Bubliczki (Bogomazow – Włast)
12097
tytuł:
Bubliczki (Bogomazow – Włast)
”Moskiewska pieśń uliczna”, ”Bolszewiczka”, ”Masza”, ”Маша”, ”Бублички”
gatunek:
foxtrot
muzyka:
oryginał z:?
1928 roku
słowa:
pochodzenie:?
scena:
W latarnie wiatr dmucha
Kto pieśni mej słucha
Czart chyba sam!
Idę, gdzie los gna mnie
Choć miasta pól zna mnie
Nie patrzy nikt na mnie
Ni na mój kram
Ach, kupcie bubliczkiGorące bubliczkiGdy dacie rubliczkiNakarmię was!Tę prośbę mam jednąNim/Gdy gwiazdy w krąg zblednąWspomóżcie mnie biednąChoć jeden raz
Kto papa mój, mama
Ja nie wiem dziś sama
Dziewczyna, nie dama
Mam od was mniej
Lecz żal mój jest krótki
Dwóch chłopców, trzy wódki
I idą precz smutki
Przy pieśni tej
Ach, kupcie bubliczkiGorące bubliczkiGdy dacie rubliczkiNakarmię was!Tę prośbę mam jednąGdy gwiazdy w krąg zblednąWspomóżcie mnie biednąChoć jeden raz
A jak w tej złej dobie
Zarobię coś sobie
To wielki bal zrobię
A ze mną wy
Noc całą, bez zmiany
Od ściany do ściany
Harmonia i tany
Wciąż będą szły
Ach, kupcie bubliczkiGorące bubliczkiGdy dacie rubliczkiNakarmię was!Tę prośbę mam jednąGdy gwiazdy w krąg zblednąWspomóżcie mnie biednąChoć jeden raz
16.05.2014
słowa kluczowe:
Szukaj tytułu lub osoby
Wykonawcy:
Wykonawcy:
Posłuchaj sobie
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1
stała wysokosć dźwięku:
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1
stała wysokosć dźwięku:
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1
stała wysokosć dźwięku:
Posłuchaj na 
Etykiety płyt





https://www.youtube.com/watch?v=wKQSqiWqSZk
a swoją drogą z kolei Rylska we współczesnym sobie repertuarze się nie sprawdziła
Nazwijmy to tak: Rylska nie miała męża - wziętego tekściarza.
ja nie oceniam powodów tylko słucham.
A co do Pogorzelskiej - wystarczy porównać oba powyższe nagrania
Z Zulą było inaczej.
Z resztą wysłuchałem wiele oryginalnych nagrań Pogorzelskiej i oceniając nie tylko głos (często zubożony możliwościami technicznymi mechanicznych nagrań) ale i indywidualną interpretację uważam iż w przypadku piosenek o charakterze bardzo lekkim nie ma sobie równych.
Nie umniejszam talentu Rylskiej, ale jej nagrań- są strasznie nacechowane stylem śpiewu lat 50 60-tych i należą do innej kategorii. Co do Ochrymowicza- był to Faliszewski lat 20. Nie był to pieśniarz najwyższych lotów, ale śpiewał całkiem przyzwoicie.
Porównywanie nagrań obu artystek nie jest miarodajne, ówczesna technika nie oddaje wszystkich walorów, a większość nagrań Pogorzelskiej jest zarejestrowana mechanicznie.
Miałem szczęście rozmawiać z ludźmi, którzy widzieli ją na żywo i po latach wspominali, że nie miała sobie równych.
http://www.russian-records.com/details.php?image_id=41886
Panie Boże... Chyba jestem narodowcem... O.o
Ночь надвигается, фонарь качается,
Бросая отблески в ночную тьму.
А я несчастная, торговка частная
Всю ночь холодную одна стою.
Купите бублички, горячи бублички,
Гоните рублички, да поскорей.
И в ночь ненастную меня, несчастную,
Торговку частную ты пожалей.
Отец мой - пьяница за рюмкой тянется,
А мать - уборщица, какой позор.
Сестра - гулящая, всю ночь не спящая,
Братишка маленький - карманный вор.
Купите бублички, горячи бублички,
Гоните рублички, да поскорей.
И в ночь ненастную меня, несчастную,
Торговку частную ты пожалей.
słowa Jakow (jakub) Jadow
купуйте Бублички
Горячи Бублички
давайте рубльички(?)
Народ, скорей!(?)
И в ночь ненастную
Меня, несчастную,
Торговку частную,
Ты пожалей.
Mój papa w GiePeU,
Niczego, dobrze mu,
A mama od toski zażywszy jad,
Ja z mojej mamieńki
Ściągnęła waleńki
I z bratem maleńkim
My poszli w świat…
Kupitje sjemieczki
Towariszcz, sjemieczki,
Za tri kopiejeczki
Choroszyj towar…
Pierwsza wersja, taka tradycyjna, gdy się nie chce płacić tantiem: ,,muzyka tradycyjna". To przypadek częsty także w zw. z polską muzyką za granicą. Na ten przykład ,,To ostatnia niedziela" występuje w nagraniach argentyńskich tang jako ,,musica popular" 🙂 .
Druga wersja: Siergiej Bogomazow i Grigorij Karsawin (,,kupljietist").
Zdaje się, że się panu Włastu połączyły oba sowieckie nazwiska w jedno, przez co powstał bliżej w Sojuzie nieznany ,,Grigorij Bogomazow", czytaj - niekoniecznie było komu bublić, izwienitie, bulić kaskę 🙂 .
Tutaj Kierownictwo ma linki do płyty z nagraniem i opisem dzieła, przy czem dwa pierwsze nazwiska to domniemani kompozytorzy, a trzecie (Jakub czy też Jakow Jadow) to autor tekstu w języku z gruntu obcym. Są też linki do panów Bogomazowa i Karsawina, przy czym - co może ciekawe - ich tam opisują jako ,,poet", podobnie jak pana Jadowa. Hm.
https://www.discogs.com/Various-100-%D0%9F%D0%BE%D0%BF%D1%83%D0%BB%D1%8F%D1%80%D0%BD%D1%8B%D1%85-%D0%A8%D0%BB%D1%8F%D0%B3%D0%B5%D1%80%D0%BE%D0%B2-%D0%9C%D0%B5%D0%BB%D0%BE%D0%B4%D0%B8%D0%B9-%D0%AD%D0%BF%D0%BE%D1%85%D0%B8-%D0%9D%D0%AD%D0%9F%D0%B0/release/7228113 .
https://www.discogs.com/artist/4503200-%D0%93%D1%80%D0%B8%D0%B3%D0%BE%D1%80%D0%B8%D0%B9-%D0%9A%D0%B0%D1%80%D1%81%D0%B0%D0%B2%D0%B8%D0%BD .
https://www.discogs.com/artist/1546837-%D0%A1%D0%B5%D1%80%D0%B3%D0%B5%D0%B9-%D0%91%D0%BE%D0%B3%D0%BE%D0%BC%D0%B0%D0%B7%D0%BE%D0%B2 .
Sens tego nieco przydługiego wywodu jest taki, że nie było kogoś takiego, jak Grigorij Karsawin Bogomazow, a byli Siergiej Bogomazow i Grigorij Karsawin. Ewentualnie można zmienić zapis w dziale ,,kompozytor" i podać dwa ww. nazwiska sojuzowe zamiast jednego. Wot, wsjo. Paka 🙂 .
Dwa, tekst polski, który Kierownictwo umieściło powyżej dnia pańskiego 2017-04-01 o godz. 11:00 powyżej to tekst piosenki ,,Siemeczki" autorstwa Tuwima.
Tuwim napisał parodię ,,Bubliczek" na melodię tychże, ale z innym tekstem, Tuwimowym właśnie. Wedle legendy opisanej w paru miejscach, to ww. ,,Siemeczki" zostały przedstawione na premierze rewii w Warszawie. Na sali był obecny bodajże poseł sowiecki w W-wie czy inny konsul sojuzowy, któremu artystka śpiewająca Pogorzelska wręczyła przy całej sali tutkę ww. siemeczek, czyli pestek słonecznika, śpiewając przy tym o papie w Gie-Pe-U (vel Gie-eR-U). Ruski zbaraniał, kol. Tuwim krzyknął na całą salę, że się nawet zaczerwienił, na co kol. Hemar odkrzyknął, takoż na całą salę że to dobrze, że się zaczerwienił, bo sowieciarz powinien być czerwony.
Sala wyła.
Ninieszem podaje się powyższe opowieści celem rekompensaty moralnej Kierownictwa cierpień pisanych cyrylicą.
PS. Puenta bajki jest taka, że Naczalstwo moskiewskie po tygodniu czy dwóch od afery z ośmieszeniem swojego w Warszawie odwołało bidoka (?) do siebie, żeby więcej nie dawał plamy (czerwonej). Uf.
http://ami-moy.narod.ru/A484/pages/A484-042.html
cytat: "Принесшая Якову Ядову всемирную известность, песня "Бублики" была им написана в 1926 году для куплетиста Григория Красавина."
a tu może będzie łatwiej doczytać 😉
http://ami-moy.narod.ru/A484/pages/A484-042.html
Niezgoda o tyle, że jedna z rosyjskich wersji (podana także w linku powyżej) podaje, że pan Karsawin był współautorem tekstu. Że śpiewał, tralala, i owszem, ale i że się również dołożył do tekstu. Źródło:
Книга Максима Кравчинского «Песни и развлечения эпохи НЭПа» («Деком», серия «Русские шансонье» + подарочный MP3-диск «100 лучших шлягеров и мелодий эпохи НЭПа».
PS. Kierownictwo chyba wyłysieje nad swojemi pięknemi ślepkami od takiej ilości Kierownictwa ,,ulubionej" cyrylicy. Wot, żyzń (sabaczaja). 😉 .
Gdy wieczór nadchodzi na miasto wychodzi
Kryjąc sie jak złodziej z koszykiem swym
I w cieniu gdzieś skryta, w swa chustkę spowita
Przechodni dziś wita okrzykiem tym
Ach kupcie bubliczki, gorące bajgele
Od biednej F ajgałe, choć kilka sztuk
Tak z bramy od brzega, mój głos sie rozlega
Co sercu dolega, wie tylko Bóg
Na wolskiej rogatce, tam mieszkam przy ' matce
Lecz chorej biedaczce już siły brak
By dać jej kęs chłeba zarobić potrzeba
Ślę prośbę do nieba i w ołam tak:
Ach kupcie bubliczki...
Gdy zima znów sroga, oj ciężka ma droga
Bo marznę nieboga, wiatr ścina łzy
Śnieg w oczy mi prószy, tysiące katuszy
I rozpacz w mej duszy i w sercu drży
Więc kupcie bubliczki...
tekst:Roman Jaxa - Kwiatkowski
muzyka:G.Bogomazow
BUBLICZKI
Mój ojciec grafem był, w pałacach Moskwy żył,
z całego świata kpił, bogactwa miał.
Lecz bolszewicki ład wsio zniszczył, gdy car padł
i zniknął po nim ślad wśród huku dział.
Kupitie bubliczki od biednej diewiczki
i dajtie diengiczki, ja was praszu.
A gdy noc nastanie, znakomyj grażdanin
na waszu żądanie ja pajdu k wam.
Ja docz bajarskaja, klejnoty miałam ja,
brylantów, złota w bród i piękny strój.
Zabili ojca...mać! i ja lat prawie piać...
sprzedaję...Proszę brać! ten towar...mój
Kupitie bubliczki od biednej diewiczki
i dajtie diengiczki, ja was praszu.
Tawariszcz..,!Hej! Panie...!, znakomyj !... grażdanin!
na waszu żądanie ja pajdu k wam
A gdy nastanie nocz ja burżujskaja docz,
odrzucam kosz mój procz i w restauran
wnet idę szaleć, pić – tam smutek mogę skryć,
jak bolszewiczka żyć i śpiewać wam:
Kupitie bubliczki od biednej diewiczki
i dajtie diengiczki, ja was praszu.
A gdy noc nastanie, znakomyj grażdanin
na waszu żądanie ja pajdu k wam
https://staremelodie.pl/piosenka/3751/Bubliczki_Bogomazow_Karsawin_-_Jaxa-Kwiatkowski
A można poprosić o skan nut?
Ta strona nie nazywa się :
jidisze tekstyn
ani też:
Najnowsze melodie
;)
więc silą rzeczy coś w6ykraczające poza konwencje musi być pominiete 😉
https://www.wbp.lodz.pl/wystawy/3325-wystawa-on-line-piosenki-andrzeja-wasta-w-wiecie-rewii-midzywojennej-polski.html
Pieśń została napisana na nowy sezon Teatru Miniatur Krasawina w Odessie, przy ulicy Langeronowskiej. Podczas występów Krasawin jako pierwszy improwizował i dodawał własne wersiety, dając wzór naśladowcom. Praktyka wprowadzania zmian tematycznych do oryginalnego tekstu całkowicie komplikowała sprawę i czasami prowadziła do przypisywania „Bubliczek” dwóm autorom – Jadowowi jako autorowi i Krasawinowi jako współautorowi. Jednak Krasawin nigdy nie rościł sobie prawa do współautorstwa, a tym bardziej do autorstwa. Co więcej, to on zachował dla potomności oryginalny, że tak powiem, „kanoniczny” tekst pieśni .
Uważa się, że piosenka pochodzi z Odessy, ponieważ osobą, która zleciła napisanie jej tekstu i pierwszym wykonawcą, był odeski artysta Grigorij Markowicz Krasawin.
Jest to historyczna anegdota, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Premiera rewii odbyła się w 1928 roku, a Władimir Antonow-Owsiejenko został mianowany ambasadorem (pełnomocnikiem) dopiero w 1930 roku. Ten radziecki dyplomata znał Polskę jak własną kieszeń, a polska elita polityczna opisywała go jako człowieka, który „zawsze był i pozostaje wyjątkowo przyjazny Polsce”. Jego rewolucyjna młodość związała go z Polską, gdy był założycielem Warszawskiego Komitetu Wojskowego SDPRR, a mimo to demonstracyjnie salutował szablą oficerską pomnikowi Mickiewicza, ilekroć go mijał. Pełnomocnik szybko zapoznał się z warszawskimi kręgami politycznymi, wchodząc w interakcje zarówno z prominentnymi zwolennikami Piłsudskiego, jak i opozycją. Mówił po polsku jak Polak. W tym czasie Stalin i Piłsudski dążyli do pojednania i nieprzypadkowo Stalin wysłal do kraju dyplomatę znającego Polskę. Trudno wreszcie uwierzyć, że Julian Tuwim, który otwarcie sympatyzował z komunizmem, bolszewikami i ZSRR, odważyłby się na coś takiego. Inna sprawa, że jego lewicowe poglądy polityczne nie przeszkodziły mu w wieloletniej przyjaźni i hulankach z wysokimi rangą oficerami i byłymi legionistami, zwłaszcza z Bolesławem Wieniawą Długoszowskim, powiernikiem Józefa Piłsudskiego, i innym z ich stałych towarzyszów kieliszków, poetą Lechoniem.
Epizod z ambasadorem sowieckim pojawił się po raz pierwszy w książce Józefa Wittlina, opartej na słowach Józefa Galewskiego (1882–1966), artysty i scenografa kabaretu Qui Pro Quo. Galewski żył długo, a jego praca w kabarecie w latach 20. i 30. XX wieku była jedynie krótkim epizodem. Znany był przede wszystkim jako scenograf filmów w PRL-u, a kiedy Wittlin przeprowadzał z nim wywiad do swojej książki, był już w podeszłym wieku. Niezależnie od tego, czy zawodziła go pamięć (minęły przecież dekady), czy też po prostu próbował zrobić sobie żart! Nikt nie mógł go poprawić: wszyscy uczestnicy opisywanych przez niego wydarzeń dawno już nie żyli. Trzeba było uwierzyć mu na słowo! Co więcej, ten sensacyjny, pikantny i wręcz proszący się o sfilmowanie epizod musiał podbić sprzedaż książki!
Foxtrot „Masza” był wielokrotnie wydawany w różnych krajach od końca lat 20. XX wieku, sądząc po zachowanych nagraniach. Na płycie z 1928 roku, zgodnie z przyjętą wówczas międzynarodową praktyką nagrywania muzyki tanecznej, partie instrumentalne fokstrota zostały uzupełnione krótkim refrenem wokalnym w języku niemieckim. Nie w jidysz, jak wielu nadal pisze, ponieważ fokstrot został tylko częściowo zaaranżowany przez nieznanego aranżera w stylu klezmerskim, lecz po niemiecku. Jego prosty tekst napisał Theodor Waldau (Wauwau), Austriak z Wiednia, rumuński Żyd (urodzony jako Dorku Goldberg) (1881–1942), który zakończył życie w komorach gazowych i piecach Buchenwaldu.
Chociaż na płycie pojawia się również drugie imię, Bublitschki, nie jest ono wymienione w tekście, ale Masza, z francuskim akcentem na ostatniej sylabie, pojawia się od razu i w całym utworze (wokal Otto Neumanna):
Es freut mich so, Mascha,
Ich bin so froh, Mascha,
So glücklich, och, Mascha...
In meinem Hеrzen, Schatz
Da ist für viele Platz
Ein hübschеs Mädchelein
Kann stets hinein
Ich lieb' die Julitschka
Und küss' die Veruschka
Und sag' der Annuschka
Mein Herz ist dein
W moim sercu, moja droga,
Jest miejsce dla wielu.
Piękna dziewczyna jest tam
Zawsze mile widziana!
Kocham Juliuszkę,
I całuję Weruszkę,
I od razu mówię Annuszce,
że ją kocham.
Polska wersja mówi o upadku elit moskali i, miejmy nadzieję, historia powtórzy się po 100 latach.
Ktoś wie gdzie została wydana ? Słyszałem o składance "Horoszcz greatest hits 2026"
Do obserwatora - nie wiedziałem, że twój tatuś mieszkał w Żyrardowie