«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Ja nastrenczę żonę 89
Szukaj tytułu lub osoby
Etykiety płyt
Ja nastrenczę żonę
OKeh
Mx: 401660
Kt: 11412
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
To ja się śmiałem 2
Rubin i Siapsielewicz 2
Pies mojej żony 2
Szafa 2
tytuł:
Ja nastrenczę żonę
gatunek:
scena komiczna
muzyka:
rok:?
1929
słowa:

- Halo, halo panie Burczymucha! Tyle lat myśwa sobie nie oglądali, no, no, no! Przychodzę do pana względem sercowego interesu. Mianowicie, patrząc na pana, to się zaraz widzi, że pan potrzebuje żony. Otóż ja panu nastrenczę żonę, bo ja mogę każdego wyswatać! W ostatnim tygodniu, to ja wyswatałem akuszerkę z organistą... Już są szczęśliwi, już się pobrali!
- Widzicie, Abramku, toć to prowda jest. Jo ochotę do żeniaczki mom, ... znóm ze starego kraju, to mi ta jaką fajną niewiastę stychtujcie (?), stychtujcie (?), jo?
- Ja mam dla was kobitkę w sam cymes. Rozumna, inteligentka i bardzo przystojna. Mówi na fortepianie i gra po francusku! To jest... zupełnie przeciwnie! Ona jest bardzo bogata, ma wyprawę już gotowe, koszule, ale jeszcze nie prane! Pan wi co? Ona wzięła pierwsze nagrode na konkursu piękności! Na wystawę rasowego bydła też byłaby wzięła nagrodę, to zachorowała. Bo ona ma wielkie gospodarstwo! Krowy, cielęta, a najwięcej to ma świnie, bo ona bardzo kocha ten świński interesy!
To jest dla pana żony, tak jak by było dla pana zrodzone.
- Jak ona jest tako bogato i się chce żenić, to musi być strasznie brzydko, jak czorci!
- Co znaczy strasznie, co znaczy strasznie? Ona jest bardzo ładna. A że jest trochę na jedne oko zezowata, to się nie liczy. I troszeczkę jest garbata, ale to z daleka nie widać. Ale serce jakie ona ma! Uj, wejs mir, jakie ona ma serce! A duszę! Takie dusze, to ja bym chciał mić!
Niech Pan się tylko zgodzi, to pójdziemy zrobić swatanie! Kuczyński tu jest muzykiem, to zagrają, a ja zaśpiwam! Muzyk, spiel! (od niem. - graj)

Ojoj, panie Burczymucha
Niech pan tylko mnie posłucha
Niech pan wcale się nie boi
I poślubi tę dziewoję

Ona jest piękna ptaszyca
Ona panem się zachwyca
Ona mnie to/tak powiedziała
Że pana by bardzo chciała

- Olaboga, wiecie Abramku? Takeście mnie rozgorzeli, że mi się zdaje, że się spolę! Loboga, tak mnie serce boli, że jakbym mioł cygaretka, to bym se od serca zapolił!
- To się ubierajcie! Wsadźcie sobie kwiatek w dziurkę od kapote i pojedziemy do panny! Pamiętajcie potem, że jak się ożenicie, zrobicie dobry interes! Żebyście nie zapomnieli o Abramku, co wam takie partie nastrenczył! Muzyka, graj marsza i do narzeczonej. Jazda!

(gra muzyka)
Popraw swój wzrok!
SM

Przepisał Bartłomiej.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-04-03 20:44
- Halo, halo panie Burczymucha! Tyle lat myśwa sobie nie oglądali, no, no, no! Przychodzę do pana względem sercowego interesu. Mianowicie, patrząc na pana to się zaraz widzi, że pan potrzebuje żony. Otóż ja panu nastrenczę żonę, bo ja mogę każdego wyswatać! W ostatnim tygodniu, to ja wyswatałem akuszerkę z organistą... Już są szczęśliwi, już się pobrali!
- Widzicie, Abramku, toć to prowda jest. Jo ochotę do żeniaczki mom, ... dom ze starego kraju, to mi tam jaką fajną niewiastę stychtujcie (?), stychtujcie (?), jo?
- Ja mam dla was kobitkę w sam cymes. Rozumna, inteligentna i bardzo przystojna. Mówi na fortepianie i gra po francusku! To jest... zupełnie przeciwnie! Ona jest bardzo bogata, ma wyprawę już gotowe, koszule, ale jeszcze nie prane! Pan wi co? Ona wzięła pierwsze nagrode na konkursu piękności! Na wystawę rasowego bydła też byłaby wzięła nagrodę, to zachorowała. Bo ona ma wielkie gospodarstwo! Krowy, cielęta, a najwięcej to ma świnie, bo ona bardzo kocha ten świński interesy!
To jest dla pana żony, tak jak by było dla pana zrodzone.
- Jak ona jest tako bogato i się chce żenić, to musi być strasznie brzydko, jak czorci!
- Co znaczy strasznie, co znaczy strasznie? Ona jest bardzo ładna. A że jest trochę na jedne oko zezowata, to się nie liczy. I troszeczkę jest garbata, ale to z daleka nie widać. Ale serce jakie ona ma! ... (jidysz?), jakie ona ma serce! A duszę! Takie dusze, to ja bym chciał mić!
Niech Pan się tylko zgodzi, to pójdziemy zrobić swatanie! Kuczyński tu jest z muzykiem, to zagrają, a ja zaśpiwam! Muzyk, spiel! (od niem. - graj)

Ojoj, panie Burczymucha
Niech pan tylko mnie posłucha
Niech pan wcale się nie boi
I poślubi tę dziewoję

Ona piękna jest ptaszyca
Ona panem się zachwyca
Ona mnie to/tak powiedziała
Że pana by bardzo chciała

- Olaboga, wiecie Abramku? Takeście mnie rozgorzeli, że mi się zdaje, że się skolę! Laboga tak mnie serce boli, że jakbym mioł cygaretka, to bym se od serca zapolił!
- To się ubierajcie! Wsadźcie sobie kwiatek w dziurkę od kapotę i pojedziemy do panny! Pamiętajcie potem, że jak się ożenicie, zrobicie dobry interes! Żebyście nie zapomnieli o Abramku, co wam takie partie nastrenczył! Muzyka, graj marsza i do narzeczonej. Jazda!

(gra muzyka)
Dodaj komentarz