«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Konkury Pietruszki z Ameryki 10
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Gustaw Cybulski
akompaniuje
Orkiestra Wiejska
⋯ ※ ⋯
Syrena-Electro
kat: 6534 mx: 21032
1930 rok
ze zbiorów:
Krzysiek45fan
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Pietruszka się żeni”
Etykiety płyt
Konkury Pietruszki z Ameryki
Syrena-Electro
Mx: 21032
Kt: 6534
kolekcja: Krzysiek45fan
Podobne teksty:
Johny (?, ?) 2
tytuł:
Konkury Pietruszki z Ameryki
gatunek:
motyw ludowy
muzyka:
słowa:

- A cóż to za panisko tak dziwnie ubrane?
- Nie poznajecie mnie, Wojciechu? To ja, Stach Pietruszka! Przyjechałem z Ameryki do kraju, po żonę!
- A cóż to, w Ameryce to ni ma panien?
- Ano są! Tylko poznać tego nie można, chyba, że z metryki! Bo to nosi portki, pali cygaretki, jeździ motocyklem, pije whisky, a klnie jak stary wachmistrz od furgonu!
(gromki śmiech)
- Toteż dobrze, że was zastałem, Wojciechu i że Maryśka urosła, to was poproszę piknie o nią za żonę!
- Widzisz go, mądrala! A mnie się to nawet nie zapyta! Co ty sobie myślisz, ty kundlu Amerykański, że jakiem cię zobaczyła w tym Amerykańskim krawacie, to zaraz z otwartymi rękami do ciebie polecę?
- Widzicie ..., Wojciechu, dobra Maryśka na żonę! Pyskata jak się patrzy!
- I wyrżnąć garkiem tyż potrafię, jak mi się będzie sprzeciwioł!
- Już z garkiem? Przeciem jeszcze nie twój mąż!
- Ale tak jakby!
- A to już wy po słowie?
- Ano jeszcze przed dwoma laty, kiedy jechałem do ojców, do Ameryki, tośmy z Maryśką sobie gębę dali na zgodę!
- Ee, nie gadałbyś...
- A ja tam nie mam nic przeciw temu!
- No to za tydzień Maryśka jedziemy do Ameryki, tam weźmiemy ślub u moich ojców! Pozwolicie, prawda?
- No, pozwolę! No jeżeli tak to siadaj za stół i opowiadaj jak to tam w tej Ameryce!
- Ano kto chce pracować, to i zarobi. Według prawa to pić nie wolno, jest taka prohibicyja. Ale szelmy to tak piją codziennie, że w biały dzień w rowach leżą!
(śmiech)
- Oj, ta wódka to naród gubi!
- Ale w Ameryce wódka człowiekowi nie szkodzi, bo ją na morskiej wodzie pędzą... Czasami to w butelce i śledź się znajdzie na zakąskę!
(śmiech)
- Wiesz Stachu, ja się boję jechać do tej Ameryki! A jak okręt zatonie?
- Nie może zatonąć!
- A dlaczego?
- No bo asekurowany!
(śmiech)
- Córeczko! Ty wiesz, jak okręt tonie, to pirwsze ratują kobity. Ja też dlatego zaraz z babką kitkę od matki wziąłem i chustkę, myślę sobie ”jak będzie tonąć, to się ubiorę za kobitę, to mnie wyratują”.
- Wara, bestyjo!
- Janek! Dobrze, żeś przyszedł, z karczmy (?) wódeczkę przyniósł. A teraz ja wam zaśpiwam po Amerykańsku, kiedy jest muzyczka!

Ameryka jest good fine
Kolumb odkrył tu ten raj
How do you do, you do, you do
You do, you do, yes

Yes, yes, mister King
Dawaj rybki, dawaj gin
...
... for all

... Portoryko
... goni Atlantico
Dollar, dollar, mister dollar
Mister dollar, yes

Yes, yes, very good
Nowe portki, nowy but
Yes, yes, very good
Nowe portki, nowy but
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst od Bartłomieja.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-04-18 14:25
- A cóż to za panisko tak dziwnie ubrane?
- Nie poznajecie mnie, Wojciechu? To ja, Stach Pietruszka! Przyjechałem z Ameryki do kraju, po żonę!
- A cóż to, w Ameryce to ni ma panien?
- Ano są! Tylko poznać tego nie można, chyba, że z metryki! Bo to nosi portki, pali cygaretki, jeździ motocyklem, pije whisky, a klnie jak stary wachmistrz od furgonu!
(gromki śmiech)
- Toteż dobrze, że was zastałem, Wojciechu i że Maryśka urosła, to was poproszę piknie o nią za żonę!
- Widzisz go, mądrala! A mnie się to nawet nie zapyta! Co ty sobie myślisz, ty kundlu Amerykański, że jakiem cię zobaczyła w tym Amerykańskim krawacie, to zaraz z otwartymi rękami do ciebie polecę?
- Widzicie ..., Wojciechu, dobra Maryśka na żonę! Pyskata jak się patrzy!
- I wyrżnąć garkiem tyż potrafię, jak mi się będzie sprzeciwioł!
- Już z garkiem? Przeciem jeszcze nie twój mąż!
- Ale tak jakby!
- A to już wy po słowie?
- Ano jeszcze przed dwoma laty, kiedy jechałem do ojców, do Ameryki, tośmy z Maryśką sobie gębę dali na zgodę!
- Ee, nie gadałbyś...
- A ja tam nie mam nic przeciw temu!
- No to za tydzień Maryśka jedziemy do Ameryki, tam weźmiemy ślub u moich ojców! Pozwolicie, prawda?
- No, pozwolę! No jeżeli tak to siadaj za stół i opowiadaj jak to tam w tej Ameryce!
- Ano kto chce pracować, to i zarobi. Według prawa to pić nie wolno, jest taka prohibicyja. Ale szelmy to tak piją codziennie, że w biały dzień w rowach leżą!
(śmiech)
- Oj, ta wódka to naród gubi!
- Ale w Ameryce wódka człowiekowi nie szkodzi, bo ją na morskiej wodzie pędzą... Czasami to w butelce i śledź się znajdzie na zakąskę!
(śmiech)
- Wiesz Stachu, ja się boję jechać do tej Ameryki! A jak okręt zatonie?
- Nie może zatonąć!
- A dlaczego?
- No bo asekurowany!
(śmiech)
- Córeczko! Ty wiesz, jak okręt tonie, to pirwsze ratują kobity. Ja też dlatego zaraz z babką kitkę od matki wziąłem i chustkę, myślę sobie "jak będzie tonąć, to się ubiorę za kobitę, to mnie wyratują".
- Wara, bestyjo!
- Janek! Dobrze, żeś przyszedł, z karczmy (?) wódeczkę przyniósł. A teraz ja wam zaśpiwam po Amerykańsku, kiedy jest muzyczka!

Ameryka jest goodbye (?)
Kolumb odkrył tu ten raj
How do you do, you do, you do
You do, you do, yes

Yes, yes, mister King
Dawaj rybki, dawaj gin
...
... for all

... Portoryko
... goni Atlantico
Dollar, dollar, mister dollar
Mister dollar, yes

Yes, yes, very good
Nowe portki, nowy but
Yes, yes, very good
Nowe portki, nowy but
Dodaj komentarz