«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Śpijcie orlęta bojowe 44
Szukaj tytułu lub osoby
 Wykonawcy: 
Posłuchaj sobie
Paweł Prokopieni
na płycie
Melodia
kat: M-162-A mx: M-162A
ze zbiorów:
jakej
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Czerwone maki na Monte Cassino”
Etykiety płyt
Śpijcie orlęta bojowe
Melodia
Mx: M-162-A
Kt: M-162-A
kolekcja: jakej
tytuł:
Śpijcie orlęta bojowe
Спите, орлы боевые
gatunek:
romans rosyjski
rok:?
1906

Śpijcie, orlęta bojowe
Śpijcie, choć grom armat grzmi
Ziemią przygnietli wam głowy
Śpijcie, za cenę swej krwi

Przez nędzę, rany i znoje
Wy, za ojczyzny swej cześć
Szliście na walki i boje
Szliście, by wrogów jej zgnieść

Wreszcie wypocząć wam dali
Macie i spokój, i krzyż
Tylko matczyne z oddali
Łzy czyste płyną wciąż wzwyż

Spijcie, orlęta bojowe
Śpijcie, choć grom armat grzmi
Ziemią przygnietli wam głowy
Śpijcie za cenę swej krwi
Popraw swój wzrok!
SM

Legenda:
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Andrzej 2017-11-06 20:23
nuty z tekstem w liberetto
kierownik 2017-11-06 20:26
Tak, Basia nawet podała link. I, o dziwo, ktoś jeden egzemplarz wypożyczył...! :)
Andrzej 2017-11-06 20:32
ale drugi egzemplarz zostawił ;)
Andrzej 2017-11-11 17:18
nagranie (akustyczne) firmy Rudzki z 5 września 1924

https://youtu.be/oOcBRyQtb_w

,,Stoję przed jakąś dziwną trąbą i myślę, że głos mój ma się oddzielić ode mnie i pójść w świat beze mnie, jego właściciela. Zabawne pomysły mają ludzie! Doprawdy, trudno się nie śmiać z tej dziwnej sytuacji, w której nagle głos pana Piłsudskiego się znajdzie. Wyobrażam sobie tę zabawną chwilę, gdy jakiś ananas korbą nakręci, śrubkę naciśnie i jakaś trąba, zamiast mnie, gadać zacznie. Ciekawe! Chciałbym widzieć wtedy zebrane dzieci, do których ta trąba ludzkim głosem gada. A gdy pomyślę, że wśród tych dzieci nagle znaleźć się mogą moje własne, które na pewno pomyślą, że tatuś z nimi gdzieś za trąbą w chowanego się bawi, pusty śmiech mnie bierze, że ten biedny mój głos, ode mnie oddzielony, przestał nagle być moją własnością i należy już, nie wiem do kogo, nie wiem do czego: do trąby czy do jakiegoś akcyjnego towarzystwa. Najzabawniejsza jest jednak myśl, że kiedy mnie już nie będzie, głos pana Piłsudskiego sprzedawany będzie za trzy grosze gdzieś na jarmarkach, prawie na funty, jak pierniki, prawie na łuty, jak jakie cukierki. I gdy przed tą maszynką stoję, wciąż mnie jedna myśl prześladuje, bym mógł uwiecznić nie głos, lecz śmiech. Więc głosem z trąby błagam: matki i ojcowie, gdy sami śmiać się nie możecie, w kąt rzućcie instrumenty pedagogiczne, gdy wesoły srebrny dzwonek roześmianych buziaków dziecinnych w waszych domach się rozlega. Niech się śmieją polskie dzieci śmiechem odrodzenia, gdy wy tego nie umiecie! A gdy wam teraz do śmiechu już usta się układają, śmiejcie się do woli, gdy ja z tej trąby was żegnam pustym, dziecinnym, żołnierskim śmiechem i słowem: do widzenia! 05.09.1924.

Dodaj komentarz