«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Jej pierwszy bal 914
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Wiera Gran
1949 rok
0:00
0:00
Podobne teksty:
Najmilszy walczyk 4
Zatańczmy walca 3
Jeszcze jedna para się zmieści 3
Walc lwowski 3
Pierwszy bal 3
Wspomnij noce i sny 3
Całuje się w Benares 3
Upojny walc (Raimondo, Brojdo) 3
tytuł:
Jej pierwszy bal
rok:?
1942

Opowiem wam bajkę liliową
Jak przedświt wiosenny, majowy.
Bajkę o pierwszym mym balu
I walcu z Casanovy.

Pięciu wytwornych danserów
Zbliżyło się cicho, na palcach,
I zgięło się w kornym ukłonie
Na pierwsze akordy walca.

Mam ich nazwiska w karnecie,
A w sercu melodie i słowa,
W oczach ten tłum roztańczony,
W uszach ten walc Casanova...

Ach, to cudny walc,
To walc dla zakochanych,
To był pierwszy bal,
Mój bal niezapomniany.

Barwny tłum drżał walcem
Tym rozkołysany,
Widzę ten wir walca,
Uciekają ściany.

To mój pierwszy walc,
To mój pierwszy bal,
W sercu młodość i ochota,
W sercu Wiosna złota!

Jest pięciu panów,
Więc się zastanów,
Podaj swoją dłoń,
Maestro walca gra.

Może ten, może ten,
Walcem zacznie nowy złoty sen.
Może ty, a może ty –
To mój nowy świat, nowe sny.

Płynie walc, płynie czas,
Jedna noc i walc, a pięciu was.
Za kim iść, by prowadził mnie,
Czarował mnie, całował mnie,
Żałował mnie, gdy będę smutną?

Kto z was będzie tym,
Kto z was szczęście da,
Dla kogo walc i ja?

Lecą z wiatrem kalendarze,
Tyle marzeń, tyle zdarzeń...
Pięciu panów świat rozrzucił,
Żaden z pięciu nie powrócił.

A w karnecie są tu wszyscy,
Jeszcze drodzy, jeszcze bliscy,
Jakby dawne me nadzieje...
Co się z nimi dzisiaj dzieje?

Spójrzmy śmiało i bez żalu
Na tych pięciu z mego balu,
Pięciu, co kochało skrycie...
Co zrobiło z nimi życie?

Który milszy? Który szczerszy?
Który wierny? Oto pierwszy.

Ach, to właśnie pan,
Nocny lokal Bi-ba-bo,
On zaś jest tu żigolo,
Twarz ta sama, ale szkoda,
Jaka szkoda,
Że to nie dawne oczy,
A w nich złoty błysk...

Ach, jak wiele zmian,
Czarny smoking, blada twarz,
I zmęczone oczy masz,
Za banknotem gonisz zły,
To już nie ty.

Ja przepraszam, idę znów,
Żegnaj, żigolo, bywaj zdrów,
Musisz z inną iść tańczyć znów.
Biedny, biedny mój!

Drugi pozostał marynarzem,
W piosence też go wam pokażę.

Szczera twarz i zdrowa,
Mocna i brązowa,
Zębów swych nie chowa nigdy.

Usta ma radosne,
Oczy ma radosne,
Młodą ma w nich Wiosnę zawsze.

Ach, jak to dobrze na falę się rzucić,
Pojechać, nie wrócić,
Tak jak w bajce:
Dzisiaj w Cyrenajce,
Jutro na Jamajce,
Jak to dobrze żyć!

Piękny jest mój świat!
Nie mam żony ani dziatek,
Statek to mój światek.
Piękny jest mój świat!
Urwę kwiatek, siup na statek,
Wrócę za sto latek.

Serce dziewczęce ma smak jak port,
Nowy port, nowy sport!

Ach, jak mi dobrze żyć!
Każda gwiazda usta raz da
Potem wołam: jazda!
Halo, SOS

Nowe rybki, nowe typki
Co dzień nowe ślipki
To mój świat
Wiecznie w dal
Błękit fal

Serwus, madame
Wolę być sam
To raj, blaga ten świat
Flaga na wiatr!
Oh, adieu
Adieu

Znowu kartka z wiatrem leci
Jesteś z inną, o, mój trzeci
Pachną drzewa wiatrem kołysane
I błękitne, niesytne noce

Usta, oczy bliskie, zakochane
To wystarczy ci za cały świat

Zapomniałeś mnie
Lecz mnie to nie rani
Wystarczy mi twoja szczęśliwa twarz

Zakochałeś się
W obcej i innej pani
Wystarczy mi, że niebo w oczach masz

Zawołaj mnie, gdy w sercu coś się złamie
Odszukaj mnie, wszystko zostaw i rzuć
Zawołaj mnie, gdy w życiu ktoś cię okłamie
I, proszę, wróć, wróć, wróć

A danser najmłodszy, danser czwarty
Uwielbia wino, śpiew i narty

(tu pani Wiera raczy jodłować)
Od świtu w górach śpiew mój drży
Sarenki za mną chodzą trzy
Z kozami jestem już per ty
Wesoła moja brać

Z fuzyjką rankiem w górach, hop
Zające za mną chodzą w trop
I mówią: to wesoły chłop
Nie trzeba go się bać

Wolny ptak, polny ptak
Zdolny ptak, swawolny ptak
Ach, jak bardzo błogo mi
Ach, jak bardzo drogo mi

Fiołek tu, dołek tam
Chmurki tu, górki tam
Dobrze mi, dobrze mi
Bo sam

Gdy szumi jodeł chór, do snu śpiewa las
Wesoło, wesoło
Więcej nic, proszę was
Nie chcę, prócz gór

Bo zdradzi żonka mnie
Musi przyjść ten czas
Niestety - kobiety
Góra zaś, proszę was
Wiadomo, głaz

Wolny ptak, polny ptak
Zdolny ptak, swawolny ptak
Ach, jak bardzo błogo mi
Ach, jak bardzo drogo mi

Fiołek tu, dołek tam
Chmurki tu, górki tam
Dobrze mi, dobrze mi
Bo sam

A piąty, piąty danser z balu
Piąty, wytworny z moich panów
Jest dzisiaj smutnym kompozytorem
I nic nie kocha, prócz fortepianu

Klawisze mają chłodną biel
Klawisze mają dobry chłód
Klawisze, to mój cały cel
To radość ma i głód

Świeczników pada srebrny blask
Na rzędy nut i bladość lic
Nie trzeba mi od życia łask
Więcej nic, już nic

Bicie naszych serc w nokturn się zmieniło
Będzie dłużej żył niż nasza miłość
Rytmy, rytmy łzy
Ścielą się pod stopy
Umrze może wielka miłość
Lecz zostanie Chopin

Skończona wędrówka
Komedia? Czy dramat?
Nie wiem

Z karnetem zostałam sama

Skończona bajka moja liliowa
I tak już nie modna
Jak walc Casanova

Od serca do serca droga nie prosta
Przeminęli z wiatrem, a walc pozostał

Ach, to cudny walc
To walc dla zakochanych
To był pierwszy bal
Bal niezapomniany

Barwny tłum drżał walcem
Tym rozkołysany
Widzę ten wir walca
Uciekają ściany

To był pierwszy walc
To mój pierwszy bal
Serc młodość i ochota
W sercu Wiosna złota
Dziś Wiosna nowa
Walc Casanova
Znowu wraca tu

Walc wraca do nas
Bajka skończona
Co dnia
Świat gna
Walc
Popraw swój wzrok!
SM

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

ZZZ 2015-10-26 14:22
Opowiem wam bajkę liliową
Jak przedświt wiosenny, majowy.
Bajkę o pierwszym mym balu
I walcu z Casanovy.
Pięciu wytwornych danserów
Zbliżyło się cicho, na palcach,
I zgięło się w kornym ukłonie
Na pierwsze akordy walca.
Mam ich nazwiska w karnecie,
A w sercu melodie i słowa,
W oczach ten tłum roztańczony,
W uszach ten walc Casanova...

Ach, to cudny walc,
To walc dla zakochanych,
To był pierwszy bal,
Mój bal niezapomniany.
Barwny tłum drżał walcem
Tym rozkołysany,
Widzę ten wir walca,
Uciekają ściany.
To mój pierwszy walc,
To mój pierwszy bal,
W sercu młodość i ochota,
W sercu wiosna złota!
Jest pięciu panów,
Więc się zastanów,
Podaj swoją dłoń,
Maestro walca gra.
Może ten, może ten,
Walcem zacznie nowy złoty sen.
Może ty, a może ty –
To mój nowy świat, nowe sny.
Płynie walc, płynie czas,
Jedna noc i walc, a pięciu was.
Za kim iść, by prowadził mnie,
Czarował mnie, całował mnie,
Żałował mnie, gdy będę smutną?
Kto z was będzie tym,
Kto z was szczęście da,
Dla kogo walc i ja?

Lecą z wiatrem kalendarze,
Tyle marzeń, tyle zdarzeń...
Pięciu panów świat rozrzucił,
Żaden z pięciu nie powrócił.
A w karnecie są tu wszyscy,
Jeszcze drodzy, jeszcze bliscy,
Jakby dawne me nadzieje...
Co się z nimi dzisiaj dzieje?
Spójrzmy śmiało i bez żalu
Na tych pięciu z mego balu,
Pięciu, co kochało skrycie...
Co zrobiło z nimi życie?
Który milszy? Który szczerszy?
Który wierny? Oto pierwszy.

Ach, to właśnie pan,
Nocny lokal Bi-ba-bo,
On zaś jest tu żigolo,
Twarz ta sama, ale szkoda,
Jaka szkoda,
Że to nie dawne oczy,
A w nich złoty błysk...
Ach, jak wiele zmian,
Czarny smoking, blada twarz,
I zmęczone oczy masz,
Za banknotem gonisz zły,
To już nie ty.
Ja przepraszam, idę znów,
Żegnaj, żigolo, bywaj zdrów,
Musisz z inną iść tańczyć znów.
Biedny, biedny mój!

Drugi pozostał marynarzem,
W piosence też go wam pokażę.

Szczera twarz i zdrowa,
Mocna i brązowa,
Zębów swych nie chowa nigdy.
Usta ma radosne,
Oczy ma radosne,
Młodą ma w nich wiosnę zawsze.
Ach, jak to dobrze na falę się rzucić,
Pojechać, nie wrócić,
Tak jak w bajce:
Dzisiaj w Cyrenajce,
Jutro na Jamajce,
Jak to dobrze żyć!
Piękny jest mój świat!
Nie mam żony ani dziatek,
Statek to mój światek.
Piękny jest mój świat!
Urwę kwiatek, siup na statek,
Wrócę za sto latek.
Serce dziewczęce ma smak jak port,
Nowy port, nowy sport!
Ach, jak mi dobrze żyć!
ZZZ 2015-10-26 14:23
muzyka Szpilman, ale na motywach "Casanovy" Różyckiego
ZZZ 2015-10-26 14:26
i ciekawostka: Piosenka została nagrana po wojnie, ale była napisana i wykonana po raz pierwszy w 1942 w getcie warszawskim
kierownik 2015-10-26 16:44
Dzięki, bo mnie z lekka przeraziła piosenka... I
Oliver K. 2015-10-26 17:08
Nagranie z 1949 roku z koncertu, który był zarejestrowany na tasmie. Gra orkiestra Orzechowskiego
Oliver K. 2015-10-26 17:10
Podczas tego koncertu Gran spiewała jeszcze "Habanerę" grała też tanga instrumentalne orkiestra Orzechowskiego I
kierownik 2015-10-26 17:39
Ok, super.
A piosenka i tak dała czadu, bo drugą połowę musiałem tak czy siak przestukać. J
kierownik 2015-10-26 17:45
Pan dyrygent Orzechowski to jak miał na imię?
Oliver K. 2015-10-26 18:38
Nie pamiętam ;(
ZZZ 2015-10-26 18:42
no, ta piosenka by się na szelakowej "10" raczej n ie zmieściła. A pozatym szacunek dla pani Grynberg, że jej się chciało tak długiego tekstu nauczyć I
Krzysztof 2015-10-27 14:30
I błękitne niesytne noce
Krzysztof 2015-10-27 14:37
Uciekają ściany
Basia 2016-10-27 16:42
Władysław Szpilman
Oliver 2018-01-15 13:29
Orzechowski miał na imię Jerzy J
kierownik 2018-01-15 13:31
I był przy okazji dyrygentem?
kierownik 2018-01-15 13:33
Chyba oczywiste, że z pewnością raczej tak... I
Kapelusz pana Anatola 2018-08-21 15:30
Ależ to jest genialne, wyśmienita pani Gran! Tak swoją drogą to chyba najdłuższe nagranie na Starych Melodiach?
Miszol 2018-08-22 12:38
Poprawka - „Jej pierwszy bal” i „Habanera” to dwa różne nagrania i żadne nie jest koncertowe. „Jej pierwszy bal” to nagranie studyjne, orkiestrą dyryguje Stefan Rachoń, a na fortepianie gra Władysław Szpilman. Żeby było ciekawiej, kilkanaście lat później Wiera Gran nagrała to jeszcze raz, ale z innym tekstem.
„Habanerę” śpiewała w „Mozaice tanecznej” - była to audycja nadawana na żywo, ale też ze studia, cud, że jej nagranie w ogóle istnieje - nie do końca legalnie, ale cel uświęca środki J Tu rzeczywiście akompaniował zespół Orzechowskiego.
Dodaj komentarz