«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Antek Klawisz 265
tytuł:
Antek Klawisz
gatunek:
scenka humorystyczna
muzyka:
oryginał z:?
1933 roku

Antek:
Cóż się paniusia tak pcha, wolnego paniusiu!
Paniusia:
Przepraszam pana bardzo, ale ja jestem nietutejsza, pierwszy raz w Warszawie. Tylko (?) co przyjechałam, nie przywykłam do takiego tłoku, przepraszam bardzo.
A:
Pierwszy raz w Warszawie? To ci dopiero, o raju! Niech no paniusia tak nie wyrywa, powoli! Może się w czem przydam? Obywatelka nie zna Warszawy, mogę oprowadzić, osobliwości pokazać... Parę złociaków zarobię!
P:
Jeżeli pan będzie na tyle uprzejmy i zostanie moim Cyceronem, to będę bardzo wdzięczną.
A:
Zrobione, paniusiu! Już ja paniusię wycyceronie!
P:
Więc cóż będziemy zwiedzali?
A:
A no wszystko! Zacznijmy od Dworca Głównego.
P:
A to w Warszawie jest parę dworców?
A:
No musowo, paniusiu! Jak szprytnie wykombinowane, o! Z Dworca Gdańskiego na przykład nie dojedzie paniusia do Gdańska. Z Dworca Wileńskiego nie będzie paniusia we Wilnie. Z Dworca Wschodniego jedzie się na zachód, a z Dworca Głównego nie dojedzie paniusia do Główna.
P:
Aha... A co to jest? Rozkopana cała ulica? Co oni tam budują?
A:
No tonel!
P:
Tunel? To w Warszawie będzie tunel?
A:
Jakie tam będzie, już jest! I nie jeden tunel paniusiu. Mamy gotowe już cztery tunele! Jeden paniusiu to idzie z magistratu do Tworek. Drugi z Kasy Chorych prosto na Bródno. Trzeci z kawiarni Adria do kliniki położniczej, a czwarty łączy stowarzyszenie kupców z Łazarzem.
P:
A ten który teraz buduja?
A:
Ten? To burzowiec.
P:
Burzowiec? A dlaczegóż tak się nazywa?
A:
A no bo jak go trochę wybudują, to na nowo burzą i tak cięgiem w kółko od pięciu lat.
P:
A to co? Cóż to za pomnik?
A:
Pomnik? To Kopernik. Wie paniusia, ten co odkrył Amerykę do spółki z Kolumbem i o jajko się z nim pokłócił.
P:
Ładny pomnik. Ale na takie wielkie miasto jak Warszawa to pomników mało.
A:
Mało? Co paniusia mówi, budują teraz nowe pomniki.
P:
Jakie?
A:
A no jeden na ten przykład stoi na niecałej - Pomnik Nieznanej Dziewicy. Drugi przed giełdą - Pomnik Nieznanego Płatnika. A trzeci pomnik to Polsce postawiła Ameryka.
P:
Za co?
A:
No, w dowód wdzięczności! Za usunięcie pomnika wdzięczności z ogródka Hoovera.
P:
A to co? Na środku ulicy stoi policjant pod lampą elektryczną. Co on tam robi?
A:
Jak to co, nie wisz paniusia co robi? Glina kwarcówkę bierze!
P:
No, no, no... Jakie to wygody w tej Warszawie!
A:
Ta, mile miasto! Paniusiu, nie ma paniusia papieroska?
P:
No nie, nie palę... Ale mogę kupić, tylko gdzie?
A:
No u buddysty.
P:
U kogo?
A:
No mówię, u buddysty. To jest takiego, co w tej budce na rogu siedzi.
P:
Aha, tak...
A:
Dziękuję paniusiu, dziękuję bardzo!
P:
Ah, śliczne miasto i ludzie tacy uprzejmi, tacy mili... Jak tylko przyjechałam, to od razu otoczyło mnie moc chłopców i wołała ”Dobry Wieczór, Dobry Wieczór!”. Sympatyczni ludzie. No, Warszawa...
A:
A wie paniusia, dlaczego Warszawa tak się nazywa?
P:
Nie, dlaczego?
A:
No to pochodzi od Warsa i od Sawana - Wars-Sawa, czyli razem Warszawa.
P:
Tak, pięknie tutaj, ale jestem trochę zmęczoną. Może zajrzymy do jakiejś cukierni, dobrze? Ja proszę.
A:
No klawo jest, jak paniusia prosi do wszystkich kawiarni, do jakich tylko paniusia zechce. No to idziemy paniusiu.
Popraw swój wzrok!

Tekst od Bartłomieja.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

Bartłomiej 2018-04-01 12:44
Nawet niezła scenka, w sam raz na prima aprilis J

Tekst:
M-mężczyzna
K-kobieta

M: Cóż się paniusia tak pcha, wolnego paniusiu!
K: Przepraszam pana bardzo, ale ja jestem nietutejsza, pierwszy raz w Warszawie. Tylko (?) co przyjechałam, nie przywykłam do takiego tłoku, przepraszam bardzo.
M: Pierwszy raz w Warszawie? To ci dopiero, o raju! Niech no paniusia tak nie wyrywa, powoli! Może się w czem przydam? Obywatelka nie zna Warszawy, mogę oprowadzić, osobliwości pokazać... Parę złociaków zarobię!
K: Jeżeli pan będzie na tyle uprzejmy i zostanie moim Cyceronem, to będę bardzo wdzięczną.
M: Zrobione, paniusiu! Już ja paniusię wycyceronie!
K: Więc cóż będziemy zwiedzali?
M: A no wszystko! Zacznijmy od Dworca Głównego.
K: A to w Warszawie jest parę dworców?
M: No musowo, paniusiu! Jak szprytnie wykombinowane, o! Z Dworca Gdańskiego na przykład nie dojedzie paniusia do Gdańska. Z Dworca Wileńskiego nie będzie paniusia we Wilnie. Z Dworca Wschodniego jedzie się na zachód, a z Dworca Głównego nie dojedzie paniusia do Główna.
K: Aha... A co to jest? Rozkopana cała ulica? Co oni tam budują?
M: No tonel!
K: Tunel? To w Warszawie będzie tunel?
M: Jakie tam będzie, już jest! I nie jeden tunel paniusiu. Mamy gotowe już cztery tunele! Jeden paniusiu to idzie z magistratu do Tworek. Drugi z Kasy Chorych prosto na Bródno. Trzeci z kawiarni Adria do kliniki położniczej, a czwarty łączy stowarzyszenie kupców z Łazarzem.
K: A ten który teraz buduja?
M: Ten? To burzowiec.
K: Burzowiec? A dlaczegóż tak się nazywa?
M: A no bo jak go trochę wybudują, to na nowo burzą i tak cięgiem w kółko od pięciu lat.
K: A to co? Cóż to za pomnik?
M: Pomnik? To Kopernik. Wie paniusia, ten co odkrył Amerykę do spółki z Kolumbem i o jajko się z nim pokłócił.
K: Ładny pomnik. Ale na takie wielkie miasto jak Warszawa to pomników mało.
M: Mało? Co paniusia mówi, budują teraz nowe pomniki.
K: Jakie?
M: A no jeden na ten przykład stoi na niecałej - Pomnik Nieznanej Dziewicy. Drugi przed giełdą - Pomnik Nieznanego Płatnika. A trzeci pomnik to Polsce postawiła Ameryka.
K: Za co?
M: No, w dowód wdzięczności! Za usunięcie pomnika wdzięczności z ogródka Hoovera.
K: A to co? Na środku ulicy stoi policjant pod lampą elektryczną. Co on tam robi?
M: Jak to co, nie wisz paniusia co robi? Glina kwarcówkę bierze!
K: No, no, no... Jakie to wygody w tej Warszawie!
M: Ta, mile miasto! Paniusiu, nie ma paniusia papieroska?
K: No nie, nie palę... Ale mogę kupić, tylko gdzie?
M: No u buddysty.
K: U kogo?
M: No mówię, u buddysty. To jest takiego, co w tej budce na rogu siedzi.
K: Aha, tak...
M: Dziękuję paniusiu, dziękuję bardzo!
K: Ah, śliczne miasto i ludzie tacy uprzejmi, tacy mili... Jak tylko przyjechałam, to od razu otoczyło mnie moc chłopców i wołała "Dobry Wieczór, Dobry Wieczór!". Sympatyczni ludzie. No, Warszawa...
M: A wie paniusia, dlaczego Warszawa tak się nazywa?
K: Nie, dlaczego?
M: No to pochodzi od Warsa i od Sawana - Wars-Sawa, czyli razem Warszawa.
K: Tak, pięknie tutaj, ale jestem trochę zmęczoną. Może zajrzymy do jakiejś cukierni, dobrze? Ja proszę.
M: No klawo jest, jak paniusia prosi do wszystkich kawiarni, do jakich tylko paniusia zechce. No to idziemy paniusiu.
Dodaj komentarz
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Stefania Betcherowa
Tymoteusz Ortym
druga część "W kawiarni"
⋯ ※ ⋯
Syrena-Electro
kat: 9082 mx: 23701
ze zbiorów:
StareMelodie.pl
0:00
0:00
druga strona - audio:
„W kawiarni”
Etykiety płyt
Antek Klawisz
Syrena-Electro
Mx: 23701
Kt: 9082
kolekcja: SolitonRetro
Podobne teksty:
W kawiarni 4
Kataryniarz 3
Warszawa to miasto kochane 3
A ja chcę mieszkać w Warszawie 3
Śpij aniele, księżyc błyska 3
Warszawo ma! (Oberfeld, Włast) 3
Warszawski maj 3
Piosenka na ulicy 3