«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Słonko me (Henderson, Woliński) 505
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj na
Marek Windheim
na płycie
Columbia
kat: 18297-F mx: 109841
1928 r.
druga strona - YouTube:
„Kozak”
Etykiety płyt
Słonko me (Henderson, Woliński)
Columbia
Mx: 109841
Kt: 18297-F
kolekcja: Scott Musil
Słonko me (Henderson, Woliński)
Syrena-Electro
Mx: 20547
Kt: 3407
 
Podobne teksty:
Srulek 3
Aria Germonta 2
Tyrol i jego syn 2
Sonny boy (Henderson, ?) 2
Mały synku mój 2
O mój maleńki 2
Bim Bam Bóm 2
On zarabia 2
tytuł:
Słonko me (Henderson, Woliński)
Słonko moje!, Sonny Boy
gatunek:
slowfox
rok:?
1928
pochodzenie:?
film ”Śpiewający błazen” (The Singing Fool)

Pójdź, maleńki ty
Słonko me
Ty masz latek trzy
Słonko me

Mały mój, wybladły
Biedny ty, bezradny
Twe serduszko drży
Słonko me

Maleństwo moje
Cudne oczka twoje
Rozjaśnią mgły
Słonko me

Dziś żyć bez ciebie
Nie chcę nawet w niebie
Nie gaśnij mi
Słonko me

Tyś promień mój złoty
Słonko moje ty
Przez twoje pieszczoty
Dnie świetlane szły

Noc, gdyby anioł zły
Zabrać miał ciebie mi
Też pójdę tam
Słonko me
Popraw swój wzrok!
SM

Niezwykle dramatyczny finał w wykonaniu pana Faliszewskiego!
Jest to kolejna wersja przeboju "Sonny Boy". Do tekstu Tyszkiewicza, swojego własnego męża, śpiewała Hanka Ordonówna: Sonny Boy

Płyta z zacięciem. ;)

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Krzysztof 2015-01-25 15:10
Pierwszy raz Faliszewski śpiewa:

Słonko moje ty

Noc gdyby anioł zły
Kierownik 2015-02-02 00:42
Trudno w to uwierzyć, ale jest to pierwsze nagranie (pana Jana Nowaka) w historii kierowniczego przepisywania ze słuchu, w którym można usłyszeć charakterystyczne zacinanie, przeskakiwanie igły gramofonu i powtarzanie, często absurdalnej, sekwencji dźwięków. Coś obcego współczesnym nośnikom, a tak powszechne dla zdartych płyt, tak lubiane przez kierownika za pacholęcia. W domu rozlegało się głośne "płyta się zacięła!" rodzica, lub jednego z dzieci i trzeba było płycie "pomóc".
Oliver K. 2016-11-17 13:33
Dodaj komentarz