«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Sonia (Pártos, Tom) 921 nuty
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Marian Demar
dyryguje
Iwo Wesby
⋯ ※ ⋯
Syrena-Electro
kat: 9839 mx: 27993
1937 rok
0:00
0:00
druga strona - YouTube:
„Niebieskie róże”
Etykiety płyt
Sonia (Pártos, Tom)
Syrena-Electro
Mx: 27993
Kt: 9839
kolekcja: jurek46pink
Podobne teksty:
Manon 4
Poemat (Fibich, Walekówna) 3
Ta czarowna, cicha noc majowa 3
Tańcz Colombino 3
Księżycowa noc (Liliʻuokalani, Żarnecki) 3
Morucha (Quintero, Ortym) 3
Usłysz mą tęsknotę 3
Jak we wschodniej bajce 3
Nuty
Sonia - tango
muz. Eugen Pártos
sł. Konrad Tom
tytuł:
Sonia (Pártos, Tom)
gatunek:
tango

Pusto, dziko kędy rzucisz okiem
Bez końca, jak ocean biały śnieg
Sybiru step w uśpieniu trwa głębokiem
I zimny stygmat śmierci wkoło legł

Po okna zawiał śnieg samotną jurtę
Gdzie światła niema i opału brak
Spowity w szarą aresztancką kurtkę
Tam młody posieleniec nuci tak

Sonia, Sonia
Twoje krucze sploty
Pieszczę ja co noc, wśród sennych złud

Jak zapomnieć ciebie
Śnie mój złoty
Różo z nadwołżańskich wód

Sonia, Sonia
Rok za rokiem mija
Kiedyż dla mych mąk nadejdzie kres

Usłysz głos tęsknoty mojej
Ukój krwawy żal
Zanim zasnę pośród śnieżnych fal

Niegdyś, niegdyś byłaś moją żoną
Kochałem cię nad życie i nad świat
Lecz rychło mego szczęścia gmach zburzono
Twe serce tak podstępnie ktoś mi skradł

Ujrzałem kiedyś twoje z nim uściski
Z ustami jego twoje usta z róż
Zazdrością ślepy i szaleństwa bliski
W rywala serce wbiłem ostry nóż


Gdzie żeś jest i co się z tobą stało
Tu do mnie nie dochodzi żadna wieść
Bo w tajgę śnieżną, w tę pustynię białą
Zaledwie głodny wilk się waży wleźć

Lecz choć wspomnienie o mnie już pobladło
I z innym jesteś pośród rajskich stref
Ja przyjdę, przyjdę znów jako widziadło
I sen ci zmąci mój upiorny śpiew
Popraw swój wzrok!
SM

Przepisał Krzysztof.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

sztywny Pal Abrahama 2016-09-14 18:57
jeśli toto się zaczyna od

"Zimne okiem nieobjęte pola"

to powinienem gdzieś mieć tekst

śpiewa Stanisława Krasnopolska

a muzyka jest Petersburskiego
Basia 2016-09-14 19:54
kierownik 2016-09-14 19:58
Tak, ta, ale nie ta. I
Basia 2016-09-14 20:02
Super, uszy szczęśliwsze! I
kierownik 2016-09-14 20:22
Ok, z Eugena zdjęciem mnie poniosło. Jakieś propozycje? J
kierownik 2016-09-14 22:22
ZZZ, to chyba nie to. Sorry.
kierownik 2016-09-14 22:41
Na superświetnych Mac'ach nie można przerobić testów na prawo jazdy. Kiedy kierownikowa, Szefowa, skończy, to uzupełnię.
Szefowa 2016-09-14 23:11
Już można
sztywny Pal Abrahama 2016-09-15 11:20
twoje krucze sploty [zapewne włosów]

to po węgiersklu, czy po litewskiu kierowniku?
sztywny Pal Abrahama 2016-09-15 11:23
ukój krwawy żal

coś kierownik traci formę. To nagranie jest akurat bardzo wyraźne. Może na superświetnym maku zabrzmiałoby czyściej , jak Szefowa pozwoli odsłuchać;) ?
Krzysztof 2016-09-15 12:39
Sonia, Sonia
Twoje krucze sploty
Jeszcze ja, co noc, wśród sennych złud

Jak zapomnieć ciebie
Śnie mój złoty
Różo znad wołżańskich wód

Sonia, Sonia
Rok za rokiem mija
Kiedy dla mych mąk nadejdzie kres (mąk od męki jakby kto nie wiedział)

Usłysz głos tęsknoty mojej
Ukuj krwawy żal
Zanim zasnę pośród śnieżnych fal

Faktycznie Kierownik chyba miał słabszy dzień I
Krzysztof 2016-09-15 12:58
Ukój - miało być.
Janek 2016-09-19 17:56
Drobna korekta trzeciego wersu:
"Pieszczę ja co noc wśród sennych złud"
Leszek 2017-12-31 19:51
Graliśmy ten utwór w 1962 roku w szkolnej orkiestrze mandolinistów w Krakowie (TGO). Śpiewał Adam Zwierz (bez drugiej zwrotki).
staszek 2018-01-07 22:49
Ale nagrania tego sympatycznego Zwierzaka nie znalazłem
Leszek 2020-07-10 17:04
To jest niezłe wykonanie:
https://www.youtube.com/watch?v=fWbffoqCqrU
A "Zwierzaka" nie znalazłeś bo nikt tego nie nagrywał (to był początek lat sześćdziesiątych - sprzęt do nagrywania nie był powszechny, za to był trudno dostępny).
Leszek 2020-07-10 17:19
Tekst do powyższego wykonania:

U beskrajnost pružila se stepa,
Od snega sibirskog prekrivena.
K'o stubovi pakleni štrče brda,
Željni sveta i sunašca draga.
I u kućici koju pritis'o sneg,
Sedi k'o sužanj jedan čovek bled,
I u groznici gleda avet strašnu,
Muklo zvuči mu glas kroz noć tamnu.

Sonja, Sonja, tvoju crnu kosu,
Bezbroj puta u snu ljubio sam ja.
Zaboravit' te ne mogu cvete
iz Volginih dolina.
Sonja, k'o voda prolazi vreme,
Beskonačna je ljubav moja,
Čuj mi vapaj i uzdahe,
Plačnog srca mog,
Sibirski sneg dok me prekri svog.

Nekad mi smo bili muž i žena,
Ja voleo sam te k'o Boga svog,
Ni sanjao nisam da si mi neverna,
Niti znadoh za dragana tvog.
Jednog dana videh da te ljubi,
I ruka tvoja grilila ga tad,
tu prob'o sam ga ja posred grudi,
K'o ubicu vezaše me ljudi.

Sonja, Sonja, tvoju crnu kosu,
Bezbroj puta u snu ljubio sam ja.
Zaboravit' te ne mogu cvete,
iz Volginih dolina.
Sonja, k'o voda prolazi vreme,
Beskonačna je ljubav moja,
Čuj mi vapaj i uzdahe,
Plačnog srca mog,
Sibirski sneg dok me prekri svog.
Leszek 2020-07-10 17:26
I cały tekst po polsku:

Pusto, dziko kędy rzucisz okiem,
Bez końca jak ocean biały śnieg.
Sybiru step w uśpieniu trwa głębokim
I zimny stygmat śmierci wkoło legł.
Po okna zawiał wiatr samotną jurtę,
Gdzie światła nie ma i opału brak,
Spowity w szarą aresztancką kurtę
Tam młody posieleniec nuci tak:

Sonia, Sonia, twoje krucze sploty
Pieszczę ja co noc wśród sennych złud.
Jak zapomnieć ciebie, śnie mój złoty,
Różo z nadwołżańskich wód?
Sonia, Sonia, rok za rokiem mija,
Kiedyż dla mych mąk nadejdzie kres?
Usłysz głos tęsknoty mojej, ukój krwawy żal,
Zanim zasnę pośród śnieżnych fal...

Niegdyś, niegdyś byłaś moją żoną
Kochałem cię nad życie i nad świat
Lecz rychło mego szczęścia gmach zburzono,
Twe serce tak podstępnie ktoś mi skradł.
Ujrzałem kiedyś twoje z nim uściski,
Z ustami jego twoje usta z róż...
Zazdrością ślepy i szaleństwa bliski
W rywala serce wbiłem ostry nóż!

Sonia, Sonia, twoje krucze sploty
Pieszczę ja co noc wśród sennych złud.
Jak zapomnieć ciebie, śnie mój złoty,
Różo z nadwołżańskich wód?
Sonia, Sonia, rok za rokiem mija,
Kiedyż dla mych mąk nadejdzie kres?
Usłysz głos tęsknoty mojej, ukój krwawy żal,
Zanim zasnę pośród śnieżnych fal...

Gdziżeś jest i co się z tobą stało?
Tu do mnie nie dochodzi żadna wieść.
Bo w tajgę śnieżną, w tę pustynię białą
Zaledwie głodny wilk się waży wleźć...
Lecz choć wspomnienie o mnie już pobladło
I z innym jesteś pośród rajskich stref,
Ja przyjdę, przyjdę znów jako widziadło
I sen ci zmąci mój upiorny śpiew:

Sonia, Sonia, twoje krucze sploty
Pieszczę ja co noc wśród sennych złud.
Jak zapomnieć ciebie, śnie mój złoty,
Różo z nadwołżańskich wód?
Sonia, Sonia, rok za rokiem mija,
Kiedyż dla mych mąk nadejdzie kres?
Usłysz głos tęsknoty mojej, ukój krwawy żal,
Zanim zasnę pośród śnieżnych fal...
Leszek 2020-07-10 17:27
I po niemiecku:

Endlos, endlos dehnen sich die Steppen,
Vom ew'gen Schnee Sibiriens bedeckt.
Die Felsen ragen wie der Hölle Treppen.
Kein Sonnenstrahl ein Blumenauge weckt.
Die Hütte deckt der Schnee bis an die Fenster;
Und drinnen hockt ein Mann in Sträflingstracht.
Die fieberheißen Augen seh'n Gespenster;
Und dumpf klingt seine Stimme durch die Nacht:

Sonja! Sonja! Deine schwarzen Haare
Küßt' ich im Traum' viel' tausendmal.
Kann dich nie vergessen, wunderbare
Blume aus dem Wolgatal.
Sonja! Sonja! Jahre geh'n um Jahre;
Und kein Ende nimmt die bitt're Qual.
Höre’meine Stimme rufen, höre meinen Fluch,
Eh' mich deckt Sibiriens Leichentuch!

Einstmals sind wir Mann und Frau gewesen.
Ich liebte dich wie nichts auf dieser Welt.
Ich konnt' ja nicht in deinen Augen lesen,
Daß sich dein Herz dem Ander'n zugesellt.
Ich fand Euch Zwei, die Lippen auf den Lippen,
Um seinen Hals die heißgeliebte Hand
Da stieß ich ihm das Messer in die Rippen
Und schwieg, bis man als Mörder mich verbannt'.

Sonja! Sonja! Deine schwarzen Haare ...

Wo du bist und was aus dir geworden,
Davon dringt keine Kunde zu mir her.
Nur wilde Wölfe und Kosakenhorden
Durchqueren dieses starre, weiße Meer.
Doch wenn auch längst mein Bild für dich entschwunden
Und dir ein neues Glück auf Erden blüht,
Ich komm', ich komm' in mitternächt'gen Stunden
Zu dir im Traum’ und singe dir mein Lied:

Sonja! Sonja! Deine schwarzen Haare…
Dodaj komentarz