«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Góral i Warszawianka 12
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Maciek i Kaśka
1924-1925 r.
⋯ ※ ⋯
Columbia
kat: 18036-F mx: 105115
ze zbiorów:
www.lemko.org
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Kaśka chce, Maciek nie”
Etykiety płyt
Góral i Warszawianka
Columbia
Mx: 105115
Kt: 18036-F
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
Żegnał góral swą góralkę 3
Tango góralskie 2
Mój koń nieborak 2
Hosa dyna 2
Czy wolno dziewczę kochać 2
Wysoki zameczek 2
Srebrne słoneczko 2
W moim ogródeczku 2
tytuł:
Góral i Warszawianka
gatunek:
duet komiczny
muzyka:
słowa:

- Ach, jak tu pięknie. Jak tu cudnie w Zakopanem! Te góry, te strumyki, Górale... Ach, Górale, co za śliczne chłopaki. Dziś jadę na wycieczkę do Morskiego Oka, zamówiłam sobie wczoraj dorożkę. Woźnica Góral, piękny chłopak... O, już widzę, nadjeżdża!
- Prrr! Dzień dobry panience, od razu panienkę poznałem!
- A tak? A po czym żeś ty mnie poznał?
- O, bo panienka tak oczyma przewraca, gdy na mnie siem patrzy!
- O, zuchwalcze, jesteś zarozumiały! Jak widzę przez kobietki jesteś zepsuty!
- Ee, dopóki to jeszcze nie jestem zepsuty, ale jak panienka tak dłużej się będzie na mnie patrzyć, to cuję, że się coś i psuje.
- Jesteś śmiały, ale dowcipny!
- Niech panienka wsiada i pojedziemy.
- A co żądasz do Morskiego Oka?
- A co panienka daje?
- Ja? Co daję? Właśnie, że nie wiem!
- Ee, to tam niech panienka włazi, my się ta już pogodzimy! Wio!

Jestem sobie Góral młody
Łoj jody, jody, łoj, jody, jody
Nie mam wąsów ani brody
Łoj, jody, jody, jody!

Panny z miasta mnie kochają
Łoj jody, jody, łoj, jody, jody
Ile żądam, tyle dają
Łoj, jody, jody, jody!

- Jak widzę, to ty lubisz śpiewać, co?
- A jużci, a któżby to nie lubiał? Jeszcze dla takiej ładnej panienki! Panna z Warszawy, co?
- O tak, ja jestem Warszawianka! A znasz ty Warszawę?
- Warsiawy to nie znam, ale Warszawianki, ho, ho! To fest dziewuchy!
- A lubisz ty Warszawianki?
- Olaboga! Na zabój!

Ja jestem Warszawianka, Warszawianka, Warszawianka
Ja smucić się nie lubię, nie
I każdy z tego zna już mnie
Że ze mną Paryżanka, Paryżanka, Paryżanka
Wygląda jak jagniątko, cielątko, niewiniątko
Bo tylko Warszawianka wie, jak kocha się!

To panna Paryżanka? Warszawianka, Warszawianka!
I smucić się nie lubi, nie
I każdy z tego zna już mnie
Że ze mną Paryżanka, Paryżanka, Paryżanka
Wygląda jak jagniątko, cielątko, niewiniątko
Bo tylko Warszawianka wie, jak kochać cię/trza!

- O, to to rozumię. Panienka wie, i jo jestem zakochany!
- A, jużci!
- A, jużci! Mam dziewuchę, pikną góralkę!
- Oo...
- Oo! My to gruchamy jak dwaj gołąbeczki... To ona mnie gruchnie, to ja ją gruchnę!
- Ha, ha, ha!

Prędzej, prędzej pędź, koniku
Bo panienka w góry chce
A gdy prędzej tam przyjedziesz
Ty odpoczniesz, a ja nie
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst od Bartłomieja.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Basia 2019-01-24 12:48
Maciek i Kaśka - Nasze wesołe krakowiaki / Nasze huczne obertasy

https://www.youtube.com/watch?v=cWS-M7p-JiA
Bartłomiej 2019-03-26 20:34
- Ach, jak tu pięknie. Jak tu cudnie w Zakopanem! Te góry, te strumyki, górale... Ach, górale, co za śliczne chłopaki. Dziś jadę na wycieczkę do Morskiego Oka, zamówiłam sobie wczoraj dorożkę. Obfita (?) góra, ale piękny chłopak... O, już widzę, nadjeżdża!
- Prrr! Dzień dobry panience, od razu panienkę poznałem!
- A tak? A po czym żeś ty mnie poznał?
- O, bo panienka tak oczyma przewraca, gdy na mnie siem patrzy!
- O, zuchwalcze, jesteś zarozumiały! Jak widzę przez kobietki jesteś zepsuty!
- Ee, dopóki to jeszcze nie jestem zepsuty, ale jak panienka tak dłużej się będzie na mnie patrzyć, pocuję, że się coś i psuje.
- Jesteś śmiały, ale dowcipny!
- Niech panienka wsiada i pojedziemy.
- A co żądasz do Morskiego Oka?
- A co panienka daje?
- Ja? Co daję? Właśnie, że nie wiem!
- Ee, to tam niech panienka włazi, my się ta już pogodzimy! Wio!

Jestem sobie góral młody
Łoj jody, jody, łoj, jody, jody
Nie mam wąsów ani brody
Łoj, jody, jody, jody!

Panny z miasta mnie kochają
Łoj jody, jody, łoj, jody, jody
Ile żądam, tyle dają
Łoj, jody, jody, jody!

- Jak widzę, to ty lubisz śpiewać, co?
- A jużci, a któżby to nie lubiał? Jeszcze dla takiej ładnej panienki! Panna z Warszawy, co?
- O tak, ja jestem Warszawianka! A znasz ty Warszawę?
- Warszawy to nie znam, ale Warszawianki, ho, ho! To fest dziewuchy!
- A lubisz ty Warszawianki?
- Olaboga, no! Na zabój!

Ja jestem Warszawianka, Warszawianka, Warszawianka
Jak lubię cię - nie lubię cię
I każdy z tego zna już mnie
Że ze mną Paryżanka, Paryżanka, Paryżanka
Wygląda jak jagniątko, cielątko, niewiniątko
Bo tylko Warszawianka wie jak kochać cię!

Co panna Paryżanka? Warszawianka, Warszawianka!
I smucić się nie lubi, nie
I każdy z tego zna już mnie
Że ze mną Paryżanka, Paryżanka, Paryżanka
Wygląda jak jagniątko, cielątko, niewiniątko
Bo tylko Warszawianka wie jak kochać cię!

- O, to to rozumię. Panienka wie, i jo jestem zakochany!
- A, jużci!
- A, jużci! Mam dziewuchę, pikną góralkę!
- Oo...
- Oo! My to gruchamy jak dwaj gołąbeczki... To ona mnie gruchnie, to ja ją gruchnę!
- Ha, ha, ha!

Prędzej, prędzej pędź, koniku
Bo panienka w góry chce
A gdy prędzej tam przyjedziesz
Ty odpoczniesz, a ja nie
Iwona 2019-04-12 20:07
w.41 wie, jak kocha się.
w.48 śpiewają "jak kochać ma", co się absolutnie nie rymuje, a powinni powtórzyć w.41
Dodaj komentarz