«
»
Stare Melodie na Facebook
StareMelodie.pl - kanał RSS
piosenka: Kometa Haleja 122
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
Michał Michalski
Janina Janówna
na płycie
Columbia
kat: E3630 mx: 58637
1917 rok
ze zbiorów:
jakej
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Majcherek u adwokatowej”
Helena Pawłowska
Antoni Fertner
na płycie
Victor
kat: 63977-A mx: 63977A
ze zbiorów:
StareMelodie.pl
0:00
0:00
druga strona - audio:
„Na dworcu kolejowym”
Etykiety płyt
Kometa Haleja
Columbia
Mx: 58637
Kt: E3630
kolekcja: jakej
Kometa Haleja
Victor
Mx: 63977A
Kt: 63977-A
 
Kometa Haleja
Zonophone Record
Mx: 14309 b
Kt: X-61387
kolekcja: StareMelodie.pl
Podobne teksty:
Koniec świata (Wandycz?) 3
Żonka piła, mąż orał 2
Życzenia pijaka 2
Lament pijaka 2
Scena małżeńska 2
Dobry wieczór mój mężulku 2
Koniec świata (?) 2
tytuł:
Kometa Haleja
Kometa Halaya
gatunek:
dialog, scena komiczna
muzyka:
słowa:
info:
nagrano w okolicach 1910 r. w związku z końcem świata.

- A ty pijaku jeden! Skaranie Boskie z takim mężem! To ja ciebie po całym mieście szukam, a ty, hyclu jeden, w knajpie siedzisz i ani myślisz do domu wracać?!
- Cichoj Basia i nie urągaj! Co mi dóm znaczy? Gwiżdżę na dom! Przyjdzie kometa, ogonem ”szur!” fajtnie i dom diabli wezmą! Żywot wieczny mi w głowie teraz, a nie jakieś głupstwa doczesne! Kelner, kelner! Mocna czysta z piołunową! Basiu, napijesz się i ty?
- Nie chcę!
- A w takim razie... Dwie mocne, tylko duże! Wlej mi w jedno naczynie, żeby mi się po stole nie rozlewało... Słuchaj, Basia... Siadaj, pogadamy o wieczności!
- Durniu jeden! To ja będę z tobą o wieczności gadała?! Dzieci butów nie mają, gołemi nogami świecą!
- Cichoj, Basia! Gwiżdżę na gołe buty bez nogów! Przyjdzie kometa, ogonem ”hyc!”, fajtnie i nogi diabli wezmą! To cóż będę teraz pieniądze na buty wydawał? A przy tym dziecku na bosaka łatwiej się będzie do królestwa niebieskiego dostać! Ja jestem dobry ojciec, dbam o przyszłość moich dzieci... Kelner, kelner! Anyżowa z kminkową! Basiu, napijesz się ze mną? To ci się zaraz we łbie, hyc!, rozjaśni i strach cię przed wiecznością obleci!
- Strachu nie ma, a wódki nie chcę!
- Kelner! W takim razie dwa razy anyżowa z kminkową! A wlać mi w jedno naczynie, to może być to samo...
- Słuchaj no, ty pijaku jeden! Żebym ci tego naczynia na łbie nie rozbiła!
- Gwiżdż na łeb! Przyjdzie kometa, fajtnie i łeb diabli wezmą! Teraz łeb guzik! Uważasz, ogon fru! Szanuj ogon, kobito!
- Słuchaj no, ty cymbale! Ty mi tym swoim głupim ogonem nie rozdrażniaj, bo już mnie ostatnia desperacja porywa!
- Baśka, nie de-denerwuj się! Przyjdzie kometa, fajtnie ogonem i ogon diabli wezmą! Kelner! Miętowa z pieprzową, bo mnie strach przed tym smutnym końcem świata ogarnia... Basia, napijesz się i ty?
- Jeszcze?! A masz, a masz, ty gnoju, cymbale, masz! Żeby ci ten koniec świata ze łba wyleciał! Masz!
- Ojoj... Dosyć, dosyć! Kelner, kelner! Mocna ze spirytusem, bo mi naczynie z miętową Baśka na łbie rozbiła, a ja gwiżdżę na łeb! Przyjdzie kometa, fajtnie ogonem i miętową, pieprzową rozbije.
Popraw swój wzrok!
SM

Przepisał Bartłomiej.

Legenda:
inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu
abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu)
abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie
abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza
(abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika

kierownik 2019-02-11 14:10
Tekst dotyczył końca świata w 1910 roku:
https://polona.pl/search/?filters=keyword:Kometa_Halleya,public:0
Bartłomiej 2019-04-14 21:44
- A ty pijaku jeden! Skaranie Boskie z takim mężem! To ja ciebie po całym mieście szukam, a ty, hyclu jeden, w knajpie siedzisz i ani myślisz do domu wracać?!
- Cichoj Basia i nie urągaj! Co mi dum znaczy? Gwiżdżę na dom! Przyjdzie kometa, ogonem "szur!" fajtnie i dom diabli wezmą! Żywot wieczny mi w głowie teraz, a nie jakieś głupstwa doczesne! Kelner, kelner! Mocna czysta z ...! Basiu, napijesz się i ty?
- Nie chcę!
- A w takim razie... Dwie mocne, tylko duże! Wlej mi w jedno naczynie, żeby mi się po stole nie rozlewało... Słuchaj, Basia... Siadaj, pogadamy o wieczności!
- Durniu jeden! To ja będę z tobą o wieczności gadała?! Dzieci butów nie mają, gołemi nogami świecą!
- Cichoj, Basia! Gwiżdżę na gołe buty bez nogów! Przyjdzie kometa, ogonem "hyc!", fajtnie i nogi diabli wezmą! To cóż będę teraz pieniądze na buty wydawał? A przy tym dziecku na bosaka łatwiej się będzie do królestwa niebieskiego dostać! Ja jestem dobry ojciec, dbam o przyszłość moich dzieci... Kelner, kelner! Anyżowa z kminkową! Basiu, napijesz się ze mną? To ci się zaraz we łbie, hyc!, rozjaśni i strach cię przed wiecznością obleci!
- Strachu nie ma, a wódki nie chcę!
- Kelner! W takim razie dwa razy anyżowa z kminkową! A wlać mi w jedno naczynie, to może być to samo...
- Słuchaj no, ty pijaku jeden! Żebym ci tego naczynia na łbie nie rozbiła!
- Gwiżdż na łeb! Przyjdzie kometa, fajtnie i łeb diabli wezmą! Teraz łeb guzik! Uważasz, ogon fru! Szanuj ogon, kobito!
- Słuchaj no, ty cymbale! Ty mi tym swoim głupim ogonem nie rozdrażniaj, bo już mnie ostatnia desperacja porywa!
- Baśka, nie de-denerwuj się! Przyjdzie kometa, fajtnie ogonem i ogon diabli wezmą! Kelner! Miętowa z pieprzową, bo mnie strach przed tym smutnym końcem świata ogarnia... Basia, napijesz się i ty?
- Jeszcze?! A masz, a masz, ty gnoju, cymbale, masz! Żeby ci ten koniec świata ze łba wyleciał! Masz!
- Ojoj... Dosyć, dosyć! Kelner, kelner! Mocna ze spirytusem, bo mi naczynie z miętową Baśka na łbie rozbiła, a ja gwiżdżę na łeb! Przyjdzie kometa, fajtnie ogonem i miętową, pieprzową rozbije.
Iwona 2019-04-15 15:49
2 akapit "mocna czysta z piołunową"
Dodaj komentarz