«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: U dentysty 156
Szukaj tytułu lub osoby
 Wykonawcy: 
Posłuchaj sobie
Bronisław Bronowski
na płycie
Beka Grand Płyta
kat: No. 10656 mx: 10857
ze zbiorów:
StareMelodie.pl
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Ja i ona”
Etykiety płyt
U dentysty
Beka Grand Płyta
Mx: 10857
Kt: No. 10656.
kolekcja: StareMelodie.pl
Podobne teksty:
na razie brak powiązań...
tytuł:
U dentysty
gatunek:
duet komiczny
muzyka:
słowa:

Pacjent:
Joj, olaboga. Niech bedzie pochwalony.
Dentysta:
Na wieki. A co powiecie?
Pacjent:
A poproszę łaski pana kuncyliorza, a cóż tu mówić, kiedy mi to przeklęte zębisko gębę wykrzywiło, że ni rusz.
Dentysta:
Acha, męczy was, męczy?
Pacjent:
Oj, że męczy to męczy.
Dentysta:
No, no. Siadajcie.
Pacjent:
Oj joj, kiedy ja się boję, panie koncyliarzu, (kiedy?) to takie spekulantne, ło Jezu.
Dentysta:
No, no, nie bój się. Otwórz gębę.
Pacjent:
Aaaaaaaaaaaaaa!
Dentysta:
No! Szerzyj! Ten?
Pacjent:
Aaaaaaaaaaaa-aaaa.
Dentysta:
Zaraz, zaraz... Acha, już wiem.
Pacjent:
Aaa! AAA! AAAAAA! O, chorobo!!!
Dentysta:
No, no, już wylazł. A teraz masz tu wodę.
Pacjent: (pije)
Dentysta:
Cóżeś zrobił!?
Pacjent:
A no wypiułem.
Dentysta:
Ale nie pij, tylko płucz!
Pacjent:
Achaaa! Mam płukać?
Dentysta:
A-a, płukać, płukać.
Pacjent:
Agrraaagrraaagraa (płucze).
Dentysta:
Jeszcze raz, dobrze wypłucz gębę. No co, nie boli?
Pacjent:
Co nie ma bolić, boli!
Dentysta:
Co? Boli? Otwórz no gębę.
Pacjent:
Aaa-aaaa.
Dentysta:
Ten? Ten?? O, widzisz, mazgaju coś narobił. Przez twoje wrzaski wyrwałem ci zdrowy ząb. Szerzej, otwórz gębę!
Pacjent:
Aaaaaaaaaaaa-aaaa! AAAAAAAAAAA! Oooo, psia krew dopiro!
Dentysta:
Dobrze, dobrze.
Pacjent:
Panie konsyliorzu, ale pan to się więcy na mnie nie gniewo za ten zdrowy ząb, co?
Dentysta:
E, nie, głupstwo. Wyrwałem ci...
Pacjent:
Dziękuję ślicznie panu konsuliorzowi, dziękuję bardzo. Mam płukać?
Dentysta:
Płucz, płucz.
Pacjent:
Agrrrraa (płucze).
Dentysta:
Jeszcze, jeszcze...
Pacjent:
Agrrrraaaaa.
Dentysta:
No i cóż, lepiej ci? No to śpiewaj.
Pacjent: (?) Zaroz panu kunslurzowi zaśpiwom.

(śpiewa)
... ma swój kuniec
(Poszła bym) ...
Um ta-ta, um ta-ta
Um ta-ta-ta

Dentysta:
Teraz płać.
Pacjent:
A (ila?) mom płacić?
Dentysta:
Rubla.
Pacjent:
O ludzie, rubla! ... innego (?) roku, jak mi kowol zómb rwą, to mi obcengami na samą blebaniją zaciągnął. A dałem mu tylko dwa złote.

A pan konsugorz żelazem mi w gębie wyrychtował, wyrychtował i zaro tego rubla, łooo...
Dentysta:
Tak, ale ja ci zdrowy ząb wyrwałem.
Pacjent:
A no jużci. Pan konsyliorz ma recht. Łooo, pana konsyliorza to spekulantno główka. Pochwalony!
Dentysta:
Na wieki.
(Pacjent śpiewa, to, co poprzednio)
Popraw swój wzrok!
SM

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2018-04-04 21:57
Szkoda, że płyta w tak złym stanie, tak naprawdę to nie ma tu co spisywać (podobnie jak to było ostatnio z "Wandą", która nie dawała kierownictwu podobno spać po nocach J ).

kierownik 2018-04-05 02:10
Faktycznie. Ale może uda się kilka zdań wyłapać...?
Bartłomiej 2018-04-05 07:49
Widzę kierownictwo ma lepszy sprzęt (bądź słuch) niż ja, bo ja naprawdę nic nie wyłapywałem...
A tak swoją drogą, to ta płyta jest sprzed I wojny?
Andrzej 2018-04-05 14:23
I skecz (na co wskazuje płatność we wróblach) i płyta (wytwórnia Beka Records działała w latach 1903 do 1925, ale oddział warszawski jedynie w latach 1905-1914) są z tego okresu.

Przy okazji: Aby Pan Bartłomiej wyleczył się z kompleksów n.t sprzętu (i słuchu I - radzę odsłuchać drugą stronę. Znacznie wyraźniejsza.

Na marginesie: Przy spisywaniu piosenek im gorszy sprzęt tym lepszy. Paradoks? Nie. Po prostu odsłuchiwanie na telefonie lub przez badziewiaste słuchawki zawęża pasmo do okolic głosu ludzkiego.

Dopóki spisywałem za pomocą słuchawek esperanza za 8,99 - moje "spisy" zawierały niewiele błędów. Ale mi się zepsuły (nie spisy, a produkt słuchawkopodobny I i wczorajsza próba z "niezaoraną rolą" odsłuchaną na AEG - to była klapa na całości.

Kolega nie z mojej wsi (też spisujący piosenki - tyle że te współczesne) twierdzi, że najlepsza do
tego celu jest zwykła słuchawka telefoniczna. Tylko, że ja mam dwie lewe ręce i jakbym to podłączył, to w najlepszym razie na pewno zwarłbym coś w karcie muzycznej I
kierownik 2018-04-05 14:33
Co do sprzętu, to faktycznie, czasami korekty nanoszę po przesłuchaniu w kuchni z głośnika w telefoni. D
Bartłomiej 2018-04-05 16:52
Dzięki, teraz będę pamiętał, że najlepiej jest mieć najtańsze słuchawki ze zwykłych marketów, nie ma to jak racjonalne oszczędzanie na wszystkim J
A tak na serio, to za chwilę zacznę spisywać tekst piosenki z drugiej strony, tym razem ze słuchawkami od telefonu, może to coś da D
Andrzej 2018-04-05 22:46
Panie Bartłomieju to nie jest "racjonalne oszczędzanie". Mam AEG-i za +200 pln, ale one dają tak szerokie pasmo,. że wszelkie brumy, szumy, trzaski, basy i inne zakłócają i przygłuszają wokal, więc jak kolega mi o tej słuchawce telefonicznej powiedział to kupiłem najgorsze jakie były (wcale nie najtańsze, były jeszcze jakieś za 6,50, ale one miały za mocne basy dla mnie)

Jeśli jednak Pan nie chce się afiszować z tanią chińszczyzną na uszach - to można skorzystać z softłerowego equalizera (jest takich kilkanaście, nimi też można ustawić najlepiej słyszalne pasmo, ale ja się nie lubię babrać, wolę przełączyć jeden kabelek (do odsłuchu potem znów włączam normalne słuchawki)

Widzę, że słuchawki od telefonu jednak zadziałały, bo "oną" spisał Pan bezbłędnie U
Dodaj komentarz