«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Malarz 215
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Frank Wojnarowski
⋯ ※ ⋯
Dana Records
kat: 524-A mx: DAN-524A-T2
1947 rok
ze zbiorów:
Jeff Kaplan
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Żebyś była moja”
Paweł Faut
Camden, NJ, 12.11.1933 r.
⋯ ※ ⋯
Victor
kat: V-16313-B mx: BS 78913- 1
1933 rok
ze zbiorów:
www.lemko.org
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Frajda na Saskiej Kępie”
Marianne Golema
⋯ ※ ⋯
Stella Records
kat: 2058 A mx: STELLA-2058 A
ze zbiorów:
jakej (archive.org)
0:00
0:00
druga strona - audio:
„O, mamusiu”
Posłuchaj na
Brunon Kryger
z kanału: jimonegrand
⋯ ※ ⋯
Victor
kat: V-16588-A
Etykiety płyt
Malarz
Dana Records
Mx: DAN-524A-T2
Kt: 524-A
kolekcja: Jeff Kaplan
Malarz
Stella Records
Mx: STELLA-2058 A
Kt: 2058 A
Malarz
Victor

Kt: 25-9155-A
 
 
Malarz
Victor

Kt: V-16588-A
kolekcja: jimonegrand
 
Malarz
Victor
Mx: BS 78913- 1
Kt: V-16313-B
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:

Malarz maluje, malarz się śmieje
Bo malarzowi dobrze sie dzieje

Hula la la la la

Pędzlami wodzą na wszystkie strony
Raz, dwa, trzy, cztery, portret zrobiony

Panie malarzu, o coś cie prosze
Wymalujże mi, co w sercu nosze

Malarz malował cztery godziny
I wymalował portret dziewczyny

Malarz malował we dnie i w nocy
Aż wymalował prześliczne oczy

Malarz malował, ciężko/malarz pracował
Co wymalował, to pocałował

(od Andrzeja)
Malarz maluje, z pędzla się leje,
panie malarzu, źle się coś dzieje.
Malarz maluje, szmacinę psuje,
a bohomazów nikt nie kupuje.

Malarz maluje śnieg fioletowy,
na nim zielono-czerwone krowy.
Zrobi portreta, to aż cię zatka,
bo cię nie pozna rodzona matka.

Raz ci mnie malarz chciał namalować,
kazał zdjąć wszystko i chciał całować.
Mówi mi: - Pokaż martwą naturę
a ja mu na to pazury w skórę.

A inny malarz, też w pelerynie,
wrzeszczący kawal zrobił dziewczynie:
Pożyczył od niej coś cztery blaty
i powędrował w dalekie światy.

Nie wierz dziewczyno panom malarzom,
nawet, gdy likier w knajpie dać każą.
Panie artysto, odknaj pan od niej,
przecie, jak wszyscy, chodzisz bez spodni.

Panie malarzu, o co cię proszę,
wymalujźe mi, co w sercu noszę:
Tą naszą Polskę, w niej dużo słońca
i wielki jubel, jubel bez końca!
Popraw swój wzrok!
SM

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

kierownik 2018-07-30 16:35
Druga strona, niestety, bez śpiewu: https://www.youtube.com/watch?v=x6cqHGxDenY
Jan 2018-07-30 22:41
Amerykanie jak zwykle skopali oryginał. Powiedziałbym nawet, że w tym przypadku zmasakrowali.

A oryginał pochodzi z "Królowej przedmieścia" (słowa Krumłowski, muz. Powiadowski)

kierownik 2018-07-30 22:59
O, dzięki.
Jan 2018-07-30 23:17
tekst Krumłowskiego (znany najbardziej w opracowaniu Schillera) jest prawie zupełnie inny ni śpiewany tutaj

takie same są tylko wersy:

"Malarz maluje" (z pędzla się leje)

oraz

"Panie malarzu, o coś cię proszę
Wymalujże mi, co w sercu noszę"

[ale bynajmniej nie o dziewczynę tu chodzi I ]

nie chce mi się przepisywać wszystkich zwrotek (może jak zrobi się chłodniej)

więc tylko tyle:

"Raz ci mnie malarz chciał namalować
kazał zdjęć wszystko i chciał całować

Mówi mi: pokaż martwą naturę
a ja mu na to pazury w skórę"

kierownik 2018-07-31 01:27
Horender... Znowu w obu wydaniach, które mam, nie ma tej piosenki. Są "Kuplety modelki". Malarza brak...
Andrzej 2018-07-31 13:04
mosz Pan:

masz Pan:

Malarz maluje, z pędzla się leje, panie malarzu, źle się coś dzieje. Malarz maluje, szmacinę psuje, a bohomazów nikt nie kupuje.
Malarz maluje śnieg fioletowy, na nim zielono-czerwone krowy. Zrobi portreta, to aż cię zatka, bo cię nie pozna rodzona matka.
Raz ci mnie malarz chciał namalować, kazał zdjąć wszystko i chciał całować. Mówi mi: - Pokaż martwą naturę -a ja mu na to pazury w skórę.
A inny malarz, też w pelerynie, wrzeszczący kawal zrobił dziewczynie: Pożyczył od niej coś cztery blaty i powędrował w dalekie światy.
Nie wierz dziewczyno panom malarzom, nawet, gdy likier w knajpie dać każą. Panie artysto, odknaj pan od niej, przecie, jak wszyscy, chodzisz bez spodni.
Panie malarzu, o co cię proszę, wymalujźe mi, co w sercu noszę: Tą naszą Polskę, w niej dużo słońca i wielki jubel, jubel bez końca!
Iwona 2019-07-02 23:00
w.6 pędzlami wodzą na wszystkie strony
Dodaj komentarz