«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Jąkała 28
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Władysław Ochrymowicz
⋯ ※ ⋯
OKeh
kat: 11366 mx: 400159B
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Lekcja tańca”
Etykiety płyt
Jąkała
OKeh
Mx: 400159B
Kt: 11366
 
Podobne teksty:
Nie krzycz pan 2
tytuł:
Jąkała
gatunek:
monolog komiczny
muzyka:
słowa:

- Ojojoj... pójdziesz do budy, no pójdziesz do budy! Ratunku ludzie, o rety, o jejku, ojejojej, pójdziesz do budy! Ojejojej...
To jucha pies, choroba... Psia kolka! Tak mnie jucha zganiał przez całką drogę, że się nie mogę opamiętać, zapomniałem języka w gębie! Ojej... mogę się jeszcze ze...ze...ze ze strachu zacząć jąkać! Jak me chwycił z tyłu, tak mi wygryzł du...du...du...du... to mi wygryzł du...du... duży kawał portków! A matula mnie kijem jeszcze złojom! Taki jucha pies to się chwyta najlepszego miejsca!
Ojejojejoj... Dzień dobry, dzień dobry panie majster! Ja chcę się uczyć na szewieca! I chociaż ludzie mówią, że szewiec to jest najniższy stan, że innym ludziom to kużdy podaje rękę, a szewcowi to tylko zawżdy podają nogę. No bo szewiecka pra-praca, to nigdy nie będzie ceniona! Bo butem kużdy wlizie gdzie i w co popadnie tylko! Dlatego praca szewca zawżdy jest deptana, nogami!
Ja się nie jąkam zawżdy. Ja się tylko wtedy jąkam, kiedy godom! A ja nie jestem taki głupi, jak wyglądam, o nie! We szkole to byłem pie... pierwszym uczniem! Na... nauczyciele, to mnie tak lubieli, że me po cztery lata w kużde klasie trzymali, a tak! I chociaż ja codziennie pier... pier... pier... pierwszy wszystko umiołem, to matula me kijem okładała. A moja siostra to taka ma... ma... ma... mała taka, że też jej matka nie żałuje kiju!
O rety, o rety! Jeszcze mi się nogi telepocą od tego piesa! Dlaczego tam panie majster nic do mnie nie gadajom, ha? A może pan się też zająkuje, co? Nie? Aa, pan nic nie słyszy. A teraz to rozumiem dopiero, dlaczego pan me nie kopnął, ja tu chwaliłem stan szewiecki! Panie majster, ja siadam zara do roboty i będę terminował na pożądnego szewieca!

Chociaż mówią, żem jest mały
Lecz do pracy doskonały
Bo tak w pracy, jak w miłości
Dobrze obsługuję gości

Ta-da-da, ta-da-da
Jestem sobie szewczyk mały
Ta-da-da, ta-da-da
W pracy doskonały

Chociaż ja majątku nie mam
Choć pocięgiel w ręku trzymam
I choć buty reperuję
Ale pannom imponuję

Ta-da-da, ta-da-da
Jestem sobie szewczyk mały
Ta-da-da, ta-da-da
W pracy doskonały

Po bucikach poznasz pana
Czy to brzydka, czy cacana
Jaka jego właścicielka
Szewska filozofia wielka

Ta-da-da, ta-da-da
Jestem sobie szewczyk mały
Ta-da-da, ta-da-da
W pracy doskonały
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst od Bartłomieja.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Marek 2018-07-20 00:00
Jakie to jest kretyńskie, mój Boże... Że też kiedyś ktoś tego słuchał bez zażenowania... I
Bartłomiej 2019-04-07 22:15
- Ojojoj... pójdziesz do budy, no pójdziesz do budy! Ratunku ludzie, o rety, o jejku, ojejojej, pójdziesz do budy! Ojejojej...
To jucha pies, choroba... Psia kolka! Tak mnie jucha zganiał przez całką drogę, że się nie mogę opamiętać, zapomniałem języka w gębie! Ojej... mogę się jeszcze ze...ze...ze ze strachu zacząć jąkać! Jak me chwycił z tyłu, tak mi wygryzł du...du...du...du... to mi wygryzł du...du... duży kawał portków! A matula mnie kijem jeszcze złojom! Taki jucha pies to się chwyta najlepszego miejsca!
Ojejojejoj... Dzień dobry, dzień dobry panie majster! Ja chcę się uczyć na szewieca! I chociaż ludzie mówią, że szewiec to jest najniższy stan, że innym ludziom to kużdy podaje rękę, a szewcowi to tylko zawżdy podają nogę. No bo szewiecka pra-praca, to nigdy nie będzie ceniona! Bo butem kużdy wlizie gdzie i w co popadnie tylko! Dlatego praca szewca zawżdy jest deptana, nogami!
Ja się nie jąkam zawżdy. Ja się tylko wtedy jąkam, kiedy godom! A ja nie jestem taki głupi, jak wyglądam, o nie! We szkole to byłem pie... pierwszym uczniem! Na... nauczyciele, to mnie tak lubieli, że me po cztery lata w kużde klasie trzymali, a tak! I chociaż ja codziennie pier... pier... pier... pierwszy wszystko umiołem, to matula me kijem okładała. A moja siostra to taka ma... ma... ma... mała taka, że też jej matka nie żałuje kiju!
O rety, o rety! Jeszcze mi się nogi telepocą od tego piesa! Dlaczego tam panie majster nic do mnie nie gadajom, ha? A może pan się też zająkuje, co? Nie? Aa, pan nic nie słyszy. A teraz to rozumiem dopiero, dlaczego pan me nie kopnął, ja tu chwaliłem stan szewiecki! Panie majster, ja siadam zara do roboty i będę terminował na pożądnego szewieca!

Chociaż mówią, że jest mały
Lecz do pracy doskonały
Bo tak w pracy, jak w miłości
Dobrze obsługuje gości

Ta-da-da, ta-da-da
Jestem sobie szewczyk mały
Ta-da-da, ta-da-da
W pracy doskonały

Chociaż ja majątku nie mam
Choć pocięgiel w ręku trzymam
I choć buty reperuję
Ale pannom imponuję

Ta-da-da, ta-da-da
Jestem sobie szewczyk mały
Ta-da-da, ta-da-da
W pracy doskonały

Po bucikach poznasz pana
Czy to brzydka, czy tasana (?)
Jaka jego właścicielka
Szewska filozofia wielka

Ta-da-da, ta-da-da
Jestem sobie szewczyk mały
Ta-da-da, ta-da-da
W pracy doskonały
Iwona 2019-04-07 22:32
czy to brzydka, czy cacana
Andrzej 2019-04-07 23:59
Chociaż mówią, żeM jest mały
Lecz do pracy doskonały
Bo tak w pracy, jak w miłości
Dobrze obsługujĘ gości
Dodaj komentarz