«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Rubin i Siapsielewicz 235
tytuł:
Rubin i Siapsielewicz
gatunek:
scena komiczna
muzyka:
słowa:

- Uj, komu ja widzę?
- A, mazel tof!
- Jak się masz, Siapsielewicz?
- Dziękuję ci, trochę lepiej, jak dobrze.
- Co słychać, co? Uj, jak widzę to ci się dobrze powodzi - masz parasol! Dorobiłeś się parasola?
- Owszem, to było tak - wchodzę do tego domu i widzę, że w kącie na dole stoi parasol-sierota. Myślę sobie ”ma go kto ukraść?” - to ja go wziąłem.
- Ale coś ty taki smutny?
- A czemu mam być wesoły?
- Przecież Wiosna na dworze, drzewki już są zielone, w ogrodek pachnie stokrotek, wszystko wkoło się raduje, wszystko ”acha” i macha...
- Z czego mam być wesoły? Żona moja ciężko chorowała i...
- Umarła?
- Właśnie że wyzdrowiała i to ma być wesołe?
- Jesteś żeniaty?
- Co mogę zrobić?
- A masz dzieci?
- Dlaczego nie mam mieć, mam chłopaka z pierwszego małżeństwa. Mówię ci, podrzutek społeczeństwa. Wczoraj go złapałem, jak palił papierosy, to go mówię: ”Izydorek, masz dopiero osiem lat i już palisz papierosy? A co będzie, jak będziesz starszy?”, to on mi powiada ”Jak będę starszy, to będę palić cygara”. A ty już kochałeś kiedy?
- Owszem!
- Można wiedzieć kogo?
- Pieniądze!
- Ja się pytam, czy już kiedy kochałeś kubitę na padołku swego żywota!
- Owszem, oprócz żony mam jeszcze narzeczoną. A czy twoja żona ładna?
- Wisz co, żeby ona nie miała garbatego nosa, zezowate oczy i w ogóle ten cały pysk, to by była niczego.
- Przed chwilą słyszałem, że masz syna.
- Owszem, mam.
- A kto jest jego ojciec?
- Chamuś, on się mnie pyta, kto jest jego ojciec!
- Nie obrażaj się, ja myślałem, że ty wisz! Ale wiesz co ci powiem, podobno twoja teściowa zwariowała...?
- Tak, podobno, podobno...
- To może teraz zapisze ci cały swój majątek?
- No, na tyle, to ona jeszcze wariatka nie jest.
- Ale ja twoją żonę, to mam przyjemność znać.
- Co, ty to nazywasz przyjemnością?
- Ile ona ma lat?
- Ile ma, to za dużo.
- Z tymi żonamy, to ma się wieczne zmartwienie. Mam żonę, piękną jak Rusałka i ciągle choruje.
- To jeszcze nic, ja mam większe zmartwienie - mam żonę brzydką jak cholera i ciągle jest zdrowa.
- A co porabia teraz twój brat, Jakub?
- On ma fabrykę włóczkową.
- Co to za interes?
- Nic, on cały dzień się włóczy po mieście.
(kaszle)
- Uj, co ci jest?
- Nic, trochę mi zabolało w okolicach piersi
- A czy ty nie masz czasamy takiego uczucia, że ty się potrzebujesz wykąpać?
- Owszem, mam, nawet bardzo często, ale ja mam tyle silnej woli, że umiem nad sobą zapanować
- Wiesz Siapsielewicz, że ja ostatnio bardzo często również odczuwam takie dziwne czucie? I gdybym umarł, to ja chciałbym, chciałbym leżeć przy Napoleonie Wielkim.
- A ja przy twojej żonie.
- Idiota, przecież moja żona żyje!
- A ja nie żyję?
- Która godzina?
- Nie wiem, bo mój zegarek jest socjalistyczny.
- Co znaczy ”socjalistyczny”?
- On chodzi osiem godzin na dobę.
- No to do widzimisia, może się znów kiedyś spotkamy.
- Owszem możemy, na twój pogrzeb.
- Jak to, to ty chcesz chodzić po swojej śmierci?
- Nie, ale ja przyjdę się do Ciebie zapytać, czy ci się wygodnie leży. No, a giten cześć, blajb gezund, szrajb cu mir briwełe. (No to pa, bądź zdrów, napisz do mnie liścik.)
Popraw swój wzrok!

Tekst przepisał Bartłomiej.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2019-04-05 23:02
- Uj, komu ja widzę?
- Amazel tof!
- Jak się masz, Siapsielewicz?
- Dziękuję ci, trochę lepiej, jak dobrze.
- Co słychać, co? Uj, jak widzę to ci się dobrze powodzi - masz parasol! Dorobiłeś się parasola?
- Owszem, to było tak - wchodzę do tego domu i widzę, że w kącie na dole stoi parasol-sierota. Myślę sobie "ma go kto ukraść?" - to ja go wziąłem.
- Ale coś ty taki smutny?
- A czemu mam być wesoły?
- Przecież Wiosna na dworze, drzewki już są zielone, w ogrodek pachnie stokrotek, wszystko wkoło się raduje, wszystko "acha" i macha...
- Z czego mam być wesoły? Żona moja ciężko chorowała i...
- Umarła?
- Właśnie że wyzdrowiała i to ma być wesołe?
- Jesteś żeniaty?
- Co mogę zrobić?
- A masz dzieci?
- Dlaczego nie mam mieć, mam chłopaka z pierwszego małżeństwa. Mówię ci, podrzutek społeczeństwa. Wczoraj go złapałem, jak palił papierosy, to go mówię: "Izydorek, masz dopiero osiem lat i już palisz papierosy? A co będzie, jak będziesz starszy?", to on mi powiada "Jak będę starszy, to będę palić cygara". A ty już kochałeś kiedy?
- Owszem!
- Można wiedzieć kogo?
- Pieniądze!
- Ja się pytam, czy już kiedy kochałeś kubitę na padołku swego żywota!
- Owszem, oprócz żony mam jeszcze narzeczoną. A czy twoja żona ładna?
- Wisz co, żeby ona nie miała garbatego nosa, zezowate oczy i w ogóle ten cały pysk, to by była niczego.
- Przed chwilą słyszałem, że masz syna.
- Owszem, mam.
- A kto jest jego ojciec?
- Chamuś, on się mnie pyta, kto jest jego ojciec!
- Nie obrażaj się, ja myślałem, że ty wisz! Ale wiesz co ci powiem, podobno twoja teściowa zwariowała...?
- Tak, podobno, podobno...
- To może teraz zapisze ci cały swój majątek?
- No, na tyle, to ona jeszcze wariatka nie jest.
- Ale ja twoją żonę, to mam przyjemność znać.
- Co, ty to nazywasz przyjemnością?
- Ile ona ma lat?
- Ile ma, to za dużo.
- Z tymi żonamy, to ma się wieczne zmartwienie. Mam żonę, piękną jak Rusałka i ciągle choruje.
- To jeszcze nic, ja mam większe zmartwienie - mam żonę brzydką jak cholera i ciągle jest zdrowa.
- A co porabia teraz twój brat, Jakub?
- On ma fabrykę włóczkową.
- Co to za interes?
- Nic, on cały dzień się włóczy po mieście.
(kaszle)
- Uj, co ci jest?
- Nic, trochę mi zabolało w okolicach piersi
- A czy ty nie masz czasamy takiego uczucia, że ty się potrzebujesz wykąpać?
- Owszem, mam, nawet bardzo często, ale ja mam tyle silnej woli, że umiem nad sobą zapanować
- Wiesz Siapsielewicz, że ja ostatnio bardzo często również odczuwam takie dziwne czucie? I gdybym umarł, to ja chciałbym, chciałbym leżeć przy Napoleonie Wielkim.
- A ja przy twojej żonie.
- Idiota, przecież moja żona żyje!
- A ja nie żyję?
- Która godzina?
- Nie wiem, bo mój zegarek jest socjalistyczny.
- Co znaczy "socjalistyczny"?
- On chodzi osiem godzin na dobę.
- No to do widzimisia, może się znów kiedyś spotkamy.
- Owszem możemy, na twój pogrzeb.
- Jak to, to ty chcesz chodzić po swojej śmierci?
- Nie, ale ja przyjdę się do Ciebie zapytać, czy ci się wygodnie leży. No, a guten (?) cześć, bleib (?) gesund, schlaf (?) zu mir briwele.
Bartłomiej 2019-04-05 23:03
* A, mazeł tow!
Krasawica 2019-04-06 10:10
A giten cześć, blajb gezund, szrajb cu mir briwełe.

No to pa, bądź zdrów, napisz do mnie liścik.
Dodaj komentarz
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Ignacy Ulatowski
Józef Wejroch
Nowy Jork 05.1929 r.
⋯ ※ ⋯
Columbia seria F
kat: 18331-F mx: 110745
ze zbiorów:
www.lemko.org
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Awantura małżeńska”
Etykiety płyt
Rubin i Siapsielewicz
Columbia seria F
Mx: 110745
Kt: 18331-F
kolekcja: www.lemko.org
Podobne teksty:
Szafa 3
Pies mojej żony 3
Etiuda pożyczkowa 2
Ja nastrenczę żonę 2
To ja się śmiałem 2
Sonny boy (Henderson, Tuwim) 2
W łaźni 2
Pikuś przy telefonie 2