«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Bortnik (wyk.: Mossakowski, Tate) 257
tytuł:
Bortnik (wyk.: Mossakowski, Tate)
gatunek:
scena komiczna
muzyka:

OSOBY:
Bortnik
Ojciec
Córka

BORTNIK:
(śpiewa - wiersz Kornela Ujejskiego)
Gdybyś Ty była moją, aniele
U nóg bym Twoich siadywał
W skroń zasmuconą wiałbym wesele
I myśli Twoje zgadywał

I kwiat wplatając do Twych warkoczy
Z ust bym Twych słodycz wysysał
I patrząc w Twoje błękitne oczy
Na rękach bym Cię kołysał

OJCIEC:
Słysys, jak twój bortnik wyśpiéwuje? Jak kot, tak do ciebie miau... Kołysoł cie bedzie - łoj, cekoj, cekoj, jak ja go pokołysę, to mu się łopery łodechce!
CÓRKA:
Aj, źle ci, gronzolu (?), ze płaci pietnoście dalarów za bort co tydzień? Jesce ci mało, co?
OJCIEC:
A juści - bo sukałaś(?) se gryzipiórka, zeby ci trajlował! I podtykos mu wszystko, co najlepse! Dla niego młode ..., dla niego cakesy, dla niego orędzie, a dla mnie? Zimne ... i suche ...!
CÓRKA:
Cy cię biesi napadli, ty co? Chłopok porządny, spokojny, nigdzie nie loto, siedzi w domu...
OJCIEC:
A po domu lata! Cego mu sukać, jak wszystko za pietnaście talarów dostanie!
CÓRKA:
Co ten stary wygaduje! Chłopok jak moze, tak mi usługuje, a ten jesce gębę łozdziawio na mnie!
OJCIEC:
A sure, usługuje ci, widziołem przecie! Jakem przysedł rano z roboty, jak ci w twoim bedroomie głowę zawijoł, a z prędkości zamiast wody, to ci podoł whiskey!
CÓRKA:
A bo łon wie, co zrobić! Bo on bez całe trzy tygodnie sztuderował mendycynę! A tyś mi som godoł, ze jak cię roz głowa bardzo bolała, to ci stara Prychanina(?) gorzołką gębę łobcierała, a nie wodą!
OJCIEC:
Shut up, babo! Jo tu nie chce żodnych mendyków, żeby ci łeb zawijali i smarowali! Jo chce bortnika, zeby wtedy robił, kiedy jo! kiedy jodł? kiedy jo! kiedy społ? kiedy jo! A rozbije ci kiedy łeb, to ci sóm naprawię jak na porządnego męża przystoi! Żyć chcę, jak Bóg przykozoł, a muzykę se będę groł taką, jak jo lubię, a nie żodne jakieś tam łopiery!

(muzyka)
Popraw swój wzrok!
                            
Objaśnienia:
1) trajlować
-
paplać, marudzić, zmyślać, blagować
2) bortnik
-
(ang. boarder) lokator, najemca pokoju
3) bedroom
-
(ang.) sypialnia
4) shut up
-
zamknij się
5) bort
-
(ang.) wynajem pokoju
6) sure
-
oczywiście, jasne
7) cake
-
(ang.) ciasto

Przepisała Bunia.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bunia 2022-06-11 13:16
OSOBY:
Bortnik
Ojciec
Córka

BORTNIK: (śpiewa)
Gdybyś Ty była moją, aniele
U nóg bym Twoich siadywał
Skroń zasmuconą zwiałbym(?) wesele
I myśli Twoje zgadywał

I kwiat wplatając do Twych warkoczy
Z ust bym Twych słodycz wysysał
I patrząc w Twoje błękitne oczy
Na rękach bym Cię kołysał

OJCIEC: Słysys, jak twój Bortnik wyśpiéwuje? Jak kot, tak do ciebie miau... Kołysoł cie bedzie - łoj, cekoj, cekoj, jak ja go pokołysę, to mu się łopery łodechce!
CÓRKA: Aj, źle ci, Gromdolu(?), ze płaci pietnaście talarów za bort(?) co tydzień? Jesce ci mało, co?
OJCIEC: A juści - bo sukałaś(?) se gryzipiórka, zeby ci trajlował! I podtykos mu wszystko, co najlepse! Dla niego młode ..., dla niego cake, dla niego orędzie, a dla mnie? Zimne ... i suche ...!
CÓRKA: By cię biesi napadli, ty co? Chłopok porządny, spokojny, nigdzie nie loto, siedzi w domu...
OJCIEC: A po domu lata! Cego mu sukać, jak wszystko za pietnaście talarów dostanie!
CÓRKA: Co ten stary wygaduje! Chłopok jak moze, tak mi usługuje, a ten jesce gębę łozdziawio na mnie!
OJCIEC: A sure, usługuje ci, widziołem przecie! Jakem przysedł rano z roboty, jak ci w twoim bedroomie głowę zawijoł, a z prędkości zamiast wody to ci podoł whiskey!
CÓRKA: A bo łon wie, co zrobić! Bo on bez całe trzy tygodnie sztuderował mendycynę! A tyś mi som godoł, ze jak cię roz głowa bardzo bolała, to ci stara Prychanina(?) gorzołką gębę łobcierała, a nie wodą!
OJCIEC: Siadaj babo! Jo tu nie chce żodnych mendyków, żeby ci łeb zawijali i smarowali! Jo chce bortnika, zeby wtedy robił, kiedy jo! kiedy jodł? kiedy jo! kiedy społ? kiedy jo! A rozbije ci kiedy łeb, to ci ... naprawię jak na porządnego męża przystoi! Żyć chcę, jak Bóg przykozoł, a muzykę se będę groł taką, jak jo lubię, a nie żodne jakieś tam łopiery!

(muzyka)
Dodaj komentarz
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Waluś Mossakowski
L? B? Tate
⋯ ※ ⋯
Vocalion
kat: 60129 mx: 60129-
ze zbiorów:
jakej (archive.org)
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Dwie narzeczone”
Etykiety płyt
Bortnik (wyk.: Mossakowski, Tate)
Vocalion
Mx: 60129-
Kt: 60129
Podobne teksty:
Kochający mąż i żona 3
W ”armobilu” 3
Nie ma piwa, nie ma 3
Zdradzony mąż 3
Dobrana para 2
Adam i Ewa (Ulatowski?) 2
Dobry wieczór mój mężulku 2
Feluś się wściekł, dziś do mnie rzekł... 2