«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Ballada o Białoniu 158
Szukaj tytułu lub osoby
 Chóry: 
Posłuchaj sobie
Chór Juranda
gra Orkiestra Batiarów
czyżby Chór i Orkiestra Batiarów Lwowskich
0:00
0:00
Podobne teksty:
tytuł:
Ballada o Białoniu
Songe d'Autmone
gatunek:
walc
muzyka:
rok:?
1908
słowa:

(jedna z wersji)
Na Liwandówcy, w cichym ustroniu,
w maleńkim domku pud laskim tuż,
tam twa kryjówka była, Białoniu,
nabity browning, twój aniuł stróż.

Lecz drogu wolnuść ratuj bandytu,
choćby pu tobi puzostał trup,
bu two kryjówki wreszci udkrytu,
już zdrajcy wzieli Judasza łup.

Wsławiłyś imi czynym zbrudniczym,
twoim to dziełym browninga huk.
Długoś si bronił razym z Haniczym,
nim przystumpiłyś winzienny próg.

Nenciła ciebi bandyty sława,
tyś na przydmieściach złudzieji król,
cie pulicyjna brała ubława,
z pośrodku gradu śmirtylnych kul.

Wśród mroku nocy wpadli ajenci,
ruzbity lampy ozwał si brzenk.
Chciałyś swy wolnuść bronić zawzienci,
słychać huk strzałów, Kuranta jenk.

Pad z przystrzylonu piersiu i kona.
Z ciała ajenta już zimny głaz.
Na nic Białoniu twoja ubrona,
sprawidliwości już nadszyd czas.

Dziś ci na renkach brzenczu kajdany,
już ni wyłamisz winziennych sztab.
Chciałyś uciekać, znowu złapany,
sprawidliwości ni ujdzisz łap.

Akt uskarżenia, żyś zbrodniarz, dźwienczy,
żyś jest bandyta – publiczny głos.
Nad twoju dolu kuchanka jenczy,
dzielunc w winziniu twój marny los.

Przyjdzi dzień sondu i pomsty pora,
na szubinicy zadźwienczy hak,
gdy na pytani prokuratora
sendziów dwunastu udpowi „tak”.

Usłyszysz wyruk wśród radców świty,
wtedy dupiru przykonasz si,
ili jest warta sława bandyty,
za życi cudzy dasz życi swy.

(i inna wersja)
Na Liwandówcy, w cichym ustroniu,
na liśniczówcy, pud laskim tuż,
tam twa kryjówka była, Białoniu,
nabity browning, twój aniuł stróż.

Gdy raz myntownia ciebi zdybała,
a ty przyd nimi skryłyś si w las,
to ci kuchanka zakapuwała,
bu jij miłości już ogiń zgas.

Kiedy si Białuń o tym duwiedział,
ży tak okrutni drwi z niegu los,
za zdrady zginisz – tak un puwiedział –
i si złuśliwi zaśmiał na głos.

I w jedyn wieczór ciepły, majowy,
kiedy wśród krzaków świrgotał ptak,
wyruszył Białuń na krwawy łowy,
by swy kuchancy dać śmierci znak.

Wtem zabrzmiał okrzyk: Rency du góry!
Spuglonda Białuń, pulicja w krong,
wienc chwyta browning, i z jegu rury
już lecu kuli w cimności mrok.

Lecz nagli Białuń dziwni si zachwiał,
browning wypada z byzwładnych ronk,
runoł na ziemi i nagli skonał,
śmierci na stryczku uchodzunc ronk.

Na Liwandówcy, w cichym ustroniu,
leży bandyta, niżywy już.
W ciemny mugili leżysz, Białoniu,
a obuk browning, twój aniuł stróż
Popraw swój wzrok!
SM

Tekst kradziony ze strony
http://bibliotekapiosenki.pl/utwory/Ballada_o_Bialoniu/tekst

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartek D. 2018-02-13 16:22
Muz. Archibald Joyce
https://youtu.be/Sk7T5LFJV9s
kierownik 2018-02-13 16:39
Ostatnia melodia z Tytanika!
Adam Wasiel 2018-02-23 09:13
Marian Hemar napisał cały tekst do tej piosenki też :-)
Włada Majewska nagrała...
kierownik 2018-02-23 09:58
Ale to ten tekst?
Adam Wasiel 2018-02-23 10:43
Nie. Inny tekst. Musze spisac
Dodaj komentarz