«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Józek Piszczała ma głos 48
Szukaj tytułu lub osoby
Etykiety płyt
Józek Piszczała ma głos
OKeh
Mx: 401523
Kt: 11408
kolekcja: www.lemko.org
tytuł:
Józek Piszczała ma głos
gatunek:
duet komiczny
muzyka:
słowa:

Panieneczki, jo do wos coś czuję
Gołąbeczki, jo wos tak miłuję
Hej, kobietki, panieneczki
Dajcie siana, dajcie sieczki
Bo z miłości cały zmokłem się (?)

- Oj, co to miłość może...! Parę tygodni temu był ze mnie taki porządny kawaler, a teraz, co się ze mnie stało... Zgłupiałem, zbzikowałem, kompletnie zwariowałem i... i się zakochałem. A kto temu wszystkiemu winien jest, kto? Kobitki, panienki, dziewczęta, wdówki, rozwódki i krótkie sukienki!
Poszedłem kiedyś na bal... Ach, co to był za bal! Siedziałem naprzeciwko jednej dzieweczki, oczki miała takie czarne jak diamenty, usteczka jak krajowe wisienki i krótką sukienkę i nogi. Oj, co za nogi, co za nogi! Jeszcze dwie takie nogi, a byłby doskonały stół bilardowy! Lubię takie podstawki, jest co do garści wziąć!
Podchodzę do niej i powiadam: ”Proszę panienki do foxtrota!”. A ona mi mówi ”Nie dla psa kiełbasa!”. Myślałem, że się musztardy najadłem, tak mnie paliło... I mówię: ”Nie to nie, to żegnam cię, moja kiełbaso!”.
Poszedłem tańczyć z drugą, bardzo ładną panienką. Miała ładną sukienkę, od dołu krótką, od frontu przyciętą i... i z tyłu też nie było wiele. Zafundowałem jej hot doga, mówię: ”Pani jest pewno zimno, to dam Pani moją kapotę”, a ona powiada: ”Nie, mnie jest bardzo gorąco!”, to żem się w niej od razu rozkochał na śmierć! Czekam tutaj i mamy ze sobą date’a. Aha, idzie, idzie, idzie!
- Panie Piszczała, długo pan na mnie czekał?
- Dwie godziny i piętnaście minut i dwadzieścia dwie sekundy.
- O, to nic! Na coś dobrego, to warto poczekać!
- Co tu dużo gadać - czy Pani chce dzielić losy mojego życia? Zostań Pani moją żoną, oddam Pani moje serce, moją piszczałkę... To jest moje to i tamto! I będę się kochał i kochał i kochał...
- Och, kiedy to tak jakoś prędko... Bo ja wiem... No zgoda, oto moja ręka!
- Ręka, a nic więcej? O, przepraszam, całuska to dopiero po ślubie! Będziemy żyli szczęśliwie, a jak szczęście nam dopisze, to będziemy mieli w domu małe piszczałeczki! Takim wesół, że sobie zaśpiwam! Proszę, panowie muzykanty, zagrajcie!

Hanuś moja
Dziewczę moje
Hej, o to cię proszę
Byś mi dała
Byś mi dała
To, co w sercu noszę

Całuska jednego
A potem drugiego
Oj, bo to słodkie, słodkie
Oj, bo to słodkie, słodkie
Bo to coś dobrego
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst od Bartłomieja.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-04-13 23:28
Panieneczki, jo do wos coś czuję
Gołąbeczki, jo wos tak miłuję
Hej, kobietki, panieneczki
Dajcie siana, dajcie sieczki
Bo z miłości cały zmokłem się (?)

- Oj, co to miłość może...! Parę tygodni temu był ze mnie taki porządny kawaler, a teraz, co się ze mnie stało... Zgłupiałem, zbzikowałem, kompletnie zwariowałem i... i się zakochałem. A kto temu wszystkiemu winien jest, kto? Kobitki, panienki, dziewczęta, wdówki, rozwódki i krótkie sukienki!
Poszedłem kiedyś na bal... Ach, co to był za bal! Siedziałem naprzeciwko jednej dzieweczki, oczki miała takie czarne jak diamenty, usteczka jak krajowe wisienki i krótką sukienkę i nogi. Oj, co za nogi, co za nogi! Jeszcze dwie takie nogi, a byłby doskonały stół bilardowy! Lubię takie podstawki, jest co do garści wziąć!
Podchodzę do niej i powiadam: "Proszę panienki do foxtrota!". A ona mi mówi "Nie dla psa kiełbasa!". Myślałem, że się musztardy najadłem, tak mnie paliło... I mówię: "Nie to nie, to żegnam cię, moja kiełbaso!".
Poszedłem tańczyć z drugą, bardzo ładną panienką. Miała ładną sukienkę, od dołu krótką, od frontu przyciętą i... i z tyłu też nie było wiele. Zafundowałem jej hot doga, mówię: "Pani jest pewno zimno, to dam Pani moją kapotę", a ona powiada: "Nie, mnie jest bardzo gorąco!", to żem się w niej od razu rozkochał na śmierć! Czekam tutaj i mamy ze sobą date'a. Aha, idzie, idzie, idzie!
- Panie Piszczała, długo pan na mnie czekał?
- Dwie godziny i piętnaście minut i dwadzieścia dwie sekundy.
- O, to nic! Na coś dobrego, to warto poczekać!
- Co tu dużo gadać - czy Pani chce dzielić losy mojego życia? Zostań Pani moją żoną, oddam Pani moje serce, moją piszczałkę... To jest moje to i tamto! I będę się kochał i kochał i kochał...
- Och, kiedy to tak jakoś prędko... Bo ja wiem... No zgoda, oto moja ręka!
- Ręka, a nic więcej? O, przepraszam, całuska to dopiero po ślubie! Będziemy żyli szczęśliwie, a jak szczęście nam dopisze, to będziemy mieli w domu małe piszczałeczki! Takim wesół, że sobie zaśpiwam! Proszę, panowie muzykanty, zagrajcie!

Hanuś moja
Dziewczę moje
Hej, o to cię proszę
Byś mi dała
Byś mi dała
To, co w sercu noszę

Całuska jednego
A potem drugiego
Oj, bo to słodkie, słodkie
Oj, bo to słodkie, słodkie
Bo to coś dobrego
Dodaj komentarz