Tam daleko za górami
35
tytuł:
Tam daleko za górami
gatunek:
pieśń
muzyka:
słowa:
Tam daleko za górami,
Stoi mała chatka;
A tam z dwoma siostrzyczkami
Mieszka moja matka.
Wszystkie trzy się zasmuciły,Gdym je miał porzucić;Wszystkim w oczkach łzy stanęły,Bo jak się nie smucić,
Gdy sam jeden biedny, mały.
Szedłem w świat szeroki,
Znosić głód, zimno, upały,
I deszczów potoki.
Tleni cierpiał nędzy, biedy,Choć chciałem pracować,Nim się nadarzyło kiedyGarnek odrótować.
Gdym do tego przyszedł grodu,
Pomyślałem sobie,
Już nie umrę teraz z głodu,
Może co zarobię.
Z jakie dziesięć złotóweczek,Dla mej biednej matki,Zaraz je włożę w woreczek,I poślę do chatki.
Lecz uwiodłem się pozorem.
I tu cierpieć trzeba,
Dobrze jeszcze gdy wieczorem
Jest kawałek chleba.
Nieraz smutny, głodny, drżący,Stoję pode drzwiami,Czekam, póki mnie służącyZawołają sami.
Zdarła się moja sukmana,
Kieszeń była pusta,
I nic od samego rana
Nie włożyłem w usta.
Myślałem, że nędzne życieSkończyć będzie trzeba,Gdy w tern do mnie zeszedł skryciePiękny anioł z nieba.
W białej szacie, z jasnem włosem,
Rozwitym na czole,
Pocieszył mnie miłym głosem,
I wsparł mą niedolę.
Odtąd już nie cierpię nędzyOd rana do zmroku,Lecz mi droższa od pieniędzy,Była łza w jej oku.
Bo pieniądz nie jeden rzuci,
By się zbyć biednego,
Ale któż się z nim zasmuci?
Kto otrze łzę jego ?
Ten, co sam zna co to bieda,Wie pomódz bliźniemu,Co swe własne życie sprzeda,Na wsparcie biednemu.
Nadzieja więc jest iż kiedy
Pod twoje okienko,
Ten coś go wyrwała z biedy,
Przybiegnie z piosenką.
Pozwól mu być wdzięcznym za toI chciej mu darować,Kiedy przyjdzie w każde latoGarnczyk odrótować.
23.07.2026
Objaśnienia:
1)
drutowanie garnków
-
historyczna technika naprawy naczyń ceramicznych i glinianych
Pomógł Janek T.
Szukaj tytułu lub osoby
Wykonawcy:
Wykonawcy:
Posłuchaj sobie
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1
stała wysokosć dźwięku:
Etykiety płyt



Stoi mała chatka
A w niej z dwiema siostrzyczkami
Mieszka moja matka
Wszystkie trzy się zasmuciły
(Gdym je miał) porzucić
Wszystkim w oczach łzy stanęły
Bo jak się nie smucić
Gdy sam jeden, biedny, mały
Szedłem w świat szeroki
Znosić głód, zimno, upały
I deszczów potoki
Ilem cierpiał nędzy, biedy
Choć chciałem pracować
Nim się zdarzy żeby garnek
Garnek odrutować
Gdym do tego przyszedł grodu
Pomyślałem sobie
Już nie umrę teraz z głodu
Może co zarobię
Z jakie dziesięć złotóweczek
Dla mej biednej matki
Zaraz włożę je w woreczek
I poślę do chatki
https://polona.pl/objects?searchCategory=text&page=0&size=24&sort=RELEVANCE©right=false&searchLike=%22Tam%20daleko%20za%20g%C3%B3rami%22 (do wyboru)