«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Malarz 326
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Frank Wojnarowski
na płycie
Dana Records
kat: 524-A mx: DAN-524A-T2
1947 rok
ze zbiorów:
Jeff Kaplan
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Żebyś była moja”
Paweł Faut
Camden, NJ, 12.11.1933 r.
na płycie
Victor
kat: V-16313-B mx: BS 78913- 1
1933 rok
ze zbiorów:
www.lemko.org
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Frajda na Saskiej Kępie”
Marianne Golema
na płycie
Stella Records
kat: 2058 A mx: STELLA-2058 A
ze zbiorów:
jakej
0:00
0:00
druga strona - audio:
„O, mamusiu”
Posłuchaj na
Brunon Kryger
na płycie
Victor
kat: V-16588-A
Etykiety płyt
Malarz
Dana Records
Mx: DAN-524A-T2
Kt: 524-A
kolekcja: Jeff Kaplan
Malarz
Stella Records
Mx: STELLA-2058 A
Kt: 2058 A
kolekcja: jakej
Malarz
Victor

Kt: 25-9155-A
 
 
Malarz
Victor

Kt: V-16588-A
kolekcja: jimonegrand
 
Malarz
Victor
Mx: BS 78913- 1
Kt: V-16313-B
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
tytuł:
Malarz
Hula-la, Hu-la-la, Malarz maluje
gatunek:
polka
rok:?
1898
pochodzenie:?
wodewil ”Królowa przedmieścia”

Malarz maluje, malarz się śmieje
Bo malarzowi dobrze sie dzieje

Hula la la la la

Pędzlami wodzą na wszystkie strony
Raz, dwa, trzy, cztery, portret zrobiony

Panie malarzu, o coś cie prosze
Wymalujże mi, co w sercu nosze

Malarz malował cztery godziny
I wymalował portret dziewczyny

Malarz malował we dnie i w nocy
Aż wymalował prześliczne oczy

Malarz malował, ciężko/malarz pracował
Co wymalował, to pocałował

(od Andrzeja)
Malarz maluje, z pędzla się leje,
panie malarzu, źle się coś dzieje.
Malarz maluje, szmacinę psuje,
a bohomazów nikt nie kupuje.

Malarz maluje śnieg fioletowy,
na nim zielono-czerwone krowy.
Zrobi portreta, to aż cię zatka,
bo cię nie pozna rodzona matka.

Raz ci mnie malarz chciał namalować,
kazał zdjąć wszystko i chciał całować.
Mówi mi: - Pokaż martwą naturę
a ja mu na to pazury w skórę.

A inny malarz, też w pelerynie,
wrzeszczący kawal zrobił dziewczynie:
Pożyczył od niej coś cztery blaty
i powędrował w dalekie światy.

Nie wierz dziewczyno panom malarzom,
nawet, gdy likier w knajpie dać każą.
Panie artysto, odknaj pan od niej,
przecie, jak wszyscy, chodzisz bez spodni.

Panie malarzu, o co cię proszę,
wymalujźe mi, co w sercu noszę:
Tą naszą Polskę, w niej dużo słońca
i wielki jubel, jubel bez końca!
Popraw swój wzrok!
SM

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

kierownik 2018-07-30 16:35
Druga strona, niestety, bez śpiewu: https://www.youtube.com/watch?v=x6cqHGxDenY
Jan 2018-07-30 22:41
Amerykanie jak zwykle skopali oryginał. Powiedziałbym nawet, że w tym przypadku zmasakrowali.

A oryginał pochodzi z "Królowej przedmieścia" (słowa Krumłowski, muz. Powiadowski)

kierownik 2018-07-30 22:59
O, dzięki.
Jan 2018-07-30 23:17
tekst Krumłowskiego (znany najbardziej w opracowaniu Schillera) jest prawie zupełnie inny ni śpiewany tutaj

takie same są tylko wersy:

"Malarz maluje" (z pędzla się leje)

oraz

"Panie malarzu, o coś cię proszę
Wymalujże mi, co w sercu noszę"

[ale bynajmniej nie o dziewczynę tu chodzi I ]

nie chce mi się przepisywać wszystkich zwrotek (może jak zrobi się chłodniej)

więc tylko tyle:

"Raz ci mnie malarz chciał namalować
kazał zdjęć wszystko i chciał całować

Mówi mi: pokaż martwą naturę
a ja mu na to pazury w skórę"

kierownik 2018-07-31 01:27
Horender... Znowu w obu wydaniach, które mam, nie ma tej piosenki. Są "Kuplety modelki". Malarza brak...
Andrzej 2018-07-31 13:04
mosz Pan:

masz Pan:

Malarz maluje, z pędzla się leje, panie malarzu, źle się coś dzieje. Malarz maluje, szmacinę psuje, a bohomazów nikt nie kupuje.
Malarz maluje śnieg fioletowy, na nim zielono-czerwone krowy. Zrobi portreta, to aż cię zatka, bo cię nie pozna rodzona matka.
Raz ci mnie malarz chciał namalować, kazał zdjąć wszystko i chciał całować. Mówi mi: - Pokaż martwą naturę -a ja mu na to pazury w skórę.
A inny malarz, też w pelerynie, wrzeszczący kawal zrobił dziewczynie: Pożyczył od niej coś cztery blaty i powędrował w dalekie światy.
Nie wierz dziewczyno panom malarzom, nawet, gdy likier w knajpie dać każą. Panie artysto, odknaj pan od niej, przecie, jak wszyscy, chodzisz bez spodni.
Panie malarzu, o co cię proszę, wymalujźe mi, co w sercu noszę: Tą naszą Polskę, w niej dużo słońca i wielki jubel, jubel bez końca!
Iwona 2019-07-02 23:00
w.6 pędzlami wodzą na wszystkie strony
Dodaj komentarz