«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Anita 928
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj na
Hanka Ordonówna
dyryguje
Iwo Wesby
mx: 2-59500
1930 r.
Podobne teksty:
Tam gdzie sosny dwie 2
Jak wojna - to wojna 2
Lejbe Łabędź 2
Daleko od Ojczyzny 2
Białe róże (Słobódzki - Lankau, Wroczyński) 2
Madame Loulou (Waldau, Tom) 2
Agatka 2
Pensjonarka (Konarski) 2

Ta piosenka prosta jest i pospolita
Niewiele jest w niej szczęścia, więcej łez
A wszystko pewnie przez to, że Anita
Nie była księżną, a nawet nie comtesse

Anita była praczką, jaka szkoda
Anita żyła z pracy własnych rąk
Lecz miała oczy, jak księżniczka młoda
I piersi, jak dwóch róż stulony pąk

I włosy, jak złota hrabianka
I usta, i owal lic
I prawda, miała jeszcze kochanka
I więcej już chyba nic

Aż raz, na wszystkich domach i ulicach
Plakaty jęły krzyczeć z wszystkich stron
I ludzie mieli dziwny blask w źrenicach
I wszyscy ludzie szli i poszedł on

Zapewne musiał pragnąć wróg niesyty
Jej cnoty i jej pracy, łez i krwi
Bo po cóż by, jak nie dla swej Anity
Na wojnę szedł jej mały poilu

Żegnała go po kryjomu
Ukradkiem, ostatkiem tchu
Musiała się spieszyć do domu
Wyprasować na czas dessous

Mijały w dreszczach dni, jak potok wartki
Wezbrany falą dziwnych trwóg i snów
Z daleka przychodziły jego kartki
Pamiętam cię, zwyciężam, jestem zdrów

Aż raz nadeszła kartka ze szpitala
Że gdzieś, tam pod Verdun, jest jego grób
Anita nie upadła z krzykiem żalu
To krzyknął list i upadł jej do nóg

Bo jakże tu płakać z tęsknoty
I wyć do utraty tchu
Gdy jeszcze jest huk roboty
Trza wyprać na czas dessous
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst kradziony z http://liryka-liryka.blogspot.com/2015/02/anita-hanka-ordonowna.html

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika