«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Wesoła zabawa (Ulatowski) 46
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Ignacy Ulatowski
oraz inni wykonawcy
akompaniuje
Wesoła Banda
maj 1923 r.
na płycie
Odeon
kat: 11114-B mx: 11114B
1923 rok
ze zbiorów:
www.lemko.org
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Kiepskie czasy”
Etykiety płyt
Wesoła zabawa (Ulatowski)
Odeon
Mx: 11114B
Kt: 11114-B
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
A ja nic 3
U Piecyka 2
Panie Tadziu, niech Pan coś zaśpiewa 2
tytuł:
Wesoła zabawa (Ulatowski)
gatunek:
scena komiczna
muzyka:
słowa:

Lubią bawić się Polacy, humoru nie tracą
Choć za flaszkę wódki dosyć słono płacą
Czy to chrzciny, czy wesele, w święto, czy niedzielę
Każdy się weseli, hop sasa!

A muzyczka dirli-dirli, a muzyczka rżnie
Bo przy muzyczce bractwo bawi się
Czy to szepce czy harmonia czy gramofon jest
Byle tylko ryczał fest, siup-siup!

- Wiwat!
- Proszę do poleczki, frajery wybierają sikorki, to jest chciałem powiedzieć, damy. Tylko elegancko, z fasonem i bez tłoku. Wszyscy na czysto! Zdrowie młodej pary! A panna Franciszka co pozwoli? Salcesonu czy kadryla, a może ogórek kiszony?
- O, dziękuję panie Ignacy, ja sobie sama włożę.
- A może żeberko, albo cynadry? A może pasztecik?
- Przepraszam, ale ja wolę kichę!
- Ale żre też panna, jak krowa!
- Nie podoba się panu? To wsadź pan nos w sos! Wtrąca się jak wół do karety!
- Cicho, cicho, Ignac chce mówić!
- Panowie i tego... panie! Ja, jako, że mam ten zamiar i w ogólności przede wszystkiem muszę powiedzieć, bezwarunkowo, bezwyjątkowo! A ponieważ mam na wątrobie, więc bezwarunkowo, przy tej okoliczności i jeszcze, zanim to, co już! Albowiem powiedziałem.
- Ignac, jak pragnę dobrej wódki, co ty wygadujesz? Do bani z taką mową!
- O, panna Franciszka ma dzisiaj białe pończoszki...? Phi-phi-phi!
- Kiedy pan łże, bo właśnie ja dzisiaj wcale pończoszek nie włożyłam!
- Ignac, co tak te kopyta oglądasz, chcesz je podkuć?
- Obywatele i obywatelki, już jest dość późno, więc zrobimy szlus! Ignac ma głos!
- W górę go, z nim o ziemię, tylko ostrożnie z oficyną, bo mu pęknie!
- Puszczamy! Szlachetne frajery z mortusiackiego (?) żeńskiego i męskiego płecia! Ogłaszam posiedzenie!
- Jakie posiedzenie, kiedy nie ma na czym siedzieć?
- To się panna połóż!
- Narodzie bawiący się, a nierobiący, proletariuchy wszystkich połów (?) łączcie się i ściskajcie! Niech żyje wiwat! Niech żyje kto może żyć, a kto nie może żyć niech se żyje, bo co będzie robić? Weźta się w kupę i nadstawta uszu! Musimy żądać polepszenia bytu! Żądamy przede wszystkim i ... ośmiogodzinnego dnia bezrobocia!
- Ale się panu Ignacowi pysk rozluzował jak sznurowadło u trzewika!
- A panna Franciszka też by mogła zamknąć swoją walizę na kluczyk i tyle nie gadać!
- Co? Moja gęba to waliza?!
- A pewnie, tylko do niej zawiasy dorobić!

A muzyczka dirli-dirli, a muzyczka rżnie
Bo przy muzyczce bractwo bawi się
Czy to skrzypce, czy harmonia, czy gramofon jest
Byle tylko ryczał fest, siup-siup!
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst przepisał Bartłomiej.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-03-19 21:38
Ciekawe skąd Polonusy znały "Bolszewika bombę"...?

Lubią bawić się Polacy, humoru nie tracą
Choć za flaszkę wódki dosyć słono płacą
Czy to chrzciny, czy wesele, w święto, czy niedzielę
Każdy się weseli, hop sasa!

A muzyczka dirli-dirli, a muzyczka rżnie
Bo przy muzyczce bractwo bawi się
Cicho szepce (?) ci harmonia dziś w gramofonie
Byle tylko ryczał fest, siup-siup!

- Wiwat!
- Proszę do poleczki, frajery wybierają sikorki, to jest chciałem powiedzieć, damy. Tylko elegancko, z fasonem i bez tłoku. Wszyscy na czysto! Zdrowie młodej pary! A panna Franciszka co pozwoli? Salcesonu czy kadryla, a może ogórek kiszony?
- O, dziękuję panie Ignacy, ja sobie sama włożę.
- A może żeberko, albo cynadry? A może pasztecik?
- Przepraszam, ale ja wolę kichę!
- Ale żre też panna jak krowa!
- Nie podoba się panu? To wsadź pan nos w sos! Wtrąca się jak wół do karety!
- Cicho, cicho, Ignac chce mówić!
- Panowie i tego... panie! Ja, jako, że mam ten zamiar i w ogólności przede wszystkiem muszę powiedzieć, bezwarunkowo, bezwyjątkowo! A ponieważ mam na wątrobie, więc bezwarunkowo, przy tej okoliczności i jeszcze, zanim to, co już! Albowiem powiedziałem.
- Ignac, jak pragnę dobrej wódki, co ty wygadujesz? Do bani z taką mową!
- O, panna Franciszka ma dzisiaj białe pończoszki...? Phi-phi-phi!
- Kiedy pan łże, bo właśnie ja dzisiaj wcale pończoszek nie włożyłam!
- Ignac, co tak te kopyta oglądasz, chcesz je podkuć?
- Obywatele i obywatelki, już jest dość późno, więc zrobimy szlus! Ignac ma głos!
- W górę go, z nim o ziemię, tylko ostrożnie z oficyną, bo mu pęknie!
- Puszczamy! Szlachetne frajery z mortusiackiego (?) żeńskiego i męskiego płecia! Ogłaszam posiedzenie!
- Jakie posiedzenie, kiedy nie ma na czym siedzieć?
- To się panna połóż!
- Narodzie bawiący się, a nierobiący, proletariuchy wszystkich połów (?) łączcie się i ściskajcie! Niech żyje wiwat! Niech żyje kto może żyć, a kto nie może żyć niech se żyje, bo co będzie robić? Weźta się w kupę i nadstawta uszu! Musimy żądać polepszenia bytu! Żądamy przede wszystkim i ... ośmiogodzinnego dnia bezrobocia!
- Ale się panu Ignacowi pysk rozluzował jak sznurowadło u trzewika!
- A panna Franciszka też by mogła zamknąć swoją walizę na kluczyk i tyle nie gadać!
- Co? Moja gęba to waliza?!
- A pewnie, tylko do niej zawiasy dorobić!

A muzyczka dirli-dirli, a muzyczka rżnie
Bo przy muzyczce bractwo bawi się
Cicho szepce (?) ci harmonia dziś w gramofonie
Byle tylko ryczał fest, siup-siup!
Dodaj komentarz