«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Tango Magnolia 255
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Henryk Wróblewski
płyta o średnicy 15 cm
⋯ ※ ⋯
Cristal-Electro
kat: 536 mx: 512
ze zbiorów:
Jerzy Adamski
0:00
0:00
Etykiety płyt
Tango Magnolia
Cristal-Electro
Mx: 512
Kt: 536
kolekcja: Jerzy Adamski
 
tytuł:
Tango Magnolia
”Танго Магнолия”
gatunek:
tango (chyba)
oryginał z:?
1931 roku
słowa:

(tekst prawdopodobny)
W bananów (banano?) cytrynowym Singapurze, w burzy
Gdy morze śpiewa płacząc z głębi swej
Zastępy karawanów dużo, dużo
W krainie pędzi tej

W bananów cytrynowym Singapurze, w burzy
Gdy w sercu pani Kitaj, jak we śnie
Brwi czarne chmurząc, gdy się pani znuży
Zaczynasz smucić się

Gdy smutno przypominasz wiosenne niebo inne
Me słowa i pieszczoty dręczy mnie
Zapłaczesz ty Iwetto, że nie ma już poety
Pocieszyć cię, Iwetto, kiedy smucisz się

W gwiaździsto-fioletowym Singapurze, w burzy
Gdy banan łamie się i wicher dmie
Wciąż marzy pani w nocy, o czymś wróży,
Gdy małpy bawią się

W gwiaździsto-fioletowym Singapurze, w burzy,
Wydając bransoletką srebrny dźwięk
Magnolio, ty podzwrotnikowa różo
Ty kochasz, kochasz mnie
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst od Na szybko i Ryszarda.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

kierownik 2020-05-01 21:06
Tutaj: https://ising.pl/aleksandr-vertinsky-tango-magnolia-273wg8-tekst
znalazłem coś takiego:

W zielono-bananowym Singapurze, w burzy,
Gdy słychać oceanu śpiew i płacz,
Po niebie lazurowym płyną chmury
I stado ptaków gna
W zielono-cytrynowym Singapurze, w burzy,
Gdy w twoim sercu tylko cisza gra,
Ty swoje ciemno-siwe oczy chmurzysz,
Tęsknota nie da spać
Tam, tam
I, czule wspominając
To, co się kiedyś działo
Pod innym niebem, gdy rozkwitał maj,
Ty ronisz łzy, Ivetto,
Za dawną tęsknisz pieśnią,
Wciąż brak ci mnie i pieszczot,
Za łzą płynie łza

Papugi wrzask podniosły,
Ty trwasz w omdleniu słodkim,
Jak kwiat magnolii, piękny, dziki kwiat
I ronisz łzy, Ivetto,
Za dawną tęsknisz pieśnią,
Za latem, co odeszło
Gdzieś tam w siną dal
Tam, tam

W srebrzyście księżycowym Singapurze, w burzy,
Gdzie drzewko bananowe łamie wiatr,
Rozmyślasz całą noc na żółtej skórze,
Za oknem jęki małp
W zielono-bananowym Singapurze, w burzy,
Bransolet i kolczyków twoich dźwięk,
Magnolio, co w tropików lśnisz lazurze,
Ty nadal kochasz mnie
Tam, tam
kierownik 2020-05-01 21:09
Hanka O. podaje taką wersję:
http://liryka-liryka.blogspot.com/2014/12/tango-magnolia-aleksander-wertynski.html

W palmowo-cytrynowym Singapurze, w burzy,
Gdy huczy oceanu płacz i śpiew,
I kiedy po jaskrawym mknie lazurze
Korowód sennych mew,
W palmowo-cytrynowym Singapurze, w burzy,
Gdy w sercu Pani cisza jest i mgła,
Brwi swoje granatowe Pani chmurzy
I chandrę Pani ma...

I wraca we wspomnieniu
Maj inny, drzewa w cieniu,
I wyznań moich, pieszczot moich czas,
Pani we łzach, Iwona,
Że nasza pieśń skończona,
A pierś już wyziębiona,
Kędy ogień zgasi.

Zmorzona snem chwilowym
Przez papug krzyk miarowy,
Jak rozwinięty w pół magnolii kwiat,
Pani we łzach, Iwona
Pieśń jednak nie skończona
W marzenie uniesiona
Wiosna z dawnych lat!

W perłowo-księżycowym Singapurze, w burzy,
Bransolet Pani nocą słychać brzęk,
Nie może Pani spać na żółtej skórze
Wsłuchana w małpi jęk.
W perłowo-księżycowym Singapurze, w burzy,
Gdy wicher bananowe drzewa gnie,
Magnolia zabłąkana w pstrym lazurze,
Wciąż kocha Pani mnie!
EvKa 2020-05-01 22:34
i jeszcze jest wersja Kofty, ale to też nie to:

W pomarańczowo-złotym Singapurze, w burzę
Gdy deszcz gorący trąca liście palm
A pociemniałe niebo z ziemia łączy
Oparów zenitalny szal
W gorąco-otępiałym Singapurze, w burzę
Pod wiatrem gną się baobabów pnie
Tam z sercem uwięzionym w moskitierze
Przyzywam imię twe
Zakwitła gdzieś w tropikach
Tęsknota moja dzika
Nostalgia po przejrzystych tamtych dniach
Tu dzień jest wciąż za długi
Tu krzyczą wciąż papugi
A deszczu smugi, smugi, smugi
Biją w dach
Tu bredzi wciąż malaria
Jak ryba w snu akwariach
Chcesz głową dziko tłuc w zielonym szkle
Wciąż błagam twojej łaski
Z wysiłkiem składam głoski
A małpie wrzaski, wrzaski, wrzaski
Słyszę w tle
W pomarańczowo-wonnym Singapurze, w burzę
Gdy deszcz gorący plącze sznury lian
Tam z głową ociężałą od odurzeń
Wspomina ciebie jeden pan
W zielono-jadowitym Singapurze
W burzę
Schronienia szuka zmokły rajski ptak
A mokra zieleń nurza się w purpurze
Kolorze twoich warg
Tu kwitną orchidee, nic więcej się nie dzieje
Nadzieje moje już daleko gdzieś
Dalekie me rozpacze
I nie wiem czemu płaczę
A łzy porasta żółta tropikalna pleśń
Tropiki, erotyki
Tu tylko człowiek dziki
Odnajdzie drogę swą w gorącej mgle
Ja pewnie znów się zbłaźnię
Przez tę niestety nadmierna wybujałą wyobraźnię
A może właśnie za to
Pokocha Pani mnie
Na szybko 2020-05-02 11:01
W bananów cytrynowym Singapurze, w burzy
Gdy morze śpiewa płacząc z głębi swej
Zastępy karawanów dużo (dużo?) w krainie (..)
W bananów cytrynowym Singapurze, w burzy
Gdy sercu (…) jak we śnie
W krwi czarne chmurząc (..) pani (…)

Gdy smutno przypominasz wiosenne niebo inne?
Me słowa i pieszczoty dręczy mnie
Zapłaczesz ty i wesoł, że nie ma już poety
On cieszy się i wesoł gdy smucisz się

W gwiaździsto fioletowym Singapurze, w burzy
Gdy banan łamie się i wicher dmie
Wciąż marzy pani w nocy, o czymś wróży, gdy małpy bawią się
W gwiaździsto fioletowym Singapurze, w burzy, wydając bransoletką srebrny dźwięk
Magnolio (..) tyś kochasz, kochasz mnie
Ryszard 2020-05-02 12:11
3. dużo, dużo w krainie pędzi tej
5. Gdy w sercu pani Kitaj jak we śnie
6. gdy się pani znuży
Zaczynem(?) zmusić cię
9. wreszcie mnie
10. Zapłaczesz ty Iwetto, że nie ma już poety
11. Pocieszyć cię Iwetto kiedy smucisz się
14. Gdzie banan łamie się, gdy wicher dmie
19. Magnolio ty podzwrotnikowa różo
Iwona 2020-05-02 13:14
w.10 raczej (jak pisze Ryszard) za czynem zmusić cię
w.12 bez (?)
kierownik 2020-05-02 13:21
Umówmy się, to może być dowolny, losowy zbitek słów, jak cały ten tekst... I
Oliver 2020-05-02 16:14
Podług mnie jest : w banano cytrynowym
Dodaj komentarz