«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Umpaj - umpaj 37
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Ignacy Ulatowski
Nowy Jork, 07.1926 r.
na płycie
Columbia
kat: 18148-F mx: 106992
1926 rok
ze zbiorów:
www.lemko.org
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Na szarej Wisły brzeg”
Etykiety płyt
Umpaj - umpaj
Columbia
Mx: 106992
Kt: 18148-F
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
Takie życie 2
Krótkie sukienki (Zieliński) 2
Obrazki aktualne 2
Bo was miłuję 2
tytuł:
Umpaj - umpaj
gatunek:
piosenka komiczna
muzyka:
słowa:

Bzdury dziś zaśpiewam Wam
Tam-daradam, tam-daradam
Które napisałem sam
Tam-diridita-ta

Jedno głupsze od drugiego
Nic nie róbcie sobie z tego

- Bo ja sobie z tego nic nie robię, a jak mata do mnie pretensje, to mnie powidzta, żebym coś wiedział.

Raz do ciupy dostał się
Tam-daradam, tam-daradam
Bo robił dolary złe
Tam-diridita-ta

Za fałszywe go wsadzili
Za prawdziwe wypuścili

- Całe nieszczęście, że wszyscy w policji są tak uczone, że znają pieniądze i żaden łachudra nie weźmie łapówki fałszywymi, ino chce te żółte.

Rząd podatki krzyczy: ”Płać!”
Tam-daradam, tam-daradam
Od jedzenia też masz dać
Tam-diridita-ta

Jeszcze każą płacić ... (hrabii?)
I od tego, co się strawi.

- Nie za długo zaczną nam zaglądać do żołądków, czy tam nie ma złota, albo brylantów.

Zosia męża chciała wciąż
Tam-daradam, tam-daradam
Aż ją wpuścił podły wąż
Tam-diridita-ta

Lecz z bociana kawał smyka
Zamiast męża dał bejbika

- Bocian-szelma to się często myli, zamiast czekać na właściwą porę, to on w takich wypadkach zawsze się pospieszy.

Za panienką idę raz
Tam-daradam, tam-daradam
Parasolką skryła twarz
Tam-diridita-ta

Wtem podchodzi - tu jej brama
A to była moja mama

- No żeby się tak omylić, to trza małpy, nie chłopa, no nie?

Panna raz topiła się
Tam-daradam, tam-daradam
Facet na ratunek mknie
Tam-diridita-ta

Pannę wyratował pono
Lecz z miłości sam utonął

- To frajer, co poszedł po to, żeby się wykąpać na śmierć!

Raz poślubił stary dziad
Tam-daradam, tam-daradam
Dziewczę bardzo młodych lat
Tam-diridita-ta

Czekał potomstwa dużego
Ale nici były z tego

- Niby co dziadowi po młodym jabłku, co się pcha pod nową parasolkę, jak jej otworzyć nie potrafi, no nie?

Panny głowy strzyżą swe
Tam-daradam, tam-daradam
Wkrótce zaczną golić się
Tam-diridita-ta

Więc gdy się ożenisz bracie
Zamiast halki, znajdziesz krawat

- Teraz to trzeba być ostrożnym, bo niby patrzysz, panna, nie panna... Włosy na krótko, szyja ogolona i bądź tu chłopie mądry i nie omyl się.

Prohibicja - mądra rzecz
Tam-daradam, tam-daradam
Wszyscy krzyczą: ”z wiskom precz!”
Tam-diridita-ta

Bo i po co wiska komu
Kiedy moonshine mamy w domu
Popraw swój wzrok!
SM

Przepisał Bartłomiej.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-04-23 00:13
Wtóry (?) dziś zaśpiewam Wam
Tam-daradam, tam-daradam
Które napisałem sam
Tam-diridita-tam

Jedno głupsze od drugiego
Nic nie róbcie sobie z tego

- Bo ja sobie z tego nic nie robię, a jak mata do mnie pretensje, to mnie powita, żebym coś wiedział.

Raz do ciupy dostał się
Tam-daradam, tam-daradam
Bo robił dolary złe
Tam-diridita-tam

Za fałszywe go wsadzili
Za prawdziwe wypuścili

- Całe nieszczęście, że wszyscy w policji są tak uczone, że znają pieniądze i żaden łachudra nie weźmie łapówki fałszywymi, ino przez te żółte (?)

Rząd podatki krzyczy: "Płać!"
Tam-daradam, tam-daradam
Od jedzenia też masz dać
Tam-diridita-tam

Jeszcze każą płacić klawi
I od tego, co się strawi.

- Nie za długo zaczną nam zaglądać do żołądków, czy tam nie ma złota, albo brylantów.

Tosia męża chciała wciąż
Tam-daradam, tam-daradam
Aż ją spuścił podły wąż
Tam-diridita-tam

Lecz z bociana kawał smyka
Zamiast męża dał bejbika

- Bocian-szelma to się często myli, zamiast czekać na właściwą porę, to on w takich wypadkach zawsze się pospieszy.

Za panienką idę raz
Tam-daradam, tam-daradam
Parasolką skryła twarz
Tam-diridita-tam

Wtem podchodzi - tu jej brama
A to była moja mama

- No żeby się tak omylić, to trza baby (?) nie chłopa, no nie?

Panna raz topiła się
Tam-daradam, tam-daradam
Facet na ratunek mknie
Tam-diridita-tam

Pannę wyratował pono
Lecz z miłości sam utonął

- To frajer, to poszedł po to, żeby się wykąpać na śmierć!

Raz poślubił stary dziad
Tam-daradam, tam-daradam
Dziewczę, bardzo młody kwiat
Tam-diridita-dam

Czekał ... dużego
Ale nici były z tego

- Niby co dziadowi po młodym jabłku, co się pcha pod młodą parasolkę, jak jej otworzyć nie potrafi, no nie?

Panny głowy strzyżą swe
Tam-daradam, tam-daradam
Wkrótce zaczną golić się
Tam-diridita-tam

Więc gdy się ożenisz bracie
Zamiast halki znajdziesz krawat

- Teraz to trzeba być ostrożnym, bo niby patrzysz, panna, nie panna... Włosy na krótko, szyja ogolona i bądź tu chłopie mądry i nie omyl się.

Prohibicja - mądra rzecz
Tam-daradam, tam-daradam
Wszyscy krzyczą: "wiskom (whisky?) precz!"
Tam-diridita-tam

Bo i po co wiska komu
Kiedy moonshine mamy w domu
Bartłomiej 2019-04-23 09:18
W 70. "Czeka potomstwa dużego"
Dodaj komentarz