«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Koniec świata (Wandycz?) 78
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj na
Teodora Wandycz
Władysław Ochrymowicz
Kazimierz Jarzębowski
na płycie
OKeh
kat: 11414 mx: 401409
1928 r.
druga strona - YouTube:
„Na bruku warszawskim”
Etykiety płyt
Koniec świata (Wandycz?)
OKeh
Mx: 401409
Kt: 11414
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
Kometa Haleja 3
Życzenia pijaka 3
Lament pijaka 3
Dobry wieczór mój mężulku 2
Upiłem się 2
Precz z wódką 2
Wstawiony 2
Zagraj bracie 2
tytuł:
Koniec świata (Wandycz?)
gatunek:
scena komiczna
muzyka:
rok:?
1928
słowa:

Jeśli piję, to za swoje
Ho-ho-ho
Ledwo już na nogach stoję
Oj dana-da
Mojej baby się nie boję
Hu-ho-ho

- Nie boisz się?! Nie boisz się baby?! Chcę to wiedzieć, ty moczymordo! Mam cię!
- Jo cię tyż mam, ale nie powiem gdzie, bo byś mi dała po pysku.
- Wiedziałam, gdzie cię szukać! Ja cię zawsze znajdę!
- ”Szukajcie, a znajdziecie” - mówi Pismo Święte!
- Nie kpij sobie, ty! Ty pijacka duszo, bo jak cię zgrzytnę w łeb, to się obliźniesz!
- Żono, nie podnoś głosu przy ludziach!
- Ładne mam życie z takim pijakiem!
- Źle ci ze mną? Przecież żyjesz jak w raju...
- Masz rację, jestem goła, jak Ewa w raju. Nawet nie mam co na siebie włożyć!
- Ja cię i tak kocham, jak cię kochałem. Byłaś kiedyś młoda, piękna i taka apetyczna, że cię chciałem zjeść! A dziś bardzo tego żałuję, żem cię wtedy nie zjadł!
- Chodź do domu, ty! Chodź!
- Nie mogę tu zostawić mojego kumotra. Kumoter, kumoter... No wstańcie, kumoter!
- Aaa... Nazywam się Majcherek...
- Widzę, że i kumoter ma w głowie...
- A gdzie mam mieć co, jak nie w głowie? Kumo nie gniewajcie się, bo i tak będzie koniec świata! Stoi w gazecie, że gwiazda z ogonem zrobi raz - koniec!
- Nie zamydlicie mi oczu gwiazdą! Ja wiem, że was gorzała ciągnie i tyle!
- Żono, nie wygaduj, jak nie wisz... Przechodziłem właśnie z kumotrem koło saloonu i tu się dwóch kłóci przy barze o gramatyczną okoliczność. Jak się niby powinno mówić: czy ”dwie wódki”, czy ”dwa wódki”. A ja im powiadam: ”Każcie dać trzy wódki, to ja się z wami napiję!”. Haha!
- Ja jestem za prohibicją i tak tej wódki nie cierpię... Tak ją będę pił, pił, aż ją do cna zmarnuję!
- A to śliczna nadzieja, mój kumotrze!
- Widzisz stara, człek musi pić, bo jakby ino jadł, a nie pił, to by się za nim kurzyło!
- Głupie, pijackie gadanie! A kumoter to go jeszcze namawia!
- Przechodzilim koło saloonu i tak nas zawiało cosik i wciągnęło do środka!
- Przez ciebie calutką noc ani oka nie zmrużyłam!
- I my oba z kumotrem tyż calutką noc ani oczka nie zmrużyli!
- Prawda, jakiem Majcherek. No to wypijemy jeszcze po jednemu i do domu.
- A ja się stąd nie ruszam!

Nie pójdziem do domu, aż do rana
Aż do rana, aż do rana
Nie pójdziem do domu, aż do rana
Popraw swój wzrok!
SM

Przepisał Bartłomiej.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-04-17 14:10
Jeśli piję, to za swoje
Ho-ho-ho
Ledwo już na nogach stoję
Oj dana-da
Mojej baby się nie boję
Hu-ho-ho

- Nie boisz się?! Nie boisz się baby?! Chcę to wiedzieć, ty moczymordo! Mam cię!
- Jo cię tyż mam, ale nie powiem gdzie, bo byś mi dała po pysku.
- Wiedziałam, gdzie cię szukać! Ja cię zawsze znajdę!
- "Szukajcie, a znajdziecie" - mówi Pismo Święte!
- Nie kpij sobie, ty! Ty pijacka duszo, bo jak cię zgrzytnę w łeb, to się obliźniesz!
- Żono, nie podnoś głosu przy ludziach!
- Ładne mam życie z takim pijakiem!
- Źle ci ze mną? Przecież żyjesz jak w raju...
- Masz rację, jestem goła, jak Ewa w raju. Nawet nie mam co na siebie włożyć!
- Ja cię i tak kocham, jak cię kochałem. Byłaś kiedyś młoda, piękna i taka apetyczna, że cię chciałem zjeść! A dziś bardzo tego żałuję, żem cię wtedy nie zjadł!
- Chodź do domu, ty! Chodź!
- Nie mogę tu zostawić mojego kumotra. Kumoter, kumoter... No wstańcie, kumoter!
- Aaa... Nazywam się Majcherek...
- Widzę, że i kumoter ma w głowie...
- A gdzie mam mieć co, jak nie w głowie? Kumo nie gniewajcie się, bo i tak będzie koniec świata! Stoi w gazecie, że gwiazda z ogonem zrobi raz - koniec!
- Nie zamydlicie mi oczu gwiazdą! Ja wiem, że was gorzała ciągnie i tyle!
- Żono, nie wygaduj, jak nie wisz... Przechodziłem właśnie z kumotrem koło saloonu i tu się dwóch kłóci przy barze o gramatyczną okoliczność. Jak się niby powinno mówić: czy "dwie wódki", czy "dwa wódki". A ja im powiadam: "Każcie dać trzy wódki, to ja się z wami napiję!". Haha!
- Ja jestem za prohibicją i tak tej wódki nie cierpię... Tak ją będę pił, pił, aż ją do cna zmarnuję!
- A to śliczna nadzieja, mój kumotrze!
- Widzisz stara, człek musi pić, bo jakby ino jadł, a nie pił, to by się za nim kurzyło!
- Głupie, pijackie gadanie! A kumoter to go jeszcze namawia!
- Przechodzilim koło saloonu i tak nas zawiało cosik i wciągnęło do środka!
- Przez ciebie calutką noc ani oka nie zmrużyłam!
- I my oba z kumotrem tyż calutką noc ani oczka nie zmrużyli!
- Prawda, jakiem Majcherek. No to wypijemy jeszcze po jednemu i do domu.
- A ja się stąd nie ruszam!

Nie pójdziem do domu aż do rana
Aż do rana, aż do rana
Nie pójdziem do domu aż do rana
...
Dodaj komentarz