«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Ostatnia dziewica 897
tytuł:
Ostatnia dziewica
”Ostatnia warszawska dziewica”,”Nad Ebrą fale”, ”Die Romantiker” Op. 167
gatunek:
kuplety warszawskie
oryginał z:?
1841 roku
słowa:

(tekst z płyty Melodia - od Iwony)
Nad brzegiem sinej, wiślanej wody
Siadła przy świetle księżyca
Wprost nadzwyczajnej, pełna urody
Jedna warszawska dziewica.

I patrząc w Wisłę, która okrutnie
Czarnym szumiała otmętem
Biednaż ja, biedna, szeptała smutnie,
Z, oj, czystem życiem przeklętem.

A gdy złamana i nieszczęśliwa
Na pomoc wzywa Opatrzność
Nagle z głębiny rycerz wypływa
I staje przed nią na baczność.

Młody i piękny, kwitnący zdrowiem,
Groźnie wyglądał, lecz godnie.
Z przodu ma pancerz, szyszak na głowie,
A z dołu blaszane spodnie.

Podchodzi do niej, grzecznie się wita,
Na brzegu przy niej usiada,
Całuje rączki, o zdrowie pyta
I takie mowe zakłada:

Dziewico z zębem czasu draśnięta
Dla ciebie wyszedłem z głębi,
Zara ci przerwę boleści pęta
Tylko mnie mów, co cię gnębi.

Na to dziewica mówi: Rycerzu,
Chociaż to sprawy dyskretne,
Powiem ci wszystko, bo masz w pancerzu
Rycerskie serce szlachetne.

Tyle lat mieszkam, jakby nie było
W, to tej , Warszawie, mój panie,
Aż mnie się w końcu bardzo znudziło
To życie w panieńskim stanie.

Wiecznie samotna chodzę po mieście
Nie jest to dla mnie pierwszyzna
Ach, jakby mnie się przydała nareszcie
Stuprocentowa mężczyzna.

Rycerz się wzdrygnął okropnym ruchem
Na to życzenie kobiety
I rzekł: Przepraszam, ja jestem duchem
Nie mogę służyć, niestety.

A ona na to, hycła do wody
Fale zalały jej lica
Tak to zginęła w kwiecie urody
Ostatnia warszawska dziewica.



Nad brzegiem sinej, wiślanej wody
Siadła przy blasku księżyca
Wprost niebywałej, nieziemskiej urody
Ostatnia warszawska dziewica

A kiedy smutna i nieszczęśliwa
Na pomoc wzywa Opatrzność
Nagle z głębiny rycerz wypływa
I staje przed nią na baczność

Dziewico z zębem czasu szarpnięta
Dla ciebiem wypłynął z głębi
Zara ci przerwę boleści pęta
Tylko mnie mów, co cię gnębi

Wiecznie samotna chodzę po mieście
Dla mnie to już nie pierwszyzna
Ach, jakby mnie się przydała nareszcie
Stuprocentowa mężczyzna

A rycerz kładąc rękę na biuście
Mówi do smutnej kobiety
Szanowna pani, nie jesteś w mem guście
Nie mogę służyć, niestety

A ona na to hycła do wody
Fale zalały jej lica
Tak to zginęła nieziemskiej urody
Ostatnia warszawska dziewica
Popraw swój wzrok!

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

kierownik 2017-02-27 20:11
Jakby prawie Tuwim...
krzyś.m. 2017-03-03 12:17
3zw Dziewico zębem czasu szarpnięta
Dla ciebiem wypłynął z głębi
Kozak z Woli 2020-02-03 22:30
Melodia ta sama co "Pod Zdechłem Kotem"
https://www.youtube.com/watch?v=rwjw1AyY3IQ
kierownik 2020-02-03 22:34
Poprawię zaraz, ale to popularny temat do kupletów i paraludowych pieśni:
https://staremelodie.pl/piosenka/3541/Za__Ebru_fal%C4%85
Iwona 2022-02-10 12:26
tekst nagrany na płycie nieco (?) się różni (no, jest znacznie dłuższy).
Nad brzegiem sinej, wiślanej wody
Siadła przy świetle księżyca
Wprost nadzwyczajnej, pełna urody
Jedna warszawska dziewica.
I patrząc w Wisłę, która okrutnie
Czarnym szumiała otmętem
Biednaż ja, biedna, szeptała smutnie,
Z, oj, czystem życiem przeklętem.
A gdy złamana i nieszczęśliwa
Na pomoc wzywa Opatrzność
Nagle z głębiny rycerz wypływa
I staje przed nią na baczność.
Młody i piękny, kwitnący zdrowiem,
Groźnie wyglądał, lecz godnie.
Z przodu ma pancerz, szyszak na głowie,
A z dołu blaszane spodnie.
Podchodzi do niej, grzecznie się wita,
Na brzegu przy niej usiada,
Całuje rączki, o zdrowie pyta
I takie mowe zakłada:
Dziewico z zębem czasu draśnięta
Dla ciebie wyszedłem z głębi,
Zara ci przerwę boleści pęta
Tylko mnie mów, co cię gnębi.
Na to dziewica mówi: Rycerzu,
Chociaż to sprawy dyskretne,
Powiem ci wszystko, bo masz w pancerzu
Rycerskie serce szlachetne.
Tyle lat mieszkam, jakby nie było
W, to tej , Warszawie, mój panie,
Aż mnie się w końcu bardzo znudziło
To życie w panieńskim stanie.
Wiecznie samotna chodzę po mieście
Nie jest to dla mnie pierwszyzna
Ach, jakby mnie się przydała nareszcie
Stuprocentowa mężczyzna.
Rycerz się wzdrygnął okropnym ruchem
Na to życzenie kobiety
I rzekł: Przepraszam, ja jestem duchem
Nie mogę służyć, niestety.
A ona na to, hycła do wody
Fale zalały jej lica
Tak to zginęła w kwiecie urody
Ostatnia warszawska dziewica.
Dodaj komentarz
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Nina Oleńska
0:00
0:00
Nina Oleńska
⋯ ※ ⋯
Melodia
kat: M-179-B mx: M-179B
ze zbiorów:
StareMelodie.pl
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Kwieciarka z Piccadily”
Etykiety płyt
Ostatnia dziewica
Melodia
Mx: M-179B
Kt: M-179-B
kolekcja: StareMelodie.pl
Podobne teksty:
Trzeba ją znać 2
Agatka 2
Oj, Helka 2
Brzydka, biedna, nieśmiała 2