«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Lwowska niedziela 507
Szukaj tytułu lub osoby
 Wykonawcy: 
Posłuchaj na
Podobne teksty:
Lwowskie gwiazdy 4
Imieniny we Lwowie 3
Sen o Lwowie 3
Gdzie najlepiej 3
Wspomnienia o Lwowie 3
Na Wysokim Zamku (Konarski) 2
Królowa mych marzeń 2
Banda lwowska 2
tytuł:
Lwowska niedziela
gatunek:
tango

Nic nowego mojemu Jóźkowi dziś nie zaśpiewam
bo ja jestem strasznie zły.
A byłem dziś w nocy tak jak zwykle we Lwowie,
Bo furt te same miewam w nocy sny

Była niedziela, upalna, lipcowa,
tak bez marynarski ja se hulał przez Lwów
lecz kiedym zbliżał się Łyczakowa
no to zadzwonił budzik i koniec moich snów

Ach gdzie tak było jak u nas w niedzielę
Kajzerki z masłem człek na śniadanie wciął
Na corso z babą se szedł po kościele
A jak miał forsę no to ją do kina wziął

Na obiad frygał z marchewką sznycelki
Kieliszek ćmagi se golnął, był zdrów
Siadał Se w parku gdzie kwiaty pachnieli
Gdzie te niedziele, gdzie mój kochany Lwów

Może powiecie, że niedobrze mam w głowie
Może mente captus czy mendlu(?) mi brak
Bo ja ciągle tylko bałakam o Lwowie
Mówcie co chcecie, a ja wam powiem tak

Może ja frajer i durny jakiś chłopaka
Że ja taką wagę przykładam do tych moich snów
Lecz ja wiem „na sicher”, że przyjdzie znów taka
Cudna niedziela i że znów zobaczę Lwów

Ach, co się będzie znów działo w tę niedzielę
Że śniadania nie będzie „na sicher” wcinał nikt
Na corso tłumy i ścisk po kościele
Każdy się śmieje i krzyczy tak, jak Żyd

A ja se w parku, gdzie kwiaty pachnieli
Klęknę na ziemni cichutko, bez słów
A po tych kwiatach łzy będą lecieli
Będą lecieli/W cudną niedzielę, gdy znów zobaczę Lwów
Ta joj
Popraw swój wzrok!
SM

Przepisał Tonko.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Tonko 2016-09-30 11:14
Nic nowego mojemu Jóźkowi dziś nie zaśpiewam
bo ja jestem strasznie zły.
A byłem dziś w nocy tak jak zwykle we Lwowie,
Bo furt te same miewam w nocy sny

Była niedziela, upalna, lipcowa,
tak bez marynarski ja se hulał przez Lwów
lecz kiedym zbliżał się Łyczakowa
no to zadzwonił budzik i koniec moich snów

Ach gdzie tak było jak u nas w niedzielę
Kajzerki z masłem człek na śniadanie wciął
Na corso z babą se szedł po kościele
A jak miał forsę no to ją do kina wziął

Na obiad frygał z marchewką sznycelki
Kieliszek ćmagi se golnął, był zdrów
Siadał Se w parku gdzie kwiaty pachnieli
Gdzie te niedziele, gdzie mój kochany Lwów

Może powiecie, że niedobrze mam w głowie
Może mente raptus czy mendlu(?) mi brak
Bo ja ciągle tylko bałakam o Lwowie
Mówcie co chcecie, a ja wam powiem tak

Może ja frajer i durny jakiś chłopaka
Że ja taką wagę przykładam do tych moich snów
Lecz ja wiem „na sicher” że przyjdzie znów taka
Cudna niedziela i że znów zobaczę Lwów

Ach co się będzie znów działo w tę niedzielę
Że śniadania nie będzie „na sicher” wcinał nikt
Na corso tłumy i ścisk po kościele
Każdy się śmieje i krzyczy tak jak Żyd

A ja se w parku gdzie kwiaty pachnieli
Klęknę na ziemni cichutko bez słów
A po tych kwiatach łzy będą się lały
Będą lecieli gdy znów zobaczę Lwów
kierownik 2016-09-30 12:02
Cudownie! Dzięki. I
Tonko 2016-09-30 13:41
Ma być "mente captus" coś zrobiło z "c" "r" pop przeklejce

a cudownie to będzie wtedy jak kierownik ruszy szanowne cztery litery i coś sam spisze U
kierownik 2016-09-30 13:49
Muszę do domu wrócić, bo z telefonu to nie robota. I
stachu 2018-11-17 17:43
ten tekst nie jest w balaku lwowskim ja sluchalem w balaku jest piekna piosenka
Dodaj komentarz