Armii Czerwonej robili w Polsce, Polkom, Polakom, to wtedy może zechce pan zastanowić się nad tym, co pan wypisuje - albo przynajmniej zachowa pan nieco dystansu wobec ,,dokonań" sowietów. Może ciut takiego dystansu na początek by wystarczył, hm?

Do rozpowszechniania mitu sowieta-wyzwoliciela przysłużył się (i to za spore pieniądze) tuz przedwojennego kabaretu i przedwojenny wielbiciel Piłsudskiego, Julian Tuwim, który po wojnie przejrzał na oczy, wzgardził burżuazyjną II RP i jej wstrętnym reżimem sanacyjnym oraz pokochał Ludzkość z jej Ukochanym Przywódcą na czele. Zrobił to m.in. tłumacząć taką niewinną z pozoru pioseneczkę, jak ,,Ciemna jest noc". Udział w sowieckiej propagandzie po polsku wytykał Tuwimowi z Londynu jego kolega po piórze i zasługach przedwojennych, Marian Hemar. Takie są fakty, podane w moim poprzednim poście - i już. To żadne brednie, panie Andrzeju; proszę czytać ze zrozumieniem, bo o nie coś u pana trudnawo, obawiam się.

Właśnie to tło i te fakty dotyczące powstania piosenki ,,Ciemna dziś noc" pojawiły się w moim poprzednim poście.

Że to wszystko przykre? No, przykre, przykre, ja w każdym razie nie widzę tu wiele miłego. Panie Andrzeju złociutki, taką mamy w Polsce historię i może warto ją czasem poznać, hm? Znajomość faktów nie szkodzi, w przeciwieństwie do pańskiego uwielbienia dla człowieka radzieckiego i jego dokonań, panie Andrzeju.

A epitety osobiste typu ,,brednia" czy ,,wypranie mózgu" proszę zanieść, kiedyś byśmy powiedzieli: do magla, dziś: na wiec polityczny - ale może niekoniecznie na ten portal, hm?
Dziękuję za zrozumienie - i zastosowanie.
Krzysztof 2019-06-04 18:46
Nie zgodzę się że Tuwim pokochał komunizm.
Owszem korzystał jak wielu innych.
Np Szpilman, Iwaszkiewicz ...
Dostał willę, którą po jego śmierci zaraz zabrano i przekazano Jaroszewiczowi.
Nowych rzeczy które pisał nie drukowano.
Zabrał się za tłumaczenia z rosyjskiego bo na to miał zamówienia.
A żyć trzeba.
Hemar został na zachodzie i był zły na ludzi kultury którzy pozostali w kraju.
Wybrał inaczej. Życie.
Krzysztof 2019-06-04 18:56
A piosenka śliczna i nie wielu ją kojarzy z propagowaniem komunizmu.
Treść według mnie o miłości , tęsknocie w czasie wojny.
Tak swoją drogą jakoś nie słyszałem o innej piosence tego typu zastrzeżeń.
Mam na myśli "Lili Marlen".
Śpiewana była przez wszystkie armie II Wojny Światowej. (Rosjan też).
Andrzej 2019-06-04 22:46
Cóż. Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony prawdą - to ubolewam (do obyateli 1.sorta trzeba ich metodami, wtedy może trafi I i przepraszam (a to już ode mnie - prywatnie I
W odróżnieniu od interlokutora - widziałem (jako dziecko) wyzwoliciela. Z odległości kilku centymetrów. Nie mam złych wspomnień - dał mi kanfiety, nie zgwałcił Mamy ani siostry, nie zariezał Ojca. Bo to był ZWYKŁY BOJEC zmuszony do prania faszystów. Taki jak ten, o którym mówi piosenka. Zjadl, wypił i poszedl dalej. Wiem, byli też inni - jak np. ten major, któremu towary ze sklepu Dziadka należały się za darmo (skad my znamy to "należało się"? I . A gdy Dziadek złapał go za kradnącą rękę, to on po prostu Dziadkowi rękę przestrzelił. Dziadek przeżył, ale rękę do końca życia miał sztywną. Był też inny - nie wiadomo kto, ten który zamordował brata dziadka Józefa Pawłowskiego - w Katyniu. Ale wściekłem się, bo to nikogo, powtarzam, nikogo nie upoważnia do generalizowania, a zwłaszcza dzieciaków wychowanych na kłsamliwej propagandzie, którzy wojnę i sowietów widzieli tylko w filmie, lub przeczytali o nich w książkach. Tyle ode mnie. Kierownika też przepraszam, ale musiałem to napisać . Nie wytrzymałem gdy jakiś zarozumiały mlodzieniec zaczął mnie (i pozostałych) mentorsko pouczać. "Moja prawda jest najmojsza", prawda? (skąd to znamy I .Więcej w tym temacie się już nie odezwę. Jeśli kierownik uzna za celowe może moje posty usunąć.
kierownik 2019-06-04 23:12
Państwo Szanowni! Pokój! Nie da się ukryć, że, zwłaszcza obecnie, historia to temat, który poróżnia nas, Naród i służy szczuciu się nawzajem. Nie dajmy się ponieść! Nie tutaj.
Jest na stronie SM parę "kwiatków", które o wiele bardziej zasługują na krytykę, niż piosenka o miłości z radziecką, sowiecką melodią. O Stalinie, komunizmie itp. Było, minęło. Chodzi o to, by o nich pamiętać i nie powtarzać błędów.
A jak mi się tu zacznie (już się zaczęło) wyzywanie, obrażanie i przykre docinki, to mimo, że to nasz "polski styl" i znak czasu, to usunę w cholerę tę dyskusję, żeby się inni nie rozochocili!
Basta!
Dziękuję za naświetlenie tematu z kilku stron, argumenty i emocje. Ta strona ma łączyć i uczyć. Nie pouczać.
Krasawica 2019-06-05 15:04
O, kierownik pokierował. Dziękuję. Niech żyje kierownik.

Na zakończenie dyskusji z mojej strony oraz panu Andrzejowi w podziękowaniu za język miłości i tolerancję dla innych poglądów niż pana Andrzeja prawdy objawione taka oto pieśń:
https://staremelodie.pl/piosenka/330/Andriusza .
marter 2019-06-05 17:57
Ja jednak coś jeszcze dodam. Panie Andrzeju, ten stęskniony żołnierz to nie był Czeczen, tylko Gruzin, chrześcijanin z dziada pradziada. Amen.
peerelowiec 2019-09-05 07:05
Melodia i nastrój piosenki super . Beria i inni tu nie istnieją . Miło posłuchać i tyle
Dodaj komentarz