«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Zaloty 171
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj na
Aleksander Gąssowski
oraz
Chór Reprezentacyjny Związku Strzeleckiego
na płycie
Odeon
kat: O. 271010 a. mx: Wo. 1455
1935 r.
druga strona - YouTube:
„Trzy panienki”
Etykiety płyt
Zaloty
Odeon
Mx: Wo. 1455
Kt: O. 271010 a.
kolekcja: Jwvarsovia
tytuł:
Zaloty
gatunek:
piosenka wojskowa
muzyka:
rok:?
1935
słowa:

Rozśpiewany, roześmiany
Idzie sobie polski żołnierz.
Mundur na nim jak ulany,
W srebrne węże szyty kołnierz,
A na piersiach z dziesięć może
Ma krzyżyków - mocny Boże.

Idzie sobie, maszeruje,
Wąsa kręci, szablą dzwoni.
Przyśpiewuje, pogwizduje,
Co odpocznie, to znów goni
Po zielonym, po ugorze
Do dziewczyny - mocny Boże.

A dziewczyna, a jedyna
W ogródeczku chłopca czeka.
Pokraśniała, jak kalina -
Już ujrzała go z daleka.
Lśni szabelka na ugorze,
Idzie żołnierz - mocny Boże.

O mój dzielny, o mój złoty!
O ty moja gołąbeczko! -
To wyznania, to pieszczoty,
Cały raj pod jabłoneczką.
Choć wieczorne błysły zorze,
Im wciąż mało - mocny Boże.

Już nie widzą prawie świata,
Tak się tulą, tak gruchają.
Nagle - trąbki głos dolata,
Już dziewiąta, capstrzyk grają!
Bywaj zdrowa... coś się trwożę,
Już za późno - mocny Boże.

A nazajutrz - marny losie,
Ambarasów co niemiara:
Skrucha w sercu, drżenie w głosie -
Karny raport, sroga kara,
Ciemna cela, twarde łoże -
Chcesz się kochać - cierp nieboże!
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst od Basi.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Basia 2017-06-08 10:08
Rozśpiewany, roześmiany
Idzie sobie polski żołnierz.
Mundur na nim jak ulany,
W srebrne węże szyty kołnierz,
A na piersiach z dziesięć może
Ma krzyżyków - mocny Boże.

Idzie sobie, maszeruje,
Wąsa kręci, szablą dzwoni.
Przyśpiewuje, pogwizduje,
Co odpocznie, to znów goni
Po zielonym, po ugorze
Do dziewczyny - mocny Boże.

A dziewczyna, a jedyna
W ogródeczku chłopca czeka.
Pokraśniała, jak kalina -
Już ujrzała go z daleka.
Lśni szabelka na ugorze,
Idzie żołnierz - mocny Boże.

O mój dzielny, o mój złoty!
O ty moja gołąbeczko! -
To wyznania, to pieszczoty,
Cały raj pod jabłoneczką.
Choć wieczorne błysły zorze,
Im wciąż mało - mocny Boże.

Już nie widzą prawie świata,
Tak się tulą, tak gruchają.
Nagle - trąbki głos dolata,
Już dziewiąta, capstrzyk grają!
Bywaj zdrowa... coś się trwożę,
Już za późno - mocny Boże.

A nazajutrz - marny losie,
Ambarasów co niemiara:
Skrucha w sercu, drżenie w głosie -
Karny raport, sroga kara,
Ciemna cela, twarde łoże -
Chcesz się kochać - cierp nieboże!
Dodaj komentarz