«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Pięciu chłopców z Albatrosa 3491
tytuł:
Pięciu chłopców z Albatrosa
gatunek:
tango
oryginał z:?
1936 roku

Przypłynęli raz do portu marynarze
Wszyscy słońcem opalone mieli twarze
A ten jeden, co był chudy
A ten drugi, co był rudy
I gorzałę bez umiaru lubił chlać

A ten trzeci ciągle dym wypuszczał z fajki
Gdy kompanom opowiadał różne bajki
A ten czwarty był obdarty
Miał do góry nos zadarty
Szelma chciałby tylko ciągle w kości grać

A ten piąty był najmłodszy
Jego całus był najsłodszy
A te ślepia jak dwa węgle takie miał
Gdy dziewczynie spojrzał w oczy
To od razu ją zamroczył
I już wtedy mógł całować ile chciał

Dzielnych chłopców było pięciu
A starczyło za dziesięciu
Bo z nich każdy był, dali bóg, chłop na schwał

Pięciu dzielnych zawadiaków
Z Albatrosa tych chłopaków
Z Albatrosa bo tak okręt ich się zwał

W porcie tym był szynk
W szynku tym był dżin
A ten szynk od dawna trzymał stary Jimmy

Jimmy córkę miał
Mimi, tak ją zwał
Bardzo kochał ją i chwalił przed wszystkimi

Gdy wesoła brać
Przyszła wódkę chlać
Mimi na nich popatrzała się z ukosa

Lecz po czterech dniach
Aż pomyśleć strach
Pokochała pięciu chłopców z Albatrosa

I gdy wreszcie odjeżdżali swoim statkiem
Mimi w kącie popłakała się ukradkiem

Aż z dalekich stron
Przybył stary John
I powiedział wszystkim w krąg nowinę srogą

Że Albatros chwat
Gdzieś na rafę wpadł
I utoną razem z całą swą załogą

Poszedł na dno gdzieś w pobliżu Honolulu
Serce Mimi aż zamarło w niemym bólu


Potonęli, poginęli marynarze
Ci co słońcem opalone mieli twarze
I ten jeden, co był chudy
I ten drugi, co był rudy
Co gorzałę bez umiaru lubił chlać

I ten trzeci, co dym ciągle puszczał z fajki
Gdy kompanom opowiadał różne bajki
A ten czwarty był obdarty
Miał do góry nos zadarty
Szelma chciałby tylko ciągle w kości grać

A ten piąty był najmłodszy
Jego całus był najsłodszy
A te ślepia jak dwa węgle takie miał

Ten, co kochał najgoręcej
I najczulej, i najwięcej
Co pierścionek na odjezdnem złoty dał

A za tydzień stary Jimmy
Próżno szukał swojej Mimi
Próżno wołał i na próżno biedak łkał

Poszła Mimi złotowłosa
Do chłopaków z Albatrosa
Z Albatrosa, bo tak okręt ich się zwał



(Autorska wersja tekstu - Lwów 1936, od M. G. J.)
Przyjechali raz do portu marynarze,
Wszyscy słońcem opalone mieli twarze!...
A ten jeden — to był chudy,
A ten drugi — to był rudy
I gorzałę bez umiaru lubił chlać!...
A ten trzeci ciągle dym wypuszczał z fajki,
Gdy kompanom opowiadał różne bajki!...
A ten czwarty — ten obdarty —
Miał do góry nos zadarty,
Szelma chciałby tylko stale w karty grać!...
A ten piąty — ten najmłodszy —
Ten w miłości był najsłodszy —
I te ślepia, jak dwa węgle czarne miał!
Gdy dziewczynie spojrzał w oczy,
To odrazu ją zamroczył
I już potem mógł z nią robić to, co chciał!
Tęgich chłopców było pięciu,
A starczyło za dziesięciu,
Bo z nich każdy był marynarz — chłop na schwał!
Pięciu dzielnych wilkołaków,
Z Albatrosa pięć chłopaków...
Z Albatrosa — bo tak okręt ich się zwał!

W porcie tym był szynk,
W szynku tym był dżin —
A ten szynk od dawna trzymał stary Jimmy.
Jimmy córkę miał,
Mimi — tak ją zwał,
Bardzo kochał ją i chwalił przed wszystkimi!
Gdy wesoła brać
Przyszła wódkę chlać,
Mimi na nich popatrzyła się z ukosa,
Lecz po paru dniach,
Aż pomyśleć strach —
Pokochała pięciu chłopców z Albatrosa!

Minął dzień i rok,
W porcie gwar i tłok,
I piosenka marynarska mknie w niebiosa!
Mimi patrzy w dal
I wytęża wzrok,
Wypatruje pięciu chłopców z Albatrosa!
Aż z dalekich stron
Przybył stary John
I obwieścił wszystkim wkrąg nowinę srogą,
Że Albatros chwat
Na mieliznę wpadł
I zatonął razem z całą swą załogą!...

Potonęli... poginęli marynarze,
Ci, co słońcem opalone mieli twarze...
I ten jeden, co był chudy,
I ten drugi, co był rudy,
Co gorzałę bez umiaru lubił chlać...
I ten trzeci — co to dym wypuszczał z fajki,
Gdy kompanom opowiadał różne bajki...
I ten czwarty — ten obdarty —
Co miał w górę nos zadarty,
Ten, co chciałby tylko stale w karty grać!...
I ten piąty — ten najmłodszy,
Co w miłości był najsłodszy,
Ten, co ślepia, jak dwa węgle czarne miał!
Ten, co kochał najgoręcej,
I najczulej, i najwięcej!
Co pierścionek na odjezdnem złoty dał!...
— — — — — — — — — — — — — — — — — — — — 
A nazajutrz stary Jimmy
Próżno szukał swojej Mimi,
Próżno wołał i napróżno biedak łkał...
Poszła Mimi złotowłosa
Za chłopcami z Albatrosa!...
Z Albatrosa... Bo tak okręt ich się zwał...
Popraw swój wzrok!

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Krzysztof 2015-01-02 16:30
Oliver K. 2016-04-14 16:12
W Wilnie w 1940 śpiewała M. Mirska, niestety nie nagrała tej piosenki
Basia 2016-04-15 00:01
Klaus von Vitten 2019-02-08 00:05
Według "Poletka pana Fogga" autorstwa Dariusza Michalskiego była to ostatnia piosenka nagrana przez Fogga przed wojną. Na drugiej stronie płyty SE była podobno "Księżycowa serenada", ale nie mam pojęcia czyjego autorstwa.
Klaus von Vitten 2019-02-08 00:09
A wiem - chodzi o utwór z tekstem Jurandota (oryg. tytuł "In the Chapel in the Moonlight). Nie wiem jak to wyjaśnić, zważywszy na fakt, że według wiadomości zawartych na SM nagranie to dokonane zostało rok wcześniej, a na stronie "B" zapisano foxtrota "Buh-huh"... Może ktoś z Panów, będący w posiadaniu katalogu Lerskiego rozwikła tą zagadkę?
kierownik 2019-02-08 00:11
Wygląda na to (matryce), że Fogg nagrał ponownie "Księżycową serenadę".
Klaus von Vitten 2019-02-08 00:34
Aż żałuję, że chociażby p. Płaczkiewicz go dotychczas nie udostępnił, może pan Mietek wykonał ten utwór nieco bardziej energicznie niż za pierwszym razem I Mniejsza jednak o to - dziękuję za wyjaśnienie J
Basia 2021-01-20 13:24
Rabin 2021-08-29 12:03
W 83. wersie obcięło końcówkę nazwy okrętu J
Dwa Pioruny 2022-05-19 20:21
W 75. linijce powinien być przecinek przed drugim i. I wydaje mi się, że można usunąć przerwę między 72. i 74. linijką, usuwając 73., skoro tak samo jest z 15. i 16.,, że między nimi nie ma pustej przerwy.
M. G. J. 2022-05-20 11:24
Tekst (trochę odmienny) z "Piosenek Ref-Rena" (https://staremelodie.pl/roznosci/piosenki_ref-rena-mgj.pdf):

5-CIU CHŁOPCÓW Z ALBATROSA

. . . . . . . . . . . . . . Tekst i muz. Ref-Ren

Przyjechali raz do portu marynarze,
Wszyscy słońcem opalone mieli twarze!...
A ten jeden — to był chudy,
A ten drugi — to był rudy
I gorzałę bez umiaru lubił chlać!...
A ten trzeci ciągle dym wypuszczał z fajki,
Gdy kompanom opowiadał różne bajki!...
A ten czwarty — ten obdarty —
Miał do góry nos zadarty,
Szelma chciałby tylko stale w karty grać!...
A ten piąty — ten najmłodszy —
Ten w miłości był najsłodszy —
I te ślepia, jak dwa węgle czarne miał!
Gdy dziewczynie spojrzał w oczy,
To odrazu ją zamroczył
I już potem mógł z nią robić to, co chciał!
Tęgich chłopców było pięciu,
A starczyło za dziesięciu,
Bo z nich każdy był marynarz — chłop na schwał!
Pięciu dzielnych wilkołaków,
Z Albatrosa pięć chłopaków...
Z Albatrosa — bo tak okręt ich się zwał!

. W porcie tym był szynk,
. W szynku tym był dżin —
. A ten szynk od dawna trzymał stary Jimmy.
. Jimmy córkę miał,
. Mimi — tak ją zwał,
. Bardzo kochał ją i chwalił przed wszystkimi!
. Gdy wesoła brać
. Przyszła wódkę chlać,
. Mimi na nich popatrzyła się z ukosa,
. Lecz po paru dniach,
. Aż pomyśleć strach —
. Pokochała pięciu chłopców z Albatrosa!

. . Minął dzień i rok,
. . W porcie gwar i tłok,
. . I piosenka marynarska mknie w niebiosa!
. . Mimi patrzy w dal
. . I wytęża wzrok,
. . Wypatruje pięciu chłopców z Albatrosa!
. . Aż z dalekich stron
. . Przybył stary John
. . I obwieścił wszystkim wkrąg nowinę srogą,
. . Że Albatros chwat
. . Na mieliznę wpadł
. . I zatonął razem z całą swą załogą!...

Potonęli... poginęli marynarze,
Ci, co słońcem opalone mieli twarze...
I ten jeden, co był chudy,
I ten drugi, co był rudy,
Co gorzałę bez umiaru lubił chlać...
I ten trzeci — co to dym wypuszczał z fajki,
Gdy kompanom opowiadał różne bajki...
I ten czwarty — ten obdarty —
Co miał w górę nos zadarty,
Ten, co chciałby tylko stale w karty grać!...
I ten piąty — ten najmłodszy,
Co w miłości był najsłodszy,
Ten, co ślepia, jak dwa węgle czarne miał!
Ten, co kochał najgoręcej,
I najczulej, i najwięcej!
Co pierścionek na odjezdnem złoty dał!...
— — — — — — — — — —
A nazajutrz stary Jimmy
Próżno szukał swojej Mimi,
Próżno wołał i napróżno biedak łkał...
Poszła Mimi złotowłosa
Za chłopcami z Albatrosa!...
Z Albatrosa... Bo tak okręt ich się zwał...

Lwów, 1936.
M. G. J. 2022-06-12 06:00
"oryginał z: 1939 roku" → "oryginal z: 1936 roku"
"Inna wersja" → "Autorska wersja"
Proszę zmienić "." i ". ." przed wierszami na mniejsze i większe odstępy (jak w książce). I wstawić poziomą linię między 154 i 156.
Dodaj komentarz
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj na
Mieczysław Fogg
dyryguje
Iwo Wesby
⋯ ※ ⋯
Syrena-Electro
kat: 2297 mx: 29382
Etykiety płyt
Pięciu chłopców z Albatrosa
Ballada
Mx: S.51.030
Kt: B.79
kolekcja: Jurek Gogacz
Podobne teksty:
W Bombaju, oho! 4
Wesoły marynarz 3
Nasze kawalerskie 3
Setka 3
Marynarze 3
Ten jeszcze jeden raz 2
Piraci 2
Cocktail 2